Autor Wątek: Gospodarka  (Przeczytany 17429 razy)

srogin i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Apasz

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #15 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 12:18:24 »
To byłaby fantastyczna informacja gdyby nie tzw. całokształt działalności. Obniżka PIT o 1% to niemal 10 mld złociszy mniej w budżecie. Co roku. Jeżeli do tego dodać te wszystkie pokichane "plusy" i inną kiełbasę wyborczą to budżet się spina jeszcze tylko na chwilę obecną. Ale jak koniunktura się skończy (a szczyt już minęliśmy) to worek przestanie się domykać. I będzie płacz ze zgrzytaniem zębami.
Mądre ludzie w czasie koniunktury robią nadwyżki i oszczędzają. Socjaliści rozdają lekką ręką, bo tak jest najwygodniej. Cieszyłbym się na tę obniżkę gdyby przy okazji skasowali jakieś durne 500+, 13-stkę i 14-stkę górniczą albo gdyby utopili w Wiśle 0% podatku do 26-ego roku życia (co jest zresztą cholernie niekonstytucyjne i aż prosi się o przekręty). A tak jakoś nie potrafię się cieszyć z tej teoretycznie dobrej wiadomości...

Ja jeszcze do tego dodałbym wydatki na szkolnictwo wyższe, na przywileje poszczególnych grup społecznych (policjanci, górnicy, nauczyciele, itp.), na rozdmuchaną do granic przyzwoitości administrację publiczną i cały szereg innych, niepotrzebnych wydatków. Tak długo, jak nie ma na horyzoncie alternatywy, która by coś takiego zrobiła, trzeba się cieszyć z drobnych rzeczy. Osobiście mam w nosie ilość złociszy w budżecie, bo jak obaj zauważyliśmy, są one i tak wyrzucane w błoto. Wolę mieć 12% rocznie więcej w kieszeni.
#stopmowienienawiści
#wolnesondy
#OTUA

Offline Szekak

  • Wiadomości: 2130
  • Polubień: 1287
  • Zwyrodniały i godny pogardy bękart natury.
    • Zobacz profil
Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #16 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 12:46:41 »
Inflacja wynika w naszym przypadku ze wzrostu zamożności społeczeństwa. Jest ono bezpośrednim wynikiem działań rządu - programy socjalne i obniżanie podatków, zatem w sumie można stwierdzić, że obecny rząd jest odpowiedzialny za inflację w Polsce.
Jesteś tego pewien? Bo ja słyszałem od ekonomistów, że powodem jest to, że inwestycje odkąd rzadzi PiS poszły mocno w dół, a gospodarka która opiera się na popycie, a nie inwestycjach to słaba gospodarka i zawsze wiąże się z inflacją. I to jest zasługa PiS. Ja ekonomistą nie jestem, jedynie przekazuję to co od ekonomistów usłyszałem.

A co do bogacenia się społeczeństwa, to ja tylko przypomnę, że % ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie w poprzednim roku wzrósł.
« Ostatnia zmiana: Śr, 17 Lipiec 2019, 12:50:35 wysłana przez Szekak »
Czerwone ślepia wpatrywały się w niego, tlące się jeszcze wstrętnym życiem, by po chwili zaszklić się i znieruchomieć.

Offline R~Q

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #17 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 12:55:17 »
% ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie w poprzednim roku wzrósł.
Ale w porównaniu ze sprzed rządami pis, wciąż jest niższy. Ale oczywiście masz rację - 500+ to szczątkowy program socjalny; jest dobry na początek, ale dla budowania prawdziwego dobrobytu potrzebne są o wiele szerzej zakrojone programy socjalne i to nie tylko takie polegające na prostych transferach pieniężnych.

"Ekonomistów" się nie słuchaj - większość to omijający podatki banksterzy lub "dziennikarze".

Offline Szekak

  • Wiadomości: 2130
  • Polubień: 1287
  • Zwyrodniały i godny pogardy bękart natury.
    • Zobacz profil
Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #18 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 12:56:56 »
Dobrze mistrzu, ciebie będę się słuchał. Rozumiem, że inwestycje nie poszły w dół za PiS i "banksterzy" oszukują? ;)

Nie dziwne, że niższy,PiS objął władzę w momencie wychodzenia ze światowego kryzysu i kupę pieniędzy rozdał, więc ciężko by był wyższy. Niepokojące jest to, że w ostatnim roku ten wskaźnik wzrósł. Dlaczego tak się stało, to mnie zastanawia.
« Ostatnia zmiana: Śr, 17 Lipiec 2019, 13:00:53 wysłana przez Szekak »
Czerwone ślepia wpatrywały się w niego, tlące się jeszcze wstrętnym życiem, by po chwili zaszklić się i znieruchomieć.

