Autor Wątek: Sytuacja polskiego komiksu  (Przeczytany 34020 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kapral

  • Gość
Sytuacja polskiego komiksu
« dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 09:04:15 »
EDIT - wątek wydzielony z tematu o MFKiG 2019. Propozycja dotyczyła tegorocznego, jubileuszowego festiwalu w Łodzi

Boleję jednak nad tym, że w Łodzi co roku wszystko kręci się wokół zagranicznych, a rodzimi twórcy są traktowani po macoszemu i że wiele wskazuje na to, że w tym roku też tak będzie (chociaż jest to rok wyjątkowy dla polskiego komiksu).

Korzystając ze zbiegu dwóch jubileuszy (100 i 30) można byłoby zorganizować debatę na temat polskiego komiksu: historia, teraźniejszość, przyszłość, cele. Z doborem panelistów chyba nie byłoby problemu. Szyłak, Rusek, Birek, Radoń, Tkaczyk, Śmiałkowski, Frąckiewicz, Prokupek (jako osoba z zewnątrz), ktoś ze środowiska zinowego.
« Ostatnia zmiana: Cz, 01 Sierpień 2019, 14:27:10 wysłana przez Kapral »

Kapral

  • Gość
Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #1 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 10:13:00 »
Czemu? Oczywiście abstrahując od tego, że ten pomysł nigdy do Mamuta nie dotrze.

Itachi

  • Gość
Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #2 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 10:46:28 »
@Kapral

A cóż taka debata miałaby zmienić? Ja właśnie jestem zdania że najwyższa pora przestać rozmawiać w wewnętrznym kręgu, a zacząć działać znacznie szerzej. Zacząłbym w końcu poruszać temat w mediach o Narodowym Muzeum Komiksu, bo jak mamy patrzeć w przyszłość skoro nie potrafimy zadbać o teraźniejsze dobra? Sytuacja z dorobkiem Szarloty Pawel były doskonałym przykładem. Dwa nic w tym kraju nie obejdzie się bez polityki. Aby rozszerzyć grono czytelników, pobudzać zainteresowanie młodzieży potrzebne są zmiany w szkolnictwie. Dostęp do komiksów w bibliotekach szkolnych, przedszkolach. Co z tego że Egmont wydaje obecnie najwięcej komiksów dla dzieci od lat skoro dostępność do nich jest ograniczona? Mieszkam w Opolu, 100% komiksów kupuję w sieci, bo nawet jakbym chciał pójść gdzieś i je zakupić to nie miałbym gdzie (nie liczę gigantów w kioskach i kolekcji Hachette, która i tak już jest mocno ograniczona chyba do samych Empików). Zadajmy sobie pytanie czy są to podstawy do wychowania w przyszłości większej niż obecnie mamy grupy czytelników komiksów?

Ja piszę o tej sprawie co jakiś czas, poza 3-4 głównymi ośrodkami (Warszawa, Łódź, Kraków, Gdańsk i okolice) ciężko o styczność ze sztuką komiksu. My dopiero powoli zaczynamy odbudowę po latach zaniedbań, bez gigantycznych nakładów finansowych i działań odgórnych będzie ciężko o dynamiczny rozwój.

Kwestia ostatnia. Forsa. Bez odpowiednio dużej grupy odbiorców, ciężko o wyższe nakłady, co za tym idzie większą kasę dla wydawców i większe stawki dla twórców. Zadajmy sobie pytanie ile % autorów utrzymuje się z działań związanych ściśle z komiksem? Ilu musi swoją aktywność opierać na szerszej perspektywie (np. branża reklamowa)? Przez lata nie potrafiliśmy w kraju zbudować jednej konkretnej serii, która mogła by zostać pozostawiona na piedestale, przy dajmy na to Thorgalu? Czy jakiś rodzimy komiks okazał się być hitem za granicą, był w stanie konkurować z zachodnimi produkcjami?

Ja jestem tego zdania, że te wszystkie problemy są doskonale znane osobom, które wymieniłeś. Rozwój rynku komiksowego w Polsce z roku na rok ulega poprawie, ale jaka w tym nasza zasługa?

Kapral

  • Gość
Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #3 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 11:21:13 »
Debata niczego nie miałaby zmienić. Najwyżej podsumować, a publiczność festiwalowa mogłaby tego posłuchać i może dorzucić swoje trzy grosze. Od zmieniania są instytucje, tylko czasem trzeba im coś podpowiedzieć, nacisnąć itp. Żeby nie popadły w samouwielbienie.

Według Twojego pomysłu to odbyła się konferencja na ostatnim FKW (albo i się nie odbyła, bo relacji żadnej nie widziałem). W czwartek od 10 do 18, czyli dla nikogo. Może dla panelistów?
« Ostatnia zmiana: Cz, 01 Sierpień 2019, 11:29:57 wysłana przez Kapral »

Offline Nawimar III

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #4 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 12:43:31 »
Oczywiście nie ma przeciwwskazań aby taka debata się odbyła i chyba już parę takich miało miejsce (m.in. na którejś tam edycji Festiwalu Komiksu Historycznego). Pomóc to w niczym nie pomoże ale i nie zaszkodzi. No i zacni gadacze będą mieli sposobność by się znowu wygadać, a może nawet wypić tzw. kawkie na koszt miasta Łodzi. Kluczowy wydaje się jednak tryb administracyjny, czemu sprzyjać może okoliczność, że paru "nadszyszkowników" upchanych po ministerstwach lubi komiksy, bo się na nich wychowało. Prędzej tym trzeba wiercić dziurę w tzw. śledzionie w sprawie chociażby wspominanej przez Itachi placówki muzealnej.

