Autor Wątek: Tytus  (Przeczytany 154950 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline roble

Odp: Tytus
« Odpowiedź #405 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 02:25:33 »
Wydaje mi się, że tylu ludzi narzeka w komentarzach na cenę bo... to nie są aktywni komiksiarze, nie mają rozeznania co ile teraz kosztuje. Ci co się orientują w cenach rynkowych zdziwieni prawa być raczej nie mają.

a mnie się wydaje że Ty nie narzekasz na cenę bo do tej pozycji jest dołączony slipcase..  ;)
mi z kolei ten przelew drugi dzień siedzi na żołądku i nie mogę go przetrawić..  :)

Offline Dalthon

Odp: Tytus
« Odpowiedź #406 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 02:58:01 »
Napier... takie bzdury z takim poczuciem wyższości to jednak trzeba umieć.
Piszesz o tych wszystkich "dej, bo za drogo!"? ;)

Offline starcek

Odp: Tytus
« Odpowiedź #407 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 10:01:58 »
Patrząc na te lamenty cenowe - moim zdaniem nieuzasadnione, chyba większośc myśli, że wydawca teraz robi to:




Nastawiam się na pasjonującą lekturę - śledzenie recycklingu pomysłów z gazety w książeczkach.






Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Odp: Tytus
« Odpowiedź #408 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 11:12:25 »
Cytuj
Drodzy czytelnicy!

Czytając Wasze uwagi, nie sposób nie dostrzec, że największe emocje wzbudza cena "Tytusopedii" i to dlaczego "Tytusopedia" jest droższa niż "Złota Kolekcja Kajka i Kokosza". Dla tych, których interesuje dlaczego, kilka słów wyjaśnienia.

Piszecie, że Tytus to dobro narodowe, powinien być popularyzowany i sprzedawany w przystępnej cenie. To prawda i zapewne właśnie dlatego od lat są dostępne zeszyty w cenie ok. 6 zł, i zapewne właśnie dlatego Egmont wydał "Księgę Zero" i "Księgę 80-lecia" (które były też kilkakrotnie dodrukowywane) w małym formacie i przystępnej cenie. Jak widać. wydań ekonomicznych trochę już było, a co dla specjalistów-kolekcjonerów? Ano nic. Aż do dziś. Właśnie dla nich przygotowana jest "Tytusopedia". Format jest duży, jak najbardziej zbliżony do "Świata Młodych". Oprócz komiksów są też ilustracje, teksty, wywiady, ciekawostki, wiele nieznanych, lub niepublikowanych materiałów, które zbieraliśmy przez lata żmudnej pracy.  To jest wydanie dla fanów, priorytetem jest duży format i wysoka jakość. Za tym idzie też cena.

Rozumiem zawód czytelników przygód Tytusa, którzy po prostu chcieliby kolejne książeczki w przystępnej cenie, w małym formacie itp. Przykro mi, ale dziś nie mamy oferty dla Was. Dziś nie interesuje nas format poręczny, tylko duży, w którym drobiazgowe rysunki Papcia będą wyraźne i czytelne. Dziś nie interesuje nas okrajanie objętości do niezbędnego minimum, tylko dokładanie jak najwięcej ilustracji czy ciekawostek, mało znanych, niedostępnych. Odnajdujemy osoby, które przez lata współpracowały z Papciem, aby o tym opowiedziały. Pewnie warto pomyśleć nad przystępniejszym wydaniem, ale na tą chwilę skupiamy się na "Tytusopedii" adresowanej do koneserów-kolekcjonerów.

