Autor Wątek: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów  (Przeczytany 269 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline John

  • Wiadomości: 1482
    • Zobacz profil
Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« dnia: So, 15 Sierpień 2020, 09:50:02 »
Niezłe bzdurki tam wyżej napisał nasz niespełniony Bloger od Kajko i Kokosza. Trykociarze którzy działają bez kontroli władzy są sami w sobie zjawiskiem klasycznie lewicowym - rewolucjonistycznym, czyli takim nim lewica pokoleniom kiedyś zaczęła się kojarzyć z łagrami. Razemki nie pamiętają że ich ideologia wywodzi się z francuskiej rewolucji. Widocznie bojownicy antify to za małe przypomnienie.

Bazyliszek, widzę że jesteś lewicowcem młodego pokolenia - czyli chcesz dobrze dla ludzi, ale nie rozumiesz że tymi działaniami byś im zaszkodził. Budowanie milionów mieszkań dla ubogich sprawi że utworzą się samoistnie fawele, skupiające biedotę i patologie, która w zamkniętym kręgu marazmu będzie trwać. A Ci biedni którzy są spokojnymi ludźmi i tak będą tam gnębieni przez łobuzerke która będzie stanowić połowę tych mieszkańców.

Łatwą dostępność mieszkań dla biedniejszych zapewni sam rynek. Jeśli czegoś jest dużo to traci na wartości. Chore ceny nieruchomości są efektem braku wystarczającej ilości mieszkań przez co stały się dobrem dla najbogatszych lub najbardziej wydolnych kredytowo.

Dlaczego Superman własnymi rękoma nie wybuduje miliona mieszkań w Afryce? Nic by tym nie zmienił. Kultury które wolą być biedne i zacofane są takie z własnej woli. Poczytaj niewygodne dla nowoczesnych mediów wspomnienia ludzi z akcji humanitarnych. Oni robili dla tych ludzi studnie, budynki, a tubylcy stali i patrzeli, bo nie chciało im się ruszyć, skoro przyjezdni od tego teraz są.

Od kilkudziesięciu lat walczy się z głodem w krajach nisko rozwiniętych, nie zastanawiając się dlaczego takie są. Rozwiązanie jest brutalne i prozaiczne. Albo zabieramy ich stamtąd i wcielamy do Ameryki i Europy, licząc że ich potomstwo będzie już zasymilowane w 100% z kulturą, albo pozwalamy umrzeć z głodu tym którym nie chce się z nim walczyć, bo wola ciągnąć marazm. Ja jestem za tym by ten komu nie chce się nic zmienić, zdychał na własne życzenie.

Dlatego superbohaterowie zajmują się tym czym powinni. Reakcją na doraźne i dynamiczne zagrożenia. Szkoda ich czasu na coś co ludzie mogą załatwić sami.

W Superman: Earth One, czyli elseworldzie w miarę trzymającym się klasycznej wersji, Superman poleciał do fikcyjnej dyktatury by załatwić miejscowego wataszkę. Amerykanie by ukraść złoża surowców w Libii, napuscili Libijczyków na swojego dyktatora, który z tych złóż fundował im socjalizm praktycznie w ukochanym przez lewicę skandynawskim stylu.

Plan był jednak większy - Kadafi chciał nawodnić Afrykę za pomocą wielkiej technologicznej inwestycji. Afryka jednak w interesie USA musi być biedna. Dlatego zły dyktator musiał zniknąć.

I to drugi, podany przeze mnie powód dlaczego superbohaterowie się w to nie mieszają. Ponieważ to bagno, które jest sterowane z tylnych drzwi.

Zatem każdy lewicowy fan komiksów niech się 2 razy zastanowi, nim zacznie przedstawiać Amerykę jako uosobienie wolności i moralności, "bo jest aborcja i geje biorą śluby".

Co miałby zrobić Superman w obliczu gdy Trump posłał rakietę na Iran?