Kapral

  • Gość
Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #5 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 12:55:16 »
Nadszyszkownicy mają to do siebie, że co parę lat się zmieniają. Przyjdzie taki, zanim się wdroży, zanim go do czegoś przekonasz, to już go posuną, zastąpi go nowy, którego znów trzeba będzie zapoznawać, przekonywać i tak w kółko. Mam takiego znajomka, który od kilkudziesięciu lat działa w edukacji muzycznej i do każdego nowego ministra kultury pisze list z tymi samymi, zresztą bardzo słusznymi, postulatami. I co? I jajco :) Jak grochem o ścianę.

Offline Nawimar III

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #6 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 13:05:23 »
Takie ryzyko oczywiście jest, ale ci którzy są teraz prawdopodobnie zostaną jeszcze na kolejne kilka lat. Być może to wystarczy by pchnąć temat muzeum w wiążącym kierunku. Chociaż pewnie priorytetowe będą muzea żydowskości w każdej postaci, bo zdaje się obecnej władzy mało kosztownego cyrku pt. Polin więc fundnie na koszt podatnika dwa kolejne (powstania w gettcie i chasydyzmu). A komiksowa sfera znów poleży odłogiem. Niemniej wciąż się mimo wszystko łudzę.

Offline Nawimar III

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #7 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 13:43:41 »
Gdyby nie moja szczera sympatia do zasobów pewnego bloga to właśnie i niniejszym zdegradowałbym Cię do szeregowego :)
 
A tak już także serio tak się sprawy potoczyły (niestety...) w naszym świecie pełnym złości, że nawet ta cała kawa dla tuzów podczas postulowanej przez Cię debaty byłaby pochodną decyzji politycznych. Debata zresztą też bo festiwal jest przecież finansowany dotacją przydzielaną przez polityków, którym dane było mieć fart zasiąść na decyzyjnych stanowiskach. Tak więc jakkolwiek mocno i energicznie starałbyś się oddelegowywać takich jak ja ku linkom mniej lub bardziej stosownym w kwestii muzeum (czy ogólnie popularyzacji komiksu za państwową kasą) od polityki nie uciekniemy.

Kapral

  • Gość
Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #8 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 13:50:31 »
Nie uciekniemy od polityków, to fakt. Ale od niestosownych uwag na temat Żydów, gejów czy obcokrajowców jak najbardziej możemy uciec (przynajmniej w tej części forum), do czego gorąco Cię namawiam, a nawet proszę. Ja też się postaram nie włazić na grząskie tereny. OK?

Offline Nawimar III

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #9 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 13:58:11 »
A niby dlaczego niestosownych? Nie mam na tym punkcie kompleksów i nie wydaje mi się abyś Ty czy ktokolwiek inny powinien mieć (choć oczywiście to Twój "cyrk" i Twoje "małpy"; w gruncie rzeczy nic mi do tego). Jeśli jest jakiś problem to trzeba o tym mówić zamiast chować się za wyimaginowanymi tabu. A problemem jest pakowanie kasy podatnika w zbędne inicjatywy muzealne w miejsce których mogłyby powstać faktycznie wartościowe inicjatywy. Za taką właśnie inicjatywę uważam muzeum komiksu, dzięki czemu unikniemy powtórek żenującej sytuacji, która miała miejsce przy okazji "utylizowania" spuścizny po Szarlocie Pawel.

Offline turucorp

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #10 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 20:04:52 »
"Utylizowanie" spuścizny po Szarlocie odbyłoby się i tak, to była sprawa rodzinna i spadkobierca podjął takie działania mimo prób "dogadania się" w tej kwestii. Nie wyobrażam sobie jak muzeum mogłoby to rozwiązać? Za pomocą ustawy? Obligatoryjne przekazywanie twórczości danego autora po jego śmierci? Bez żartów proszę :(

@Itachi, Ty tak na poważnie? Biblioteka miejska w Opolu praktycznie co roku próbuje się przebić z komiksem, jeśli chcemy coś zmieniać, to trzeba zakasać rękawy i pomóc. Katowice od lat próbują coś rozkręcić i co chwilę jest problem, bo ludzie mają na to wywalone i inicjatywy upadają (zobaczymy jak teraz poradzi sobie Biblioteka Śląska), w Żorach nieustająco, od lat trwają warsztaty i programy propagujące komiks.
Chyba bardzo słabo się rozglądasz, skoro nie dostrzegasz komiksów w bibliotekach (tak, również szkolnych) i przy okazji umykają ci wszystkie lokalne inicjatywy i imprezy (min. Opole, Nysa, Katowice, Żory).
Nie potrafimy zbudować jednej konkretnej serii?
Ciekawe, bo ja ich widzę co najmniej kilka, ale nawet te mające naprawdę dobre wyniki sprzedaży (np. Wilq, komiksy Samojlika, Bradl, OS) odbijają się o hermetyczność całych grup czytelników komiksów, a przy okazji nie mają większego wsparcia medialnego i wystarczającego nagłośnienia wśród swoich czytelników (cholera, przecież nawet głupie tagi na portalach społecznościowych potrafią podnieść wzrost sprzedaży o kilkadziesiąt procent).
Muzeum coś tam by zapewne pomogło, ale bez AKTYWNEGO wsparcia czytelników, możemy sobie jedynie gdybać.

Itachi

  • Gość
Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #11 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 21:13:30 »
Niestety na poważnie.

Zdaję sobie sprawę, że Biblioteka stara się promować komiks w życiu kulturalnym. Idźmy dalej, na ostatnie cztery edycje "Esencji" trzykrotnie uczestniczyłem w spotkaniach, między innymi z Krzysztofem Gawronkiewiczem, Rafałem Szłapą czy Marcinem Podolcem. