Autor Wątek: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają  (Przeczytany 18722 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #105 dnia: Pt, 28 Luty 2020, 16:15:18 »
Tego Terminatora 2 to czytałem wieki temu jako mały dzieciak. Do dziś traktuję finałową filmową scenę w tej hucie jako Karmaniolę Przeznaczenia. Z innych nowelizacji mam też Robocopa2, Powrót Batmana i Batman Forever oraz Obcych Fostera. Kiedyś czytałem to z zapartym tchem, ale nie wiem jak dzisiaj bym do tego podszedł. Jest jednak u mnie jakieś (może nie zawsze uzasadnione) poczucie wtórności przy konwersji z filmu do powieści, gdy na odwrót rzecz wydaje się naturalna. Niekiedy czytając po raz pierwszy powieści, których ekranizacje wcześniej widziałem mnóstwo razy (jak np. Milczenie owiec) mam wrażenie jakbym czytał nowelizację, ale kluczowe jest chyba to, że rzadko autorzy piszący w tym trybie nadają książce wymaganej literackiej głębi czy tez elementu znacząco różniącego ją od bazowego materiału filmowego. Spróbuję kiedyś przeczytać jakąs nowelizację przygód Bonda, zobaczę czy warto. Ogólnie jednak są filmy, które chciałbym żeby bazowały na książce, ale już o znowelizowaniu ich nie marzę.
PS. Ale juz komiksy o Batmanie na podstawie 4 wiadomych części to uwielbiam, oczywiście zwłaszcza dwa pierwsze.
« Ostatnia zmiana: Pt, 28 Luty 2020, 16:17:10 wysłana przez nadęta waltornia »

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #106 dnia: So, 29 Luty 2020, 21:04:37 »
Po pierwszych kilkunastu stronach nowelizacji sequela "Terminatora" z 1984 roku, choć bardziej bym powiedział, że powieść przyjmuje znamiona rozwiniętego pisarsko scenariusza, autorstwa Randalla Frakesa, wprawiony w Uniwersum Terminatora czytelnik powinien być zadowolony. I tak się stało z moją osobą. Zdecydowanie powieść przeznaczona jest dla widzów czy fanów, którzy widzieli "Dzień Sądu" nieraz, znają film od ujęcia do ujęcia, a najlepiej, jakby byli świeżo po jego seansie. Dużą część pierwszej części powieści poświęca się postapokaliptycznej, zdeptanej przez Skynet przyszłości: opisy rzeczywistości, w tym nastroje i nastawienie członków Ruchu Oporu i ,,zwyczajnych" ludzi do obecnej sytuacji wkręcają w czytelniku solidną śrubę, zaskakując go aż miło skalą takich wydatnych kreacji skynetowskiej przyszłości. Przykładowo, albo tłumacz wydania, którego jestem posiadaczem, albo sam autor w oryginalnym języku powieści to wprowadził, Terminator określany jest tu jako
Spoiler: PokażUkryj
"Terminator endoszkieletowy" bądź "wysokiej technologii kostucha przychodząca po duszę człowieka"
. Naprawdę, niezwykłe. Takie rewelacje i zaskoczenia po 40 stronach przeczytanej nowelizacji "Dnia Sądu" ! Niesamowite!

Online misiokles

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #107 dnia: So, 29 Luty 2020, 22:35:40 »
Nowelizację Dnia Sądu warto przeczytać właściwie dla jednej, potrzebnej sceny, której zabrakło w filmie. Cała reszta jest tylko wierną (i niepotrzebną) nowelizacją.