Online Kapral

  • zbanowany
  • Wiadomości: 1793
    • Zobacz profil
    • Na plasterki!!!
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #1 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 09:59:16 »
He he, tylko prawak może serio traktować te superbohaterskie bzdury.

Offline John

  • Wiadomości: 1482
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #2 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 10:07:48 »
Nie jestem prawakiem, widocznie więc przekrój infantylności jest dużo większy. Na szczęście na straży rozsądku stoi kawiarniana lewica, z majątkami po rodzicach żyjąca na odciętych od biedaków osiedlach, więc wie że najlepsze dla ubogich w wielkiej płycie i kamienicach będzie dokoptowanie im niepewnych egzotycznych wspolokatorów.

Offline PJP

  • Wiadomości: 699
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #3 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 10:49:32 »
Tu macie dobre podsumowanie kwestii - z trzeciego tomu Rosy :) Jak zostać herosem, strona 147.
« Ostatnia zmiana: So, 15 Sierpień 2020, 10:51:17 wysłana przez PJP »

Offline Pan M

  • Wiadomości: 117
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #4 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 11:06:16 »
I właśnie dlatego mamy Projekt Cadmus, Amandę Waller i Sucide Squad. :) To jest właśnie obrona tego status quo przez scenarzystów. Pokazują nam, że jeśliby tylko herosi coś zmienili w obecnym porządku, to zaraz ziszcza się najgorszy możliwy scenariusz - vide Emperor Stark, Injustice czy Flashpoint. Bo jakby pokazali że można by coś naprawić, uderzyli by w ciepłe, dobre samopoczucie swoich korporacyjnych bossów. Tak jak Potężna Thor nie może pokonać Roxxonu, bo korporacjonizm niszczący świat, jest dobry dla kliki trzymającej władzę. To mi się nie podoba - że nie jest pokazana dobra zmiana, która z pewnością jest możliwa. Nasz przykład jest najlepszy - obalenie Jaruzelskiego doprowadziło do wolnej Polski, która zaczęła się bogacić, weszła do NATO i UE. Z drugiej strony cała Grupa Wyszehradzka Rumunia i Bułgaria, ale również Francja czy Hiszpania ma obecnie problemy z demokracją. Jednak chyba obecny stan jest lepszy niż zimno wojenna rzeczywistość lat 80-tych. Gdzie nawet Frank Miller nie przewidział upadku ZSRR.

Nie jestem też oczywiście za Ligą Lordów, która zaprowadza porządek i światowy pokój rządami silnej ręki. Ale ta linia fabularna i walka z prezydentem Luthorem i Cadmusem, pokazana w JL TAS mi się podobała.


Tylko, że herosi i heroiny jak pokazuje nasz świat to równie dobrze sami mogą być częścią korporacjonizmu. W "The Boys" to zwykłe szkarady, bohaterowie na niby, bardziej gadżety, niż ludzie, którzy mają naprawdę coś zmienić. W rzeczywistości na pewno część z ludzików w dziwnych strojach skusiłaby się na zostanie gwiazdeczkami. Prężyli by się na instagramie, mieli miliard lajków na profilach społecznościowych. Ci co bardziej zepsuci, to by pewnie i odpłatnie służyli jak piesek sprawom rządu- oczywiście tym wygodnym politycznie.  Może nawet część by oferowała usługi seksualne "Zobacz jak smakuje seks z super kobietą" na pewno by się to sprzedało.



Niezłe bzdurki tam wyżej napisał nasz niespełniony Bloger od Kajko i Kokosza. Trykociarze którzy działają bez kontroli władzy są sami w sobie zjawiskiem klasycznie lewicowym - rewolucjonistycznym, czyli takim nim lewica pokoleniom kiedyś zaczęła się kojarzyć z łagrami. Razemki nie pamiętają że ich ideologia wywodzi się z francuskiej rewolucji. Widocznie bojownicy antify to za małe przypomnienie.



