Autor Wątek: Hobby niekomiksowe  (Przeczytany 6640 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 13 Wrzesień 2019, 12:52:56 »
Puzzle nie są grami planszowymi, i mało tego nie mają na naszym rozwijającym się forum własnego tematu zbiorczego. W związku z tym posta, w którym chciałbym pochwalić się takim oto nabytkiem umieszczam w niniejszym wątku tematycznym. A ową zdobyczą są puzzle, 1500 części w pionowym układzie składanego w całość obrazu, przedstawiącego bezimienne plugawe zło, tę przedwieczną ślepą obłą siłę, pochłaniającą swym nieskończonym majestatem każdego kto się z nią zetknie. To Cthulhu - wielki pradawny, innowymiarowy byt; kapłan mroku, szaleństwa i apokalipsy! Ułożenie puzzli i to dość trudnych i zarazem czasochłonnych, zważywszy na tonację barw i ich rozłożenie na powierzchni obrazu, będzie nie tylko wyzwaniem, ale i dla fanów mitologii Lovecrafta dopełnieniem budowanego z tym Uniwersum doświadczenia.


Offline parsom

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #31 dnia: Pt, 13 Wrzesień 2019, 17:30:37 »
Klockami się nikt nie bawi? Bo mnie się zdarza:


Offline Lou

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #32 dnia: Pt, 13 Wrzesień 2019, 17:38:24 »
Klocki jak najbardziej. Lego w zestawach ze Scooby-Doo oraz Playmobil. W tym drugim przypadku Ghostbusters i komplety arktyczne.
Transmission jammed, proximity coverage only. Backup activated, system rebooted.
Comix Grrrlz

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #33 dnia: Nd, 15 Wrzesień 2019, 11:36:02 »
Na wszystkie ,,mecha" tego świata! Nawet nie wiedziałem, ba, nie miałem pojęcia, że istnieje coś tak wyjątkowego, w niemożebny wręcz sposób atakującego moją fanowską percepcję. Że bodziec w postaci modelu LEGO: "Voltron - Defender of the Universe" zaleje ją całą swoją niezwykłością; ach, te krawędzie, ta smukłość, symetria brył i płyt tworzących Voltrona. Okaz jednego z najsłynniejszych ,,mecha" w dziejach kultury popularnej prezentuje się, jak dla mnie, lepiej niż cudownie. LEGO to nie tylko modele "Star Wars" i "Super Heroes", czy "Harry Potter". Czuję się niczym jaskiniowiec przeniesiony do czasów współczesnych. Świat nie jest taki mały, a LEGO jak widać ma gigantyczny potencjał. Potentat zabawkowej rzeczywistości daje nam multum klockowych serii tematycznych, co rozszerza budowane przez markę Uniwersum. Ludzka wyobraźnia wymyka się jakimkolwiek granicom, i to jest naprawdę piękne! Model Voltrona, obrońcy Wszechświata, tylko to potwierdza.


Offline Gazza

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #34 dnia: Wt, 17 Wrzesień 2019, 11:03:40 »
Dobrze że nie wymieniłeś zagrożenia nuklearnego :)
Lata temu gdy kupiłem dysk twardy w karcie gwarancyjnej znalazłem zapis, że nie obejmuje ona uszkodzeń powstałych wskutek wybuchu jądrowego, inwazji UFO i czegoś tam jeszcze w rodzaju armagedonu. Serio. :)

Co do moich pasji pozakomiksowych - w mniejszym lub większym natężeniu: malowanie/kolekcjonowanie figurek i popiersi, zbieram statuy (Kotobukiya), modelarstwo, książki (głównie King), film, el-muzyka, airsoft, dogtrekking (niestety od ubiegłego roku nasza syberyjska sucz odeszła do krainy wiecznych śniegów :( , ale obeszła z nami wszystkie możliwe dla psa pasma w Polsce), sport: siatkówka (25 lat), bieganie (choć ostatnio tylko rekreacyjnie), siłownia (muszę dbać o kręgosłup), narty (góry!!!). No i lubię ogólnie spędzać czas na świeżym powietrzu - 5 dni "przy kompie" i życie w Poznaniu daje takiego kopa by uciekać w plener kiedy się tylko da - a wtedy czy komiks czy książka smakują lepiej! ;)
Conan - Miecz barbarzyńcy t.1 - 7/10 | Batman/Flash: Przypinka - 5/10 | Batman: Przeklęty - 5/10 | Gideon Falls t.1 - 7/10