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #108 dnia: Wt, 03 Marzec 2020, 11:51:37 »
Randall Frakes nie jest nader znanym autorem; to nie Alan Dean Foster, czy Jason Fry, którzy w ,,zabiegach nowelizacyjnych” odnajdują się dość dobrze. Frakes ofiarował społeczności fanów coś specjalnie dla nich – coś, co z punktu widzenia funkcjonowania tego literackiego bytu: jako płynnej powieści, nie ma konkretnego, ba, jakiegokolwiek zastosowania i przeznaczenia. Po przeczytaniu "Dnia Sądu" osoba niezaznajomiona z Uniwersum Terminatora będzie w konsternacji i w kropce. Cóż, tytuł ten, to coś tylko dla fanów ,,książki po filmie”, dla geeków szanujących ten rodzaj kina, tę ponadczasową wizję Jamesa Camerona, czy dla entuzjastów gustujących w rolach aktorskich Arnolda Schwarzeneggera bądź Lindy Hamilton... Podsumowując, tylko i wyłącznie, w tych przypadkach - i może w jakichś podobnych - "Dzień Sądu" w formie adaptacji klasyku kinematografii z 1991 roku, ma jakieś zastosowanie, nic poza tym. Dla mnie powieść okazała się koszem pełnym obfitości w multum smaczków, rozszerzeń fabularnych, dopowiedzeń wątków czy wydajnych opisów samego funkcjonowania Terminatora, ,,zlanego" ze stopu mimetycznego (T-1000); niby barwniejszy opis i nic więcej, jednak daje to rozszerzenie tego, czego nigdy nie zobaczylibyśmy w filmie, ani w żadnych materiałach archiwalnych itp. Takich podpierdółek, wynikających z opisu postaci, nakreślenia sceny, rozszerzenia widzenia sytuacji z perspektywy danego bohatera itd., Randall Frakes umieścił w swym dziele wcale nie tak mało, dlatego też za to cenię sobie tą nowelizację, zwłaszcza że wczoraj odświeżyłem sobie, oglądając film na dysku Blu-Ray bez żadnego spolszczenia, "Terminatora 2: Dzień Sądu".

Nowelizację Dnia Sądu warto przeczytać właściwie dla jednej, potrzebnej sceny, której zabrakło w filmie. Cała reszta jest tylko wierną (i niepotrzebną) nowelizacją.

Jestem bliski pewności, że w kwestii ,,jednej, potrzebnej sceny" w nowelizacji Frakesa, chodziło Ci o jej ostatni krótki rozdział po całym zakończeniu głównego ciągu fabuły powieści (jak i filmu), gdy w
Spoiler: PokażUkryj
rzeczywistości wydarzeń na tej Osi Czasu, wiele lat po zniszczeniu przez Sarę i Johna T-1000, śmierci Milesa Dysona i unicestwieniu wszelkich komponentów z dwóch Terminatorów, które przybyły w odpowiednim czasie z przyszłości do różnych teraźniejszości, żadnego Dnia Sądu nie było, a 11 lipca 2029 roku Sara przeżywała swoje życie na nowo, wraz z synem Johnem i jego 4-letnią córką... Ujrzeć tak specyficzną krótką dramatyczno-nostalgiczną scenkę w filmowym sequelu "Terminatora", np. po napisach, czy na samym finiszu filmu, tym samym przedłużając go, byłoby czymś niezwykłym. I na tym Uniwersum Terminatora powinno się skończyć. I po tej nowelizacji i po filmie to właśnie sobie uświadomiłem.

Online misiokles

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #109 dnia: Śr, 04 Marzec 2020, 18:10:31 »
Jestem bliski pewności, że w kwestii ,,jednej, potrzebnej sceny" w nowelizacji Frakesa, chodziło Ci o jej ostatni krótki rozdział po całym zakończeniu głównego ciągu fabuły powieści (jak i filmu)

Nie, zupełnie nie. Chodzi mi o scenę mniej więcej ze środka książki, gdzie
Spoiler: PokażUkryj
Sarah z synem wyjmują z czaszki Terminatora czip i go niszczą, dzięki czemu T-800 może się uczyć się emocji. W filmie tego zabrakło, a to tłumaczy nawiązanie bliższych relacji między maszyną i chronionymi przez nią ludźmi

Offline AntekSocjalny

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #110 dnia: Śr, 04 Marzec 2020, 18:46:55 »
Nie, zupełnie nie. Chodzi mi o scenę mniej więcej ze środka książki, gdzie
Spoiler: PokażUkryj
Sarah z synem wyjmują z czaszki Terminatora czip i go niszczą, dzięki czemu T-800 może się uczyć się emocji. W filmie tego zabrakło, a to tłumaczy nawiązanie bliższych relacji między maszyną i chronionymi przez nią ludźmi

A czy ta wspomniana scena nie znalazła się w komiksowej ekranizacji T2?