Różnie można super ludków politycznie flirtować, ale na pewno nie jest to 100% lewica. Koncepcja nadczłowieka zaburza socjalistyczne, lewicowe marzenie o tym, żeby wszyscy byliby równi. Supek by wygrał zawody strongmanów z palcem w nosie, jego umiejętności przyswajania wiedzy miażdży najtęższe umysły ziemi i  panny by biegały za nim tłumami,  zaburzając proporcje szans randkowych innych. Wayne i Stark to przecież właściciele ogromnych firm, które na pewno byłby celem ataków lewicowego aktywizmu.


Herosi też własnie są pozbawieni pierwiastka robienia rewolty wszelki kosztami jak jacyś rewolucjoniści z Francji i własnie stoją w opozycji do skrajnych rozwiązań. Nawet swoich wrogów nie eliminują tak całkowicie.
« Ostatnia zmiana: So, 15 Sierpień 2020, 11:11:08 wysłana przez Pan M »

Online parsom

  • Wiadomości: 1398
    • Zobacz profil
    • Rower, rower, rower!
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #5 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 11:08:36 »
Łatwą dostępność mieszkań dla biedniejszych zapewni sam rynek. Jeśli czegoś jest dużo to traci na wartości. Chore ceny nieruchomości są efektem braku wystarczającej ilości mieszkań przez co stały się dobrem dla najbogatszych lub najbardziej wydolnych kredytowo.

No i w którym to kraju ten mityczny rynek to zapewnił?
Rower, rower, ROWER!

Offline Kadet

  • Wiadomości: 557
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #6 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 11:16:11 »
Dlaczego Superman własnymi rękoma nie wybuduje miliona mieszkań w Afryce? Nic by tym nie zmienił. Kultury które wolą być biedne i zacofane są takie z własnej woli. Poczytaj niewygodne dla nowoczesnych mediów wspomnienia ludzi z akcji humanitarnych. Oni robili dla tych ludzi studnie, budynki, a tubylcy stali i patrzeli, bo nie chciało im się ruszyć, skoro przyjezdni od tego teraz są.

Od kilkudziesięciu lat walczy się z głodem w krajach nisko rozwiniętych, nie zastanawiając się dlaczego takie są. Rozwiązanie jest brutalne i prozaiczne. Albo zabieramy ich stamtąd i wcielamy do Ameryki i Europy, licząc że ich potomstwo będzie już zasymilowane w 100% z kulturą, albo pozwalamy umrzeć z głodu tym którym nie chce się z nim walczyć, bo wola ciągnąć marazm. Ja jestem za tym by ten komu nie chce się nic zmienić, zdychał na własne życzenie.

Łatwo zwalić całą winę na mieszkańców Afryki, bo wtedy nie trzeba się martwić o pomaganie im. Łatwo też przypisać wszystkie problemy ich lenistwu, nie biorąc pod uwagę wojen, utarczek, zmian klimatycznych wywołanych w dużej mierze przez kraje rozwinięte, grup terrorystycznych czy lokalnych i krajowych watażków zagarniających państwowy majątek.

Problem w tym, że zjawisko bierności, o którym piszesz (przez generalizację rozciągając je bez reszty na całe społeczeństwa i wszystkich ludzi bez wyjątku, bez uwzględnienia, z jakich powodów borykają się z ubóstwem) jest dziedzictwem epoki kolonialnej, czyli czasu, gdy Europejczycy odebrali Afrykańczykom możliwość samostanowienia i uniemożliwili im normalny, samodzielny rozwój społeczny (nie wspominając o ograbieniu z bogactw, które mogły im w tym rozwoju pomóc). W tym kontekście nawoływanie, żeby Afrykańczycy wyrzekli się swojej kultury i przyjęli wzorce europejsko-amerykańskie, bo tylko one mogą ich ocalić, wygląda ponuro.

Jako osoba o poglądach raczej konserwatywnych i chyba bliżej prawej niż lewej strony dodam jeszcze, że nigdy nie napisałbym
Cytuj
Ja jestem za tym by ten komu nie chce się nic zmienić, zdychał na własne życzenie.
.
Będę wdzięczny za wsparcie dla dzieci potrzebujących pomocy:
Nikosia - PILNE! https://tiny.pl/7pq53
i Hani: https://tiny.pl/7w2s2

Dziękuję i życzę wszystkim zdrowia!

Offline bibliotekarz

  • Wiadomości: 228
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #7 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 11:17:57 »
Kultury które wolą być biedne i zacofane są takie z własnej woli. Poczytaj niewygodne dla nowoczesnych mediów wspomnienia ludzi z akcji humanitarnych. Oni robili dla tych ludzi studnie, budynki, a tubylcy stali i patrzeli, bo nie chciało im się ruszyć, skoro przyjezdni od tego teraz są.

Od kilkudziesięciu lat walczy się z głodem w krajach nisko rozwiniętych, nie zastanawiając się dlaczego takie są.
Jak widać najmniej zastanawiasz się dlaczego takie są akurat Ty. Szukasz jedynie wymówki dla siedzenia z piwkiem w wygodnym fotelu i komentowania jakie to murzyny w telewizji są głupie.

Offline Pan M

  • Wiadomości: 117
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #8 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 12:38:02 »
Jeszcze co do lewicowości herosów i heroin, myślę, że ten film całkiem ładnie pokazuje, że lewica ma obecnie lekki problem z konceptem super herosa


Oczywiście absolutnie nie wyklucza to tego, że x-mani zawsze byli pewną metaforą rasizmu, czy to, że Superman to przecież imigrant. Bardziej idzie o popadnie w pewną przesadę,   zaprzeczająca  choćby podstawom gatunku jak wyraźnie inspiracyjna otoczka tych postaci.


Najlepszy przykład tego typu. Wzorce w postaci otyłości i uzależnienia od internetu. Ładne mi bohaterstwo.


Offline John

  • Wiadomości: 1482
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #9 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 12:39:11 »
Przecież zaznaczyłem że to nie o wszystkich ludziach mowa. Nie skręcajcie na siłę w rejony rasizmu, czarna kultura to coś co bardzo sobie cenię. Wy natomiast szukacie wymówek dlaczego nie chce im się pracować i odbudowywać cywilizacje. Afryka i kraje w jej rejonach to nie jedyny zakątek świata, który został dotknięty głodem, ubóstwem, czy masowym mordem. Ale dziwnym przykładem akurat tam tak zostało do dzisiaj z nieznaczna poprawa.

"murzyni głupie" - nigdy bym tak nie powiedział, to już czysty rasizm. Natomiast brak edukacji, który stworzył głupie społeczeństwa, to fakt. Afroamerykanie w USA, Ci którym chce się pracować, udowadniają że nie są w niczym gorsi od białych Amerykanów. Ciekawe czy Ci wszyscy ludzie osiągnęliby to samo w Afryce? Kluczem jest otoczenie. Więc obstaje przy tym co pisałem wcześniej. Albo niech przyjadą do USA i Europy i wkupią się w społeczeństwo, albo niech sami wyginą u siebie, zamiast wymagać od innych państw czy organizacji by reanimowały trupa.

Po nieuniknionych efektach Globalnego Ocieplenia i tak duża część tamtych ziem nie będzie zdatna do życia.

Parsom, odpowiadając na Twoje pytanie, Polska również jest częścią tego problemu. Rozwiązanie przyjdzie samo - gdy rynek się nasyci ilością mieszkań, ceny zaczna być w zasięgu większej ilości społeczeństwa. Na razie mamy niedobór mieszkań. Budowanie lokali socjalnych dla wszystkich którzy nie mają sprawi, że normalni ludzie będą wymieszani i ściśnięci z patologia, narkomanami, nierobami, pijakami.

Załóżmy że nie stać Cię na mieszkanie Parsom i masz dzieci na wychowaniu. Chcesz żeby syn lub córka mieszkał w otoczeniu patologii i takie wzorce obserwował? Bo do tego prowadzi rozdawanie lokali socjalnych na masowa skalę. Normalne rodziny mieszają się z patologicznymi.

