Autor Wątek: Odp: Conan  (Przeczytany 130 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jigsaw

  • Wiadomości: 300
    • Zobacz profil
Odp: Conan
« dnia: So, 29 Sierpień 2020, 01:31:59 »
Właśnie bardzo pasuje do heroic fantasy z pierwszej połowy XX wieku. To jest czas opowieści o zaginionych cywilizacjach i potworach, które cudem przeżyły wielkie wymierania. W takiej fantasy właśnie bajkowy smok byłby nie na miejscu. Ówczesna fantasy pełną garścią czerpała z Arthura Conan Doyle (Świat zaginiony), H. Ridera Haggarda (cykl o Allanie Quatermainie - z Kopalnie króla Salomona na czele), a nawet Juliusa Verne (Podróż do wnętrza Ziemi). Do tego oczywiście dochodziły zaginione lądy - Atlantyda, Mu, Lemuria, Agharta + wpływ okultystów pokroju Bławatskiej.

 I był to duży błąd. W opowiadaniu ów potwór pożarł konia Conana. Gdybyś coś wiedział o dinozaurach nie wypisywałbyś podobnych głupot, bo stegozaur był roślinożerny. Co innego T-rex... chociaż ostatnie badania dowodzą, że jego popkulturowe gwiazdorzenie też było pomyłką, bo był raczej padlinożercą... i stegozaurów też nie napadał (ani one niego) :-*

Teraz już wiemy co naprawdę zabiło ostatnie, ostatnie dinozaury.
Na pewno nie był to Conan ;D Gdyby dinozaury nie wyginęły, ów Conan nie miałby prawa bytu.
« Ostatnia zmiana: So, 29 Sierpień 2020, 01:47:30 wysłana przez Jigsaw »

Offline Bazyliszek

  • Wiadomości: 1793
  • Nosiciel Prawdy
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Conan
« Odpowiedź #1 dnia: So, 29 Sierpień 2020, 09:20:20 »
Jeju - nie czytacie tych komiksów z kolekcji a potem się pytacie czemu T-Rexa nie było. Mówię wam - wcześniej Conan zabił ostatniego T-Rexa z wielkiej balisty na pustyni turańskiej. Dlatego nie mogło go już być w Czarnych Królestwach.

Offline Pawel.M

  • Wiadomości: 518
    • Zobacz profil
    • https://seczytam.blogspot.com/
Odp: Odp: Conan
« Odpowiedź #2 dnia: So, 29 Sierpień 2020, 18:54:26 »
I był to duży błąd. W opowiadaniu ów potwór pożarł konia Conana. Gdybyś coś wiedział o dinozaurach nie wypisywałbyś podobnych głupot, bo stegozaur był roślinożerny.
Oczywiście nasz prostaczek nawet nie zapytał czy pamiętam w jakiej roli ów dinozaur wystąpił... Po co, lepiej od razu bluzgnąć. Brawo, brawo, brawo. Inna rzecz, że domaganie się naukowości w fantasy jest dość jałowe intelektualnie.

Nota bene, sprawdziłem to sobie i w opowiadaniu nie jest to stegozaur - to twoja fantazja. W opowiadaniu mamy fantastycznego potwora o wielkim łbie z wielkimi szczękami i kłami (jak krokodyl, tylko większy), szyją pokrytą łuskami i kolcami, absurdalnie krótkimi girkami, wielkim brzuchem, który ciągnął się po ziemi, ogonem zakończonym kolcem jak u skorpiona. Nie wiem gdzie tu dojrzałeś stegozaura, bo sam "zębaty grzebień" to trochę mało. Po prostu Howard biorąc za podstawę stegozaura, wyprodukował nowego potwora, rzekomą żywą skamielinę.

Nieco bardziej przypomina to stegozaura w komiksie, ale właśnie o komiksie pisałem, że to nie jest dla mnie kanoniczne.
« Ostatnia zmiana: So, 29 Sierpień 2020, 19:25:16 wysłana przez Pawel.M »
seczytam.blogspot.com

Offline Jigsaw

  • Wiadomości: 300
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Conan
« Odpowiedź #3 dnia: Nd, 30 Sierpień 2020, 03:21:42 »
Oczywiście nasz prostaczek nawet nie zapytał czy pamiętam w jakiej roli ów dinozaur wystąpił... Po co, lepiej od razu bluzgnąć. Brawo, brawo, brawo. Inna rzecz, że domaganie się naukowości w fantasy jest dość jałowe intelektualnie.
I kto tu bluzga? Nic więcej nie potrafisz tylko słomę rozrzucać po tym forum?
Najpierw opisujesz inspiracje innymi autorami, gdzie korzystano z wizerunków prehistorycznych gadów, a później zaprzeczasz. Daj se spokój, nie wysilaj się. Tacy jak ty tej naukowości pewnie nigdzie się nie doszukują.

Offline Pawel.M

  • Wiadomości: 518
    • Zobacz profil
    • https://seczytam.blogspot.com/
Odp: Odp: Conan
« Odpowiedź #4 dnia: Nd, 30 Sierpień 2020, 10:53:21 »
I kto tu bluzga? Nic więcej nie potrafisz tylko słomę rozrzucać po tym forum?
Ty bluzgasz. Nie dyskutujesz z tezami rozmówcy, tylko atakujesz rozmówcę, w ogóle jakiś dziwnie agresywny jesteś. Brak seksu, czy co? A może syndrom samca owczarka kaukaskiego? Kiedyś miałem takiego mało bystrego, nic nie rozumiał, więc atakował na wszelki wypadek...

I zgadza się - w fantasy naukowości się nie doszukuję, bo to z definicji fantastyka nie naukowa, a baśniowa.
« Ostatnia zmiana: Nd, 30 Sierpień 2020, 11:00:39 wysłana przez Pawel.M »
seczytam.blogspot.com