Offline Teli

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #35 dnia: Wt, 17 Wrzesień 2019, 11:45:23 »
Ciekawy temat (dopiero go dojrzałem). Miło wiedzieć, że mamy tu tylu nietuzinkowych ludzi. Ja też wrzucę coś o sobie.
Hobby poza komiksowe - przede wszystkim kawa. Ale nie taka byle jaka. Podobnie jak z koledzy piwowarzy podchodzę do tematu bardzo rzemieślniczo i lata poszukiwań rożnych palarni, ziaren, oraz sposobów palenia i parzenia kawy zrobiły ze mnie baristę samouka/amatora. Do tematu podchodzę na zasadzie samodoskonalenia i o ile na początku tej pasji opierałem się głównie na literaturze i internetach o tyle dotarłem do etapu eksperymentów na własną rękę. Niestety podobnie jak w przypadku piwa okupione jest to tym, iż zwykła kawa sklepowa oraz tą podawaną w 95% restauracji i kawiarni staje się breją nie do przełknięcia, gdyż daleko jej do tego co można uzyskać przy pomocy rzemieślniczych sposobów parzenia kawy - od gęstych espresso o strukturze gorącej czekolady po idealnie klarowne kawy przelewowe o konsystencji i bogactwie smaku godną najlepszego wina. Minusem tego hobby jest wstawanie wcześnie rano, kiedy trzeba przygotować kawę wedle określonego ceremoniału co zajmuje znacznie więcej czasu niż wciśnięcie przycisku w ekspresie ciśnieniowym. Utrapienie mają ze mną znajomi zwłaszcza Ci którzy często podróżują do krajów położonych w "pasie kawowym" gdyż zawsze marudzę o przywiezienie kolejnych próbek ziarna :)

Po za tym konikiem z racji ukończonej grafiki warsztatowej oraz wydawniczej mam sentyment do starodruków i XIX wiecznej grafiki. Liznąłem też malarstwa jednak to domena mojej małżonki, która wziętą artystką jest. Siłą rzeczy dom przypomina małą galerię sztuki wypchaną płótnami i grafikami na każdej dostępnej pionowej powierzchni płaskiej. Poniekąd z tej pasji wynika moje zainteresowanie komiksem.

Reszta hobby to raczej standardy typu literatura, sport czy długie górskie wycieczki. Swego czasu zajmowałem się też pisarstwem tworząc krótkie opowiadania i eseje jednak chroniczny brak wolnego czasu sprawił, że chwilowo odłożyłem to hobby do szuflady.

Edit:
Gdyby ktoś chciał zobaczyć i ocenić nieco tej naszej wspólnej, żony i mojej (odpowiednio malarsko-pisarsko) twórczości to zapraszam do galaerii na FB (strona publiczna więc konto nie jest wymagane): https://www.facebook.com/GaleriaMariaKuzma/
« Ostatnia zmiana: Wt, 17 Wrzesień 2019, 13:36:48 wysłana przez Teli »

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #36 dnia: Wt, 17 Wrzesień 2019, 20:38:03 »
Hobby niekomiksowe...