A teraz Parsom wyobraź sobie scenariusz w którym z pensji 2800-3500,czyli średniej w pl, stać cię spokojnie na wynajem mieszkania dla rodziny lub kupno na kredyt z rozsądnej wielkości ratami. Fajnie brzmi? Potrzeba do tylko większej ilości budowanych mieszkań a by to się działo trzeba przestać rzucać kłody pod nogi przedsiębiorcom.

Ja nie jestem wrogiem pomocy socjalnej jako takiej, tylko konkretnych jej rodzajów. Mieszkania komunalne dla emerytów są dobra opcja, jak już ZUS padnie i naród zacznie kwiczeć z głodu na ulicy, bo okaże się że nie odkładali nic sobie tylko płacili na kogoś, a na wynajem emeryta nie stać. Tylko można było tego uniknąć wcześniej. Polacy jednak nie chcieli, więc tak jak Afrykańczycy za swoją głupotę zapłacą głodem.

Offline death_bird

  • Wiadomości: 1837
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #10 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 13:19:11 »
Łatwo zwalić całą winę na mieszkańców Afryki, bo wtedy nie trzeba się martwić o pomaganie im.

Ale dlaczego ktokolwiek miałby im pomagać? Żyją na kontynencie wypchanym dobrami naturalnymi. Sami chcieli być wolni od nadzoru białych. Biali się wynieśli, surowce zostały. Afrykańczycy są wolni. Dlaczego nie chcą być bogaci?
Mają wszystko we własnych rękach. Wystarczy zacząć ich używać.
Przy czym ja rozumiem jaki burdel po sobie zostawiły czasy kolonialne choćby w postaci raczej sztucznych granic państwowych (ignorujących podziały/anse plemienne). Tylko, że takie rzeczy Europejczycy swego czasu załatwiali sami. Bez pomocy innych.

Łatwo też przypisać wszystkie problemy ich lenistwu, nie biorąc pod uwagę wojen, utarczek, zmian klimatycznych wywołanych w dużej mierze przez kraje rozwinięte, grup terrorystycznych czy lokalnych i krajowych watażków zagarniających państwowy majątek.

Kraje arabskie powinny borykać się z podobnymi problemami a jednak tam gdzie są surowce to jest też i arabskie bogactwo.
Czyli jednak się da. Nie wspominając już o przypadku Izraela, bo to w zasadzie eksportowe państwo europejskie.
Ale jeżeli państwa arabskie mogą, jeżeli Żydzi potrafili zbudować państwo niemal na pniu (i do tego na pustyni) to dlaczego czarna Afryka nie potrafi? Bo była kolonizowana? Wracamy do Arabów.

Problem w tym, że zjawisko bierności, o którym piszesz (przez generalizację rozciągając je bez reszty na całe społeczeństwa i wszystkich ludzi bez wyjątku, bez uwzględnienia, z jakich powodów borykają się z ubóstwem) jest dziedzictwem epoki kolonialnej, czyli czasu, gdy Europejczycy odebrali Afrykańczykom możliwość samostanowienia i uniemożliwili im normalny, samodzielny rozwój społeczny (nie wspominając o ograbieniu z bogactw, które mogły im w tym rozwoju pomóc).

Swego czasu Europejczycy skolonizowali (i wykorzystywali) jakieś trzy ćwierci kuli ziemskiej. Ale problem na dzisiaj (w takiej skali) funkcjonuje tylko w czarnej Afryce. Nawet jeśli wziąć pod uwagę specyfikę klimatu w którym trudno jest zasuwać tak jak w innych częściach świata to jednak tłumaczenie wszystkiego złymi kolonizatorami jest sporym uproszczeniem. Trochę na takiej samej zasadzie to Rosjanie tłumaczą swój dzikawy sposób funkcjonowania "kolonizacją" mongolską w XIII wieku. I jest to tłumaczenie tyleż wygodne co bzdurne.

