Zgadzam się z Gazzą w kwestii nauczycieli. Miałem w swoim życiu przyjemność poznania dwóch nauczycieli, a właściwie nauczycielek

i żadna z nich nie narzekała na zarobki. Tyle tylko, że były to nauczycielki, które dobrze wybrały specjalizację - jedna to nauczycielka fizyki/matematyki, druga jęz. angielskiego. W tym zawodzie najwyraźniej jest dokładnie tak, jak w każdym innym - jak ktoś wybierze dobrą specjalizację, to zarabia dobrze. A jak ktoś się wyspecjalizował w WOSie, to.... no cóż, pretensje może mieć sam do siebie.
Ok, ktoś może powiedzieć, że dwa przypadki to mało, ale dla mnie to jest 100% próby i w zestawieniu z takimi opiniami, jak Gazzy, jedynie potwierdzają moją teorię o specjalizacji.
Dodatkowo znam jeszcze dwie emerytowane nauczycielki - sąsiadkę i w rodzinie też mam. Sąsiadka, jak na emerytkę, radzi sobie bardzo dobrze - ma własne mieszkanie i nie brakuje jej do pierwszego. Przypadek z rodziny, to akurat bardzo zamożna nauczycielka, ale ona stanowiska zdobywała po znajomości, więc to nie jest przypadek miarodajny.