Offline Capsee

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #19 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 13:12:08 »


Bo ja słyszałem od ekonomistów

Znam jednego ekonomiste co mówił że frank nie wzrośnie, a tym czasem po cichutku, przewalutował sobie kredyt na złotówki. Także do tego co mówią ekonomiści trzeba podchodzić ostrożnie.

Online Bender

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #20 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 13:17:38 »
ale dla budowania prawdziwego dobrobytu potrzebne są o wiele szerzej zakrojone programy socjalne

Interesujące zestawienie. Mówiłeś, żeby nie słuchać ekonomistów? Right...
GOBLIN GIRL (Moa Romanova) - Świetne! Bardzo oryginalna i interesująca kreska. Czekam na kolejne komiksy Romanovej.

Offline Szekak

  • Wiadomości: 2130
  • Polubień: 1287
  • Zwyrodniały i godny pogardy bękart natury.
    • Zobacz profil
Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #21 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 13:18:34 »

Znam jednego ekonomiste co mówił że frank nie wzrośnie, a tym czasem po cichutku, przewalutował sobie kredyt na złotówki. Także do tego co mówią ekonomiści trzeba podchodzić ostrożnie.
Nie ma ludzi nieomylnych, widocznie byl przekonany, ze nie wzrosnie, skoro sam wzial w tej walucie kredyt dla siebie, a potem przewalutowywal by minimalizowac straty.
Czerwone ślepia wpatrywały się w niego, tlące się jeszcze wstrętnym życiem, by po chwili zaszklić się i znieruchomieć.

Offline death_bird

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #22 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 13:18:45 »
Nie ma czegoś takiego jak 13-tka górnicza ;) Od lat (przynajmniej w górnictwie węgla kamiennego).
A jeśli 14-tkę, to we wszystkich państwowych zakładach, dlaczego górniczą ;)
Tak jestem związany z górnictwem, z innej beczki jestem za skasowaniem wszystkich dodatków, tylko by pensje były przyzwoite ;-)

Amen. Przy czym te przyzwoite pensje powinny iść w ślad za zyskami. Nie może być tak, że straty branży są publiczne, ale zyski górnicze (a pamiętam taki transparent z jednej z górniczych demonstracji gdy raz przez przypadek kopalnie zrobiły nadwyżki: "Zysk albo w pysk" brzmiało hasło - w sensie, że chodziło o podział wypracowanego zysku między gwarków). Jeżeli górnictwo nie potrafi już (lub nie chce potrafić) generować zysków to powinno się je powoli zamykać (Thatcher potrafiła i jakoś Brytania się od tego nie zawaliła).

Osobiście mam w nosie ilość złociszy w budżecie, bo jak obaj zauważyliśmy, są one i tak wyrzucane w błoto. Wolę mieć 12% rocznie więcej w kieszeni.

Wydaje mi się, że to jednak istotne. Jeżeli w okolicach 2021-22 dobijemy do tych "magicznych" 3% deficytu to Bruksela przeciągnie nas pod kilem bez cienia litości za to z mściwą satysfakcją za każde jedno stawanie okoniem. Nie będzie taryfy ulgowej jak w przypadku "równiejszych" tego kołchozu.
Dlatego obniżenie podatków byłoby rewelacyjną wiadomością gdyby nie rozwalające budżet idiotyczne rozdawnictwo.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline PJP

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #23 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:05:58 »
Cytuj
Dlaczego tak się stało, to mnie zastanawia
Nadal istnieją grupy pracujące ale nie mogące sobie pozwolić na wiele i ocierające się o granicę ubóstwa (biedni-pracujący). Im PiS nic specjalnie nie zaproponował. A i koszty życia wzrosły. Jasne, że przed wyborami będziemy świadkami nowych programów socjalnych czy osłonowych ale jednocześnie podejrzewam, że delikatnie będą luzować różne procenty a i może jakieś duże budowy się szykują.
« Ostatnia zmiana: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:07:32 wysłana przez PJP »

Offline Apasz

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #24 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:23:12 »
Jesteś tego pewien? Bo ja słyszałem od ekonomistów, że powodem jest to, że inwestycje odkąd rzadzi PiS poszły mocno w dół, a gospodarka która opiera się na popycie, a nie inwestycjach to słaba gospodarka i zawsze wiąże się z inflacją. I to jest zasługa PiS. Ja ekonomistą nie jestem, jedynie przekazuję to co od ekonomistów usłyszałem.

To nie wyklucza tego, co napisałem. Zgadzam się, że brak inwestycji jest zjawiskiem niekorzystnym i zgadzam się, że po rozdawnictwie PiS polska gospodarka opiera się na popycie. Ale efekt tego jest przecież pozytywny. Aby utrzymać pozytywny trend konieczne jest w następnym kroku właśnie rozruszanie inwestycji i obniżenie podatków. To drugie właśnie się dzieje, choć w nieco mniejszym, niż oczekiwany, stopniu. Ale lepszy rydz, niż nic. A co do inwestycji, to nie wiem jak to teraz wygląda, więc w tym temacie się nie wypowiem. Ale niewykluczone jest, że Jarosław doskonale wie to, co ja tu piszę i będzie to wdrażał.

A co do tych ekonomistów, to pokładanie w nich zbyt dużej wiary jest mocno naiwne ;) (kurcze, drugi już raz, ale w zupełnie innym temacie, dowodzisz swojej naiwności :P ) Rozbawiło mnie to. Generalnie podpisuję się pod słowami krytyków "ekonomistów", którzy wypowiedzieli się w tym temacie :) Ja zawsze ponad zdanie tych "ekspertów" stawiał będę swój rozum i stan portfela ;)

Nadal istnieją grupy pracujące ale nie mogące sobie pozwolić na wiele i ocierające się o granicę ubóstwa (biedni-pracujący). Im PiS nic specjalnie nie zaproponował. A i koszty życia wzrosły. Jasne, że przed wyborami będziemy świadkami nowych programów socjalnych czy osłonowych ale jednocześnie podejrzewam, że delikatnie będą luzować różne procenty a i może jakieś duże budowy się szykują.

Ja wprawdzie na sporo mogę sobie pozwolić i nie ocieram się o granicę ubóstwa, ale należę właśnie do tych, którym dotychczas PiS niewiele zaproponował, a nic bezpośrednio. Ale mimo to wynagrodzenie wzrosło mi o 47% (dziś vs. końcówka 2015 r.). Bo pośrednio mi sporo pomógł - dzięki rozdawnictwu pieniędzy rozruszali rynek pracy, dzięki czemu łatwiej było o zmianę i pracodawcy zaczęli odczuwać presję cenową. Ale nawet ludzie, którym nie urosło tak dynamicznie, nie powinni narzekać. Jeśli 4-osobowa rodzina ma, dajmy na to, 10 tys. miesięcznie, to z samego 500+ mają wzrost 10%. Nadal wyższe, niż realna inflacja :)
#stopmowienienawiści
#wolnesondy
#OTUA

Offline Apasz

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #25 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:25:08 »
Amen. Przy czym te przyzwoite pensje powinny iść w ślad za zyskami. Nie może być tak, że straty branży są publiczne, ale zyski górnicze (a pamiętam taki transparent z jednej z górniczych demonstracji gdy raz przez przypadek kopalnie zrobiły nadwyżki: "Zysk albo w pysk" brzmiało hasło - w sensie, że chodziło o podział wypracowanego zysku między gwarków). Jeżeli górnictwo nie potrafi już (lub nie chce potrafić) generować zysków to powinno się je powoli zamykać (Thatcher potrafiła i jakoś Brytania się od tego nie zawaliła).

Wydaje mi się, że to jednak istotne. Jeżeli w okolicach 2021-22 dobijemy do tych "magicznych" 3% deficytu to Bruksela przeciągnie nas pod kilem bez cienia litości za to z mściwą satysfakcją za każde jedno stawanie okoniem. Nie będzie taryfy ulgowej jak w przypadku "równiejszych" tego kołchozu.
Dlatego obniżenie podatków byłoby rewelacyjną wiadomością gdyby nie rozwalające budżet idiotyczne rozdawnictwo.

A co takiego konkretnie może mi zrobić Bruksela w ramach przeciągania Polski pod kilem? Mnie. Konkretnie.
« Ostatnia zmiana: Cz, 18 Lipiec 2019, 12:16:37 wysłana przez Mateusz »
#stopmowienienawiści
#wolnesondy
#OTUA

Online Bender

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #26 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:33:12 »
Zdrowa, patriotyczna postawa.
GOBLIN GIRL (Moa Romanova) - Świetne! Bardzo oryginalna i interesująca kreska. Czekam na kolejne komiksy Romanovej.

Offline Capsee

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #27 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:34:00 »
Nie ma ludzi nieomylnych, widocznie byl przekonany, ze nie wzrosnie, skoro sam wzial w tej walucie kredyt dla siebie, a potem przewalutowywal by minimalizowac straty.
Chodziło mi o to, że się już tym nie pochwalił.

Offline death_bird

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #28 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:47:16 »
Praktycznie nigdzie nie ma w 100% naturalnego wolnego rynku

True.
zatem oddziaływanie rządów i innych instytucji na rynek jest czymś naturalnym, a tym samym naturalne są cykle koniunkturalne i inflacja.

A to jest albo żart albo propaganda.

Inflacja wynika w naszym przypadku ze wzrostu zamożności społeczeństwa.

Komedia.

Jest ono bezpośrednim wynikiem działań rządu - programy socjalne

Kolejna komedia. Poziom ubóstwa właśnie rośnie i to jest najprawdopodobniej właśnie efekt działań rządu (wzrost cen produktów podstawowych takich jak żywność najmocniej bije w najbiedniejszych dla których wydatki na produkty spożywcze są proporcjonalnie większe niż u bogatych).

w sumie można stwierdzić, że obecny rząd jest odpowiedzialny za inflację w Polsce. Ale tego nie można uznać za zarzut, bo to chyba dobrze, że społeczeństwo się bogaci?

Pomysł żeby inflację łączyć z bogaceniem się społeczeństwa to jest jakaś ekonomia księżycowa.

W wielkim skrócie, bo tego nie da się wyjaśnić jednym postem.
Inflacja bierze się z nadmiernej podaży "pieniądza". Zaś za owe zjawisko odpowiada system bankowy działający na bazie tzw. rezerwy cząstkowej. Na czym to polega:
Jeżeli kol. Apasz przyszedłby do mnie pożyczyć milion euro a ja ów milion zdecydowałbym się pożyczyć to tym samym (szumnie pisząc) dług światowy zwiększa się o milion. Ale podaż pieniądza nie drgnie ani o jednego euro centa ponieważ death_bird nie jest bankiem i żeby pożyczyć Apaszowi bańkę musi ją mieć i wyjąć ze swojego konta. Tymczasem jeżeli Apasz pójdzie pożyczyć milion do banku to tenże bank nie potrzebuje mieć luźnego miliona, który dzień wcześniej death_bird wpłacił na konto jako depozyt. Żeby pożyczyć milion euro Apaszowi bank musi mieć słownie dziesięć tysięcy euro (ponieważ na tyle na ile pamiętam obecny poziom obowiązkowej rezerwy wg EBC to jest 1%). Innymi słowy: pożyczając milion bank 990 tysięcy tworzy ex nihilo. I tym samym o ile w przypadku pożyczki prywatnej podaż pieniądza nie zmienia się o tyle w przypadku pożyczki od banku podaż pustego pieniądza (świeżo utworzonego, nie mającego pokrycie zupełnie w niczym, nawet nie wydrukowanego, bo piszemy o zapisie elektronicznym na koncie) przy kwocie 1 milion to 990 tysięcy euro. Innymi słowy: bank posiadając 10 tysięcy pożycza milion i kosi odsetki (prawdziwe, bo Apasz musi na nie zarobić) od nieistniejących 990 tysięcy. I stąd bierze się tzw. "ekspansja kredytowa" powodująca podaż pustego pieniądza, inflację i "naturalne" cykle koniunkturalne, które są niczym innym jak efektami błędnych decyzji inwestycyjnych podejmowanych pod wpływem zbyt dużej podaży zbyt taniego kredytu (więc jeżeli Kaczyński mówi, że pieniądz jest tani i trzeba korzystać to należy zastanowić się pięć razy zanim się skorzysta).
Przykładowo. Obliczono iż od lat 70-tych gdy Szwajcaria (jako ostatnie państwo) odeszła od parytetu złota frank szwajcarski stracił 90% wartości.
To jest to "bogacenie się społeczeństwa". Inflacja oraz cykle koniunkturalne to nic naturalnego - to jest bandycka konsekwencja systemu rezerwy cząstkowej, która bankierom pozwala tworzyć "tony" pieniądza z powietrza.

I na koniec obrazowo: cały obecny światowy system finansowy to nic innego jak gra w puste krzesła tylko o ile w faktycznej grze ilość krzeseł jest o jedno mniejsza niż ilość graczy o tyle w systemie finansowym (upraszczając) jedno krzesło przypada na stu grających.
Tak. Obecnie obowiązujący światowy system finansowy jest aż takim kłamstwem. :)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline death_bird

Odp: Gospodarka
« Odpowiedź #29 dnia: Śr, 17 Lipiec 2019, 14:52:55 »
A co takiego konkretnie może mi zrobić Bruksela w ramach przeciągania Polski pod kilem? Mnie. Konkretnie.

I to dotyczy również Ciebie. Konkretnie:

https://www.rp.pl/Budzet-i-Podatki/303279893-Przykre-konsekwencje-przekroczenia-unijnego-limitu-deficytu.html
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."