Online misiokles

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #111 dnia: Śr, 04 Marzec 2020, 19:22:58 »
A być może. Nie znam komiksu, czytałem tylko wspomnianą nowelizację.

Offline eskim

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #112 dnia: Cz, 05 Marzec 2020, 12:49:26 »
#Nippon
Córa za radą starego, z powodzeniem,  zabrała się za mangi. On sam zainteresowanie ichnimi komiksami rozwinął w zakopanie się w tamtejszej literaturze. Lektury te może nie zdominowały ostatnich miesięcy ale często wieczorami gościły. Robiąc teraz takie małe podsumowanie zauważam, że trochę ich było. Pierwszym eksperymentem był Kafka nad morzem czyli Haruki Murakami. Próba się udała i poszłoooo: Śmierć komandora, Mężczyźni bez kobiet, Bezbarwny Tsukuru i lata jego pielgrzymstwa, Kronika ptaka nakręcacza, Norwegian Wood, Na południe od granicy na zachód od słońca, 1Q84, Wszystkie boże dzieci tańczą, Po zmierzchu, Koniec świata i hard-boiled wonaderland, Sputnik Sweetheart, Zniknięcie słonia, Cykl Szczura: Słuchaj pieśni wiatru/Flipper roku 1973, Przygoda z owcą, Tańcz tańcz tańcz, Ślepa wierzba i śpiąca kobieta, O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, Zawód powieściopisarz. Choć może łatwiej byłoby powiedzieć – przeczytałem wszystko co wyszło u nas drukiem od powieści przez zbiory opowiadań po eseje. Treść przesiąknięta jest nostalgią, zagubieniem, historią, specyficzną narracją (dla mnie przyzwyczajonego do zachodniego sposobu prowadzenia akcji) dziwnymi i ciekawymi postaciami, czasem podsypana szczyptą czegoś nadnaturalnego, poza zmysłowego. Idzie za facetem opinia, że „potrafi nazwać nienazwane” i cholera coś w tym jest. W jego wykonaniu okazało się, że łykam nawet obyczajówkę jakieś trójkąty miłosne i takie tam jak pelikan. Ciężko utrafić, określić jego prozę czy czasem po prostu ją streścić bez spoilerów. Najlepiej po prostu dać szansę i samemu się z tymi tytułami zapoznać. W mojej topce na czele są Kafka nad morzem, Norwegian Wood, Kronika ptaka nakręcacza, 1q84. Stary rock, blues, jazz muzyka poważna/klasyczna – treść jest bogata w nawiązania do wykonawców czy konkretnych utworów, które później po sprawdzeniu często zostawały ze mną na dłużej a, że pisarz wcześniej prowadził klub muzyczny wiedział czym zapodać.. Murakami dużo uwagi przykłada też do jedzenia. Proste opisy przygotowanych dań zainspirowały mnie i tym rykoszetem z lektur dostała też moja dziatwa z ich mamą w postaci  urozmaicenia jadłospisu. Brygada wydaje się być nawet z tego zadowolona. W każdym razie żyją.

Ale poza wspomnianym autorem miałem też najczęściej sporą przyjemność z innymi przedstawicielami tamtejszych twórców.

Drurian Sukegawa Kwiat wiśni i czerwona fasola.
Yoko Ogawa Ukochane równanie profesora.
Osamu Dazai Zmierzch.
Te tytuły zamknąłbym klamrą refleksji, nastrojowości relacji między ludzkich. Każda z tych pozycji bez wstydu i kompleksu znalazła miejsce na półce.