Toż to temat rzeka, w pozytywnym sensie rzecz jasna. Kombinacji liter alfabetu, znaków interpunkcyjnych, znaków przystankowych itp., nie starczyłoby, aby podkreślić jak bardzo szerokie są moje zainteresowania, wręcz pochłaniające mnie pasje z tytułu: ,, pasje niekomiksowe"! Popkultura dla mnie jest czymś dużo, dużo większym, bardziej dogłębnym niż ,,jakaś książka" lub ,,jakiś film" zapychający nasz czas, gdy się nudzimy, albo, gdy za oknem deszcz stuka o parapety okien aż miło. Poza komiksami w popkulturze liczy się dla mnie np.: porządny serial i film; nie oglądam wszystkiego co aktualnie leci, co wypuszcza "Netflix", czy inne platformy i stacje - wybieram to, co podchodzi pod mój gatunek tematyczny: sci-fi, adaptacje komiksowe, adaptacje historyczne, horrory, horrory slashery, dreszczowce, dokumenty i wiele, wiele innych. Zawsze wybieram ten serial lub film, który wiem, że spełni moje oczekiwania; przynajmniej w jakimś stopniu. Nie mam zamiaru eksperymentować i szaleć z ,,oglądaniem tego co leci". Ja chcę to wspominać, pamiętać i do tego wracać. Mega, hiper istotne są dla mnie "Gwiezdne Wojny": a tu wchodzi w grę bardzo, ale to bardzo dużo wątków, Kanonów, historii. Najbardziej moją uwagę z tegoż Uniwersum poświęcam okresowi Nowego Kanonu: latom pomiędzy ,,Atakiem Klonów" a filmowym "Przebudzeniem Mocy", oraz uwzględniając całą, zapoczątkowaną w 1977 roku przez George`a Lucasa Sagę: historii kształtowania się Mocy, zwłaszcza jej powolnego doświadczania, przez wielu adeptów, pojęcia jej aspektów i powolnego zgłębiania, tak, by powstała jej Ciemna i Jasna strona. To jest po prostu niesamowite; "Gwiezdne Wojny" są mi bliskie fanowskiemu sercu, mimo iż tajniki Uniwersum zacząłem zgłębiać na poważnie dopiero po premierze filmu "Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie (2016)".

Ostatnimi czasy zacząłem interesować się, i sam zdziwiłem się, że aż na tak poważnie: tematyką psychopatii, socjopatii, seryjnych morderców, aspektami analizy behawioralnej przestępców i całą psychokryminalistyką. Zaczęło się skromnie, od miniserialu "Netflixa": "Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy'ego (2019)". Potem poszło ,,jak po maśle", na spidzie i reakcji łańcuchowej w jednym.

Oprócz tego, co jest dla mnie arcy-ważne, i staram się do tego powrócić, kiedyś zawodowo trenowałem - teraz robię to mniej wyczynowo: bieganie długodystansowe -pierwsza trzydziestka na MP w półmaratonie górskim w Wieliczce w 2015r. - a zanim zatoki nie dały mi o sobie znać: pływanie... Nie zapominajmy o zdrowym odżywianiu, czyli jedzeniu, praktycznie rzecz biorąc, tylko tego co w miarę zdrowe, nietuczące, pożywne i lekkostrawne. Moje zainteresowania wzbogacam również przez gaming na Ps4: przeważnie Kampanie, a nie tryb multi, tytuły eksploracyjne, platformówki, strzelanki, science-fiction i post-apo. Nie zapomnijmy o moim zamiłowaniu do książek sci-fi, thrillerów, Fantasy i horrorów, no i najważniejsze komiksów! Uwielbiam udzielać się na forach internetowych, pisać recenzje o powieściach, serialach i innych elementach popkultury. Po prostu lubię dzielić się swoją wiedzą, wymieniać zdanie z innymi fanami - czyli dać coś więcej od siebie.

Zbieram kapsle po piwach; mam ich 257. Każdy kapsel pochodzi od piwa wypitego tylko i wyłącznie przeze mnie. Gdy kupuję piwo patrzę na kapsle, które mam. Jeśli danego kapsla nie mam mogę to piwo kupić i wypić, a kapsel dać do kolekcji. Browar pijam jednak rzadko, i pijam go schłodzonego do temperatury 3 stopni, wlanego do kufla, do którego muszę dolać 2 łyżki syropu malinowego albo wiśniowego. Innego picia piwa nie uznaję; ba, innej formy alkoholu, gdyż kiedyś, mówiąc krótko, przedobrzyłem na rodzinnej imprezie i od teraz zero Wódżjitsu, win, i innych specyfików. Gdy idę gdzieś do klubu, albo piję sok, albo pepsi schłodzoną bez cukru... Cóż, takie odmienne, perwersyjne, skrajne ,,widzimisię" i hobby zarazem.

Zresztą o naszym hobby, czy to komiksowym, czy innym; o naszych pasjach itp., na forum za dużo pisać się nie da. Trzeba by spotkać się kiedyś w jakimś mieście, przy kawie, jakimś jedzeniu i pogadać. Po prostu.

Offline John

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #37 dnia: Śr, 18 Wrzesień 2019, 01:13:35 »
Cytuj
Zresztą o naszym hobby, czy to komiksowym, czy innym; o naszych pasjach itp., na forum za dużo pisać się nie da. Trzeba by spotkać się kiedyś w jakimś mieście, przy kawie, jakimś jedzeniu i pogadać. Po prostu.