Plan był jednak większy - Kadafi chciał nawodnić Afrykę za pomocą wielkiej technologicznej inwestycji. Afryka jednak w interesie USA musi być biedna. Dlatego zły dyktator musiał zniknąć.

Na tyle na ile się orientuję to jednak chodziło o coś innego. Zarówno Saddam jak i Muchomor obaj chcieli zrezygnować z dolara w rozliczeniach za ropę. Kaddafi z tego co pamiętam przemyśliwał o jakimś złotym dinarze do tego celu. Co oznaczałby zaś dla Waszyngtonu odwrót od dolara jako światowej waluty rezerwowej to tego tłumaczyć nie trzeba. Dzisiaj Chińczycy chyba dumają nad opartym o złoto juanie. Możliwe, że to stąd napięcia na linii Waszyngton-Pekin.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Online Kapral

  • zbanowany
  • Wiadomości: 1793
    • Zobacz profil
    • Na plasterki!!!
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #11 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 14:30:33 »
Swego czasu Europejczycy skolonizowali (i wykorzystywali) jakieś trzy ćwierci kuli ziemskiej. Ale problem na dzisiaj (w takiej skali) funkcjonuje tylko w czarnej Afryce.

Tobie się wydaje, że kolonizacja wszędzie wyglądała tak samo? Nic podobnego. Inaczej podbijało się kultury bardziej rozwinięte, jak Indie czy Chiny (raczej ekonomicznie), a inaczej te slabiej rozwinięte, jak Afryka właśnie (rzeźnik Leopold II), Australia albo Ameryka. Zobacz jak "wspaniale" radzą sobie dzisiaj Indianie i Aborygeni, którzy też nieźle dostali w tyłek od kolonizatorów. Tak więc twoje obwinianie Afrykanów o własną biedę jest mocno nie na miejscu.

Offline Bazyliszek

  • Wiadomości: 1793
  • Nosiciel Prawdy
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #12 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 15:55:55 »
@John to żeś ostro pojechał. Tzn. że Polacy też sami sobie byli winni że w latach 80-tych zarabiali 20 dolarów miesięcznie? I nic z tym wspólnego nie miała inwazja i okupacja sowiecka? Ja bym z chęcią kupił sobie mieszkanie, tylko głupie ustawodawstwo odcięło mnie od możliwości wzięcia kredytu. Do 2008 roku banki dawały kredyty bez wkładu własnego, czasami nawet i 105% wartości, by kredytobiorcy mogli sobie i meble kupić. :) Teraz trzeba mieć 20% wkładu własnego na kredyt. A jak mam nazbierać 20% na wkład własny, skoro czynsze obecnie są wyższe niż rata kredytu hipotecznego i wynoszą ok 40% pensji? To jest błędne koło - nie mam na mieszkanie bo jestem biedny, a nie robię się bogatszy, bo muszę wynajmować zamiast kupić. Plus to, że bogaci zagarniają dla siebie coraz więcej ogólnych dóbr. Przez co mniej bogactwa jest dostępne dla przeciętnego człowieka. Jak w takim razie ma zwiększać się liczba mieszkań dla przeciętnych ludzi? Bogaci budują dla siebie duże apartamenty, które nie są przydatne dla innych. Ale to utrzymuje ceny na wysokim poziomie i większa liczba przeciętnych M3 nie powstanie. Ba - wczoraj czytałem, że nawet w bogatym Berlinie sytuacja stale się pogarsza, bo korporacje akumulują mieszkania i zwiększają czynsze, przez co coraz więcej Niemców na nich nie stać.

A w moim hipotetycznym osiedlu zbudowanym przez superbohaterów, nie można by spraw zostawić samym sobie. Bo inaczej rzeczywiście szybko mogłoby się to w kolejne slumsy albo Nową Hutę z maczetami zmienić. Trzeba by zapewnić również bezpieczeństwo. A kto nie wykorzystał szansy, musiałby by być usuwany z takiego mieszkania. Żeby uczciwi i spokojni ludzie nie byli terroryzowani przez przestępców.

@Pan M
"The Boys" to kolejny przykład scenariusza najgorszych możliwości bez pokazania pozytywów. Jak ktoś ma tezę, że superbohaterowie są źli to tak o nich napisze. I jest sporo takich historii, już trochę za dużo jak dla mnie. Dlatego wolałbym czytać więcej pozytywnych wariantów, polepszających a nie pogarszających sytuację ogólną.

Offline Pan M

  • Wiadomości: 117
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #13 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 16:49:58 »
@Pan M
"The Boys" to kolejny przykład scenariusza najgorszych możliwości bez pokazania pozytywów. Jak ktoś ma tezę, że superbohaterowie są źli to tak o nich napisze. I jest sporo takich historii, już trochę za dużo jak dla mnie. Dlatego wolałbym czytać więcej pozytywnych wariantów, polepszających a nie pogarszających sytuację ogólną.

Pije jedynie do tego, że w kontekście realnych problemów, naszego świata i jego działania na pewno nie byłoby też tak że wszyscy  superludzie byliby bez wyjątku ok. Na pewno znalazłyby się osoby zepsute, odpowiedniki celebrytów, ludzie o zapędach dyktatorskich. Ludzi, korumpuje już zwyczajna władza. Nie mówię też, że nie byłoby przedstawicieli jasnej strony. W końcu i w naszym normalnym świecie pojawiają się też ludzie pokroju Ghandiego, Tesli, Kościuszki.

Dlatego myślę, ze najbardziej realistycznie by było gdyby ludzi kreujących się na super-ludzi  w naszym prawdziwym świecie można było podzielić na dwie grupy. Tych, którzy realnie pomagają i fejkowych, fałszywych idoli.

Co do przesytu tego typu historii to zasadniczo zgadzam się. Ta jaśniejsza strona znana z  "Kingdome Come", "All Star Superman", "Marvels" też jest potrzebna. W większości zwolennicy "jedynego, słusznego przedstawiania sh" w domyśle "Watchmen", "Miracleman", robienia z całego gatunku brudu  to ludzie, którzy zwykle i tak nie są targetem docelowym tego gatunku i nie lubią tej konwencji.

Offline John

  • Wiadomości: 1482
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Rozwiązywanie problemów przez superbohaterów
« Odpowiedź #14 dnia: So, 15 Sierpień 2020, 18:22:08 »
Bazyliszek to co opisujesz to utopia. Na socjalnych osiedlach bez Supermana i Luke'a Cage'a się nie obejdzie, bo państwo nie upilnuje. Nie ma narzędzi nawet gdyby chciało. Jedyne socjalne osiedla jakie trzymają poziom to te wojskowe. I to nie dlatego że ktoś pilnuje ich poziomu, po prostu każdy żołnierz prezentuje sensowny poziom wynagrodzenia, nawet Ci na dole.

Poza tym ja sam nie mam swojego mieszkania, do tego jeszcze mnie ograbiono ze spadku, który by mi spokojnie wystarczył na soczysty wkład własny do kredytu. Rozumiem Twoja frustrację doskonale. Towarzyszy mi ona często, ale rozdanie nagle milionów mieszkań jest przyklejeniem plastra na ranę postrzałową.

Nie słyszałeś chyba jak ludzi wyrzucali z mieszkań socjalnych. To co należy do państwa nie jest nigdy pewne. Najlepsze co może zrobić silny młody mężczyzna w wieku reprodukcyjnym to wziąć kredyt na WŁASNE mieszkanie.

I oczywiście skorzystać z pomocy mądrego prawnika jak np Daredevil czy She Hulk, by zabezpieczyć je prawnie i zapisać tylko na siebie, by w razie późniejszego ślubu i rozwodu nie stracić połowy tegoż :)
« Ostatnia zmiana: So, 15 Sierpień 2020, 18:33:21 wysłana przez John »