Natsuo Kirono Ostateczne wyjście. Przednia zabawa. Żona zabija męża a jej koleżanki z pracy kierując się różnymi motywacjami pozbywają się rzeźniczym sposobem ciała. Policja jest najmniejszym z problemów kiedy do akcji wkracza kolejna postać. Podobał mi się finał.
Natsuo Kirono Groteska. Brud. Wszechogarniający brud. Nie ma podziału na biel i czerń. Ludzi można uszeregować tylko w skali szarości i to głównie w jej ciemniejszych odcieniach. Zaczyna się na wczesnym etapie życia a później jest już tylko gorzej. Bardzo przygnębiająca lektura.
Najbardziej w powyższych książkach chyba przeszkadzało mi przeświadczenie, że coś umyka. Może klimat, może jakieś nawiązanie, jakieś gry słowne… tak tylko strzelam. Powodem jest, że nasze wydanie jest tylko przekładem z przekładu.

Keigo Higashino Cuda za rogiem. Opowieść po przeczytaniu której powiedziałem sobie ok, zaliczone nawet przyjemne, szkoda tylko tego pretensjonalnego zakończenia. Po kilku dniach jednak złapałem się na częstym wracaniu w myślach do niej. Zauważyłem, że z poślizgiem czasowym zaczęła inaczej rezonować. Teraz polecając zawsze używam określeń typu: ciepła, przynosząca spokój, podnosząca na duchu i przywracająca wiarę w ludzi. Całkowita przeciwwaga dla Groteski. A i pomysł wyjściowy też jest nie do końca rzeczywisty.

Sayaka Murata Dziewczyna z konbini. Przykład na to, że są osoby dla których praca w korpo może być azylem. Z góry narzucone ramy działania czy zwykła uniformizacja dają im poczucie bezpieczeństwa i bycia potrzebnym. Wyobcowana Keiko ma 36 lat i pracuje w sieciowym sklepie wielobranżowym... taką (odniosłem wrażenie albo tak to sobie wyobraziłem przekładając na nasze podwórko) żabobiedronkową hybrydą.

Kazuo Ishiguro Pogrzebany olbrzym – chyba głownie znalazł się na tej liście dzięki nazwisku. Zdobywca między innymi nobla (nie za tę powieść) snuje swoją historię o parze starszych Brytów poszukujących syna w kraju pamiętającym jeszcze Artura... mało japońska tematyka ale za jakiś czas wrócę w ten świat. Na pewno.

Tetsuya Honda Przeczucie. Kryminał. Poprawny. W zasadzie tyle. Jeżeli jednak wyszedłby kolejny tom z komisarz Reyko pewnie sprawdzę. Zwykłe czytadło na odskocznię też się czasem przyda.

James S. de Benneville Yotsuya Kaidan – Opowieść o duchu z Yotsui . Jako jedyna jeszcze leży na kupce wstydu. Ale przyjdzie na nią czas. W końcu klasyczna japońska powieść grozy. No weź i nie przeczytaj.

Ale to kiedy indziej. Teraz na ruszt idzie słowacka Ciemność Kariki. Horror Strach tego autora był bardzo w porządku. Szczelina fenomenalna. Akcja powolna w zasadzie nic się nie dzieje ale czujesz niepokój, nie wiesz co będzie na następnej stronie. Nie ma jumpscare-ów, nie biega typ z maczetą Siostra (ponad trzydziestoletnia baba) odmówiła ponoić wyłączenia światła na noc. Mam wiarę, że i tym spotkaniem z jego twórczością się nie zawiodę.

Coś jeszcze polecicie? Co jeszcze warto poznać?


Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #113 dnia: Cz, 05 Marzec 2020, 14:28:55 »
Nie, zupełnie nie. Chodzi mi o scenę mniej więcej ze środka książki, gdzie
Spoiler: PokażUkryj
Sarah z synem wyjmują z czaszki Terminatora czip i go niszczą, dzięki czemu T-800 może się uczyć się emocji. W filmie tego zabrakło, a to tłumaczy nawiązanie bliższych relacji między maszyną i chronionymi przez nią ludźmi