Kiedyś trzeba ;)

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #38 dnia: Cz, 19 Wrzesień 2019, 13:41:28 »
Brak słów. Zatkało mnie zupełnie. To zupełny mega klasyk, osobliwość i fenomen w zestawach LEGO. Kolejny model do kolekcji od tej marki, poza cyklem "Super heroes" i "Star Wars", który chciałbym mieć.



Świat LEGO coraz bardziej mnie zaskakuje, szokuje i wtłacza masę pozytywnych fluidów do mego fanowskiego serducha. A Wy forumowicze znacie jakieś ciekawe, niezwykłe, alternatywne zestawy LEGO w granicach 300-700zł, które można by kupić w polskich sklepach?

Offline Bender

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #39 dnia: Cz, 19 Wrzesień 2019, 14:36:23 »
Przejrzyj sobie po prostu kategorię Ideas lub Creator na stronie lego.

Dragonball - Lepiej późno niż wcale! 10/10

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #40 dnia: Wt, 08 Październik 2019, 10:45:45 »
Wielkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica otwarcia 3-dniowego festiwalu popkultury w Polsce, "Warsaw Comic Con" 2018. Wiem, brzmi to dziwnie, warszawski "Comic Con" odbywa się ostatnio rok w rok; nie jest to jakiś niepojęty fenomen. Jednak dla mnie to pierwsze tego typu wydarzenie, w którym uczestniczyłem. Niespodziewany splot przyczynowości sprawił, że w ogóle przypominało mi się o tym, że niedługo minie rok od chwili rozpoczęcia tegoż to warszawskiego festiwalu, oraz, że zrobiłem kilka fotografii, gdy tam byłem, które nawet nie wiedziałem, że jeszcze mam. Oto coś wyjątkowego w tym względzie: oryginalne rekwizyty z filmu "Piła VI".


Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #41 dnia: Wt, 07 Kwiecień 2020, 21:58:26 »
Niewypowiedziane, niepojęte piękno nostalgii... że tak po geekowsku, z sentymentem fana wychowanego w latach 90-tych XX wieku, się wyrażę. Coś niesamowitego, bo to przypadek sprawił, że, będąc w osiedlowych "Delikatesach Centrum", i dokonując jakichś tam zakupów, na jednej z mniejszych ledwo widocznych półek nalazłem coś czego nie spodziewałem się w ogóle znaleźć, coś co zaskoczyło mnie w sposób iście niepojęty. Czy pamiętacie te oto lizaki? Strzelające lizaki po zanurzeniu ich w proszku! Ha!


Offline LordDisneyland

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #42 dnia: Śr, 08 Kwiecień 2020, 11:40:04 »
Szykuję się dzisiaj do złożenia modelu gundama, ale w zasadzie ostatnio to głównie kolekcjonuję noże i przerabiam resoraki :D
















Jak się nauczę obsługi aparatu, to zrobię lepsze fotki...jeśli się nauczę.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Kwiecień 2020, 11:45:31 wysłana przez LordDisneyland »

Offline turucorp

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #43 dnia: Śr, 08 Kwiecień 2020, 16:29:21 »
Lordzie, tak z czystej ciekawości, same foldery i praktycznie tylko Kershaw? To osobiste preferencje, czy dopiero zaczynasz przygodę?

Offline LordDisneyland

Odp: Hobby niekomiksowe
« Odpowiedź #44 dnia: Śr, 08 Kwiecień 2020, 16:53:47 »
Zacząłem w sierpniu [od srm710, rzecz jasna ;) ], więc raptem chwilę temu. To fota porównawcza części kershawów, którą zrobiłem do wątku o wielkości noży na Knives.pl :)  Kershawa lubię, choć w tej chwili mam już ich chyba trochę dość...
  Większość moich noży to faktycznie foldery, raczej nie z wysokiej półki - ostatnie nabytki to ColdSteel SRK SK-5, Kizer Vanguard Gemini i Boker Yukon, ten na ostatniej focie. Polecam, choć backlock i w 440C ;)

I szkoda, że nie mogę iść w krzaki nad Wisłę, bo ładnie naostrzyłem tego SRK, a z wypróbowaniem termin się odwleka...
  Też zbierasz koziki jakoweś? Po fachowem posćie mniemam, że troszkie się interesujesz ostrościami? :)