Cena "Tytusopedii" nie wynika z pazerności wydawcy, tylko z formatu, z objętości, z nakładu pracy, którą trzeba było włożyć w przygotowanie materiałów. Było już wspomniane, że grono kilku osób zaczęło przygotowywać materiały ponad dwa lata i pół roku temu. Było to związane ze żmudnym przeszukiwaniem archiwów publicznych i prywatnych, setkach skanów starych gazet, precyzyjnej obróbce (od kilku do kilkunastu godzin nad każdym odcinkiem), katalogowaniu wszystkich istniejących ilustracji, których nikt nigdy nie ogarnął jako całości. Prowadzę wydawnictwo od piętnastu lat, a nigdy wcześniej nie brałem udziału w projekcie tej skali.

Biorąc pod uwagę powyższe założenia, oczekiwanie, że księgi, które są prawie o połowę większe (a dokładnie o 42%) i o ponad połowę grubsze (dokładnie o 59%), będą kosztowały tyle samo, co Złota Kolekcja jest absolutnie nierealne, nie ma takiej możliwości. Już nawet nie mówię o tym, że większość zawartości Złotej Kolekcji była gotowa wcześniej, a teraz Egmont uzupełnił brakujące paski i przygotował tylko materiały dodatkowe. Już nawet nie wspomnę, że Egmont jako gigant otrzymuje znacznie lepsze oferty z drukarni itp.
To jest po prostu nierealne.

Przy okazji serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które zanim my zabraliśmy głos, starały się wytłumaczyć, z czego może wynikać cena "Tytusopedii" oraz pozdrawiamy tych, które piszą, że nas zdrowo pokopało, że powiększony format służy wyłącznie pompowaniu ceny, że fanów serii mamy w d..., że chcemy mocno zedrzeć z czytelników i nastawiamy się tylko na zysk. To wspaniała nagroda za trud, który włożyliśmy w tę publikację.

Leszek Kaczanowski
Wydawnictwo Ongrys

Offline parsom

Odp: Tytus
« Odpowiedź #409 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 11:28:05 »
Dobry komentarz z FB (autor - na plasterki - nie wiem kto im tam ogarnia FB):

"Mnie to raczej przypomina crowdfunding, a nie przedsprzedaż. Akcja przeprowadzona jest dokładnie według tego samego wzorca, jaki od paru lat działa w branży gier planszowych, tzn. wydawca ogłasza super-duper-ekskluzywny projekt gry, napakowanej plastikowymi figurkami (najlepiej dużymi, żeby było jeszcze bardziej ekskluzywnie) i próbuje go opchnąć w coraz droższych pakietach z rozmaitymi dodatkami. Różnica jest tylko taka, że Ongrys nie korzysta z żadnej platformy, ale robi to na własną rękę. Zapis o 400 pierwszych klientach odczytuję w ten sposób, że wydawca zamierza w drukarni zamówić (albo już zamówił) taki właśnie nakład, a potem się zobaczy. Nie wiadomo kiedy wydrukuje resztę, ile będą kosztowały pojedyncze tomy i czy w ogóle będą dostępne osobno. No więc jeśli bezpieczny nakład wynosi 400 egz., to nie ma się co dziwić, że cena wyszła kosmiczna."

Offline Dalthon

Odp: Tytus
« Odpowiedź #410 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 12:28:55 »
Szanowałem NaPlaterki za ich wiedzę i wkład w powstanie złotej kolekcji. Ale teraz tracą w moich oczach za ten cały trolling (bo inaczej nazwać tego nie można). Ciekawe że autor tych komentarzy kryje się pod znaną marką a nie z odkrytą przyłbicą.
Zazdrość że już Złota Kolekcja nie jest na językach?

Offline vision2001

Odp: Tytus
« Odpowiedź #411 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 12:30:54 »
Szanowałem NaPlaterki za ich wiedzę i wkład w powstanie złotej kolekcji. Ale teraz tracą w moich oczach za ten cały trolling (bo inaczej nazwać tego nie można). Ciekawe że autor tych komentarzy kryje się pod znaną marką a nie z odkrytą przyłbicą.
Zazdrość że już Złota Kolekcja nie jest na językach?
Ależ skąd! Kapral jest znany z poprzednich forów komiksowych. "Ten typ tak ma" i za niczym i nikim się on nie kryje. A że co poniektórzy mogą nie wiedzieć, że Kapral i naplasterki.pl to on...

Offline parsom

Odp: Tytus
« Odpowiedź #412 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 12:35:58 »
Jak na Kaprala to i tak grzecznie, myślałem że to kto inny z tej ekipy. Aczkolwiek tu ma rację. Tu nie chodzi o to, że drogo. Chodzi raczej o "model marketingowy". I brak informacji na jakich zasadach będzie (i czy będzie) to sprzedawane później. Bo ja zdecydowanie wolałbym kupić sobie po tomie raz na miesiąc, i kiedy już zobaczę co jest w środku.

Offline Szekak

Odp: Tytus
« Odpowiedź #413 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 12:49:53 »
Na te pytania będzie odpowiedź w najbliższych dniach, Ongrys szykuje FAQ.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline KaWu

Odp: Tytus
« Odpowiedź #414 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 12:56:50 »
Ja mam dylemat. Na podstawie materiałów promocyjnych widzę, że będzie super. Tytus to mój ulubiony polski komiks z ery 'klasycznej' (przed 1989). Nie jestem fanem "hardkorowym", więc nie muszę mieć takiego samego wydruku jak w Świecie Młodych. Cieszę się, że "Tytusopedia" się ukaże, bo ja nie miałem możliwości przeczytać tych historyjek wcześniej.

Mój dylemat jest natomiast taki: nie lubię dodatków zawartych poza komiksem. Szybko się niszczą i gubią. Wolałbym 'gołe' księgi. I w tym momencie nie wiem czy wydawca zamierza potem rzucić wydanie bez dodatków czy też nie. I jeśli będą, to w czy w takim samym formacie i liczbie stron.

Najlepszą (ale pewnie tylko dla mnie :)) dla mnie była taką opcja dostępna właśnie teraz, a nie później. I może była by też ciut tańsza, acz obecną cenę też rozumiem.

Offline vision2001

Odp: Tytus
« Odpowiedź #415 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 13:04:22 »
Wolałbym 'gołe' księgi. I w tym momencie nie wiem czy wydawca zamierza potem rzucić wydanie bez dodatków czy też nie. I jeśli będą, to w czy w takim samym formacie i liczbie stron.

Najlepszą (ale pewnie tylko dla mnie :)) dla mnie była taką opcja dostępna właśnie teraz, a nie później. I może była by też ciut tańsza, acz obecną cenę też rozumiem.
Wg mnie, gdy w czasie późniejszym puszczą też towar na rynek, będzie można kupić tomy pojedynczo, bez tych dodatków. Tylko myślę, że cena wyjściowa (po rabatach) nie będzie niższa, niż obecnie cena w przeliczeniu za tom. A może być nawet wyższa. Czemu tak sądzę? Podobna sytuacja miała z wydanymi przez Ongrysa tomami KKK (dla niewtajemniczonych chodzi o to: https://www.gildia.pl/szukaj?q=kkk / https://classic.bonito.pl/szukaj/kkk/1,0,0/0). W szerokiej dystrybucji tomy te było w tej samej cenie lub wyższej (już po rabatach) niż cena tych pozycji w przedsprzedaży na gildia.pl
« Ostatnia zmiana: Śr, 27 Wrzesień 2023, 13:06:13 wysłana przez vision2001 »

Offline Koalar

Odp: Tytus
« Odpowiedź #416 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 13:56:45 »
Złota Kolekcja Kajka i Kokosza (ZK) to 6 tomów za okładkowe 660 zł bez paru groszy (pierwszy tom był początkowo za 100, a nie 120 zł, ale biorę pod uwagę dzisiejsze ceny). Po rabacie 35% to jest 429 zł.
Liczba stron ZK: 1288 (176+208+204+212+224+264).
Liczba stron Tytusopedii: ponad 1000 stron (minimum 1001).
Format ZK: 21,6 cm x 28,5 cm.
Format Tytusopedii: 35,0 cm x 25,0 cm.