Na skynetowską potęgę! Faktycznie, byłbym zapomniał o tym skromnym wątku, który znalazł swe miejsce w książce, a nie było go w pierwowzorze, filmie "Terminator 2: Dzień Sądu". Pozwolę sobie przytoczyć jeden z fragmentów tej małej, ale jakże istotnej, w nowelizacji rozpisanej na cztery strony historii (dużą część objętości tejże rozpisanej sceny stanowiły opisy budowy i komponentów, w tym rola całego "Cyberdyne, czipu CPU wyjętego z czaszki T-800, oraz ambiwalencja decyzyjna na linii John - Sara, odnośnie tego czy zniszczyć czip i pozbyć się tym samym Terminatora, czy nie):

Spoiler: PokażUkryj

,,Terminator poczuł rozsadzające nieruchomienie, a potem ciemność.
  John i Sara patrzy na to, co zostało usunięte. Czerwono-brązowy prostokąt z włącznikiem na jednym końcu.
  Mniej więcej wielkości i kształtu domina. Dokładne oględziny wykazywały, że składa się z małych
  sześcianów złączonych ze sobą, identycznych jak ten rozbity z podziemi Cyberdyne. Teraz wiedzieli, co Miles
  Dyson ciągle próbował opracować: mózg Terminatora.
  John obszedł Terminatora i spojrzał na jego twarz. Była kompletnie bezwładna. Brak pracy płuc. Żadnych
  skurczów. Oczy otwarte.
  Nieżywy(...)
"


Miles Dyson został wprowadzony w wersji powieściowej "Dnia Sądu", dość wcześnie: w okolicy za połową ram objętości tytułu - chodzi mi o scenę kontaktu Sary, Johna, T-800 z Dysonem, a nie to, co było gdzieś zaraz na początku, gdzie naukowiec przemykał od biura do biura w centrum operacyjnym "Cyberdyne", czy jakimś biurze. Tymczasem ,,późniejszy Dyson" konfrontujący się z ekipą Sary, w filmowym oryginale został przedstawiony stosunkowo późno. Rozszerzeniem w powieści, czego w obrazie kinowym nie było, stanowi również historia założenia i rozwoju "Cyberdyne".

Książka spełniła standardy ,,powieści po filmie" i typowej nowelizacji filmowego klasyku, głównie z gałęzi fantastyki. Nie można nie być zadowolonym z roboty Randalla Frakesa; tak to wygląda z mojej perspektywy!

Offline jotkwadrat

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #114 dnia: Cz, 05 Marzec 2020, 16:10:50 »
Ale ta scena była w filmie, tylko, bodajże, w wersji reżyserskiej czy tam specjalnej.



Online misiokles

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #115 dnia: Cz, 05 Marzec 2020, 16:41:42 »
o! Pierwszy raz ją widzę  : :P

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #116 dnia: Pt, 06 Marzec 2020, 20:11:23 »
Tryptyk, ba, jak dla mnie prawie biblia entuzjasty naukowo-popkulturowych pozycji książkowych. Właśnie dzisiaj dostarczono mi trzy specyficzne dzieła. A co się tu znalazło? Jak widać na fotce zamieszczonej poniżej, są to:

"Upiorne działanie na odległość i jego wpływ na czarne dziury, Wielki Wybuch i teorię wszystkiego" - Musser George

"Co mówią zwłoki. Opowieści antropologa sądowego" - Black Sue

"Spider-Man: Wiecznie Młody. Powieść z Uniwersum Marvela" - Petrucha Stefan



Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #117 dnia: So, 07 Marzec 2020, 19:33:52 »


dorwałem dziś w antykwariacie za psie pieniądze. Lovecrafta nigdy za wiele.

Online parsom

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #118 dnia: So, 07 Marzec 2020, 20:19:38 »
Poczytajcie chłopcy coś, co naprawdę przeryje wam mózg i ani na chwilę nie ucieknie się do pomocy magii czy superbohaterów:
Rower, rower, ROWER!

Offline PJP

Odp: Co teraz czytacie? Forumowicze forumowiczom polecają/odradzają
« Odpowiedź #119 dnia: So, 07 Marzec 2020, 20:27:39 »
To ja polecę takimi: