Żaden z krakowskich festiwali nie był zainteresowany obecnością W7, więc (chyba już tradycyjnie) oficjalnie nas nie będzie.
Ja miałem potencjalnie solowo pojawić się na MFK, ale nie dam rady, więc jest jedynie pewne prawdopodobieństwo, że przemknę gdzieś nieoficjalnie na KFK, Tomka raczej nie będzie.