Biorąc pod uwagę format, wielkość wydawnictw i ilość roboty, to cena Tytusopedii w przedsprzedaży 499 zł (gdzie jakieś fanty jeszcze są) wydaje mi się bardzo OK. Tylko ten jednorazowy wydatek 500 zł tak dość mocno sugeruje, że jest drogo.

Jeszcze tylko nie bardzo rozumiem, co to znaczy, że księgi będą o 59% grubsze. Jak zwiększymy liczbę stron ZK (1288 stron) o 59%, to wyjdzie aż ok. 2047 stron, a Tytusopedia jest reklamowana jako ponad 1000 stron (to się zgadza, tylko wtedy lepiej by by było reklamować jako ponad 2000 stron). Chyba że ja się gdzieś machnąłem (tudzież wydawca) albo chodzi o grubość papieru (że na półce będą o 59% szersze niż ZK).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline starcek

Odp: Tytus
« Odpowiedź #417 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 14:05:45 »
A dodatkowo KiK już był wielokrotnie wcześniej wydawany, obrabiany - dodatki w nim nie stanowią elementu, który generował gigantyczne ilości pracy.

Mnie się podoba polemika FB naplasterki z Wojciechem Jamą, który słusznie zauważył, że Egmont najpierw wypuszczał buble, by potem je poprawiać, ale w dalszym ciągu z niedociągnięciami. Tak było przecież z KiK w kosmosie.

Do Tytusopedii nie ma tego jak porównywać. Ale Kapral wie lepiej i jęczy z powodu ceny.

Teraz czekamy więc na kolejną sesję informacji od Ongrysa.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Szekak

Odp: Tytus
« Odpowiedź #418 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 14:07:28 »
PCA jak wydawało swoje komiksy po 500 czy 600 złotych to kasowało komentarze i problemu nie było. Ongrys nie kasuje i ludzie sie nakręcają, że drogo, mimo, że drogo nie jest.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline vision2001

Odp: Tytus
« Odpowiedź #419 dnia: Śr, 27 Wrzesień 2023, 14:22:38 »
Złota Kolekcja Kajka i Kokosza (ZK) to 6 tomów za okładkowe 660 zł bez paru groszy (pierwszy tom był początkowo za 100, a nie 120 zł, ale biorę pod uwagę dzisiejsze ceny). Po rabacie 35% to jest 429 zł.
Liczba stron ZK: 1288 (176+208+204+212+224+264).
Liczba stron Tytusopedii: ponad 1000 stron (minimum 1001).
Format ZK: 21,6 cm x 28,5 cm.
Format Tytusopedii: 35,0 cm x 25,0 cm.
Na FB ludzie też pobawili się w przeliczenia kosztu strony, co też nie jest adekwatne do wielu aspektów dla wydawanych pozycji (format, nakład, itp.).
Powyżej porównuje się 6 tomów kontra 3. Każdy z nich to twarda okładka. I oczywiście nie sądzę, by "okładkowanie" KiK kosztowało 2x drożej, bo tego nie wiem, ale może w rachunku z Tytusem ten koszt jest jednak niższy...

Ale też uważam, że:
Biorąc pod uwagę format, wielkość wydawnictw i ilość roboty, to cena Tytusopedii w przedsprzedaży 499 zł (gdzie jakieś fanty jeszcze są) wydaje mi się bardzo OK. Tylko ten jednorazowy wydatek 500 zł tak dość mocno sugeruje, że jest drogo.
i zastanawiam się nad zakupem przed premierą wersji "na bogato". Slipcase fajna sprawa. T-shirt czy skarpetki niczego sobie. Ponoszę. A też to koszt +/- 60-90 złotych, gdybym miał coś podobnego kupić sobie w sklepie (gdyby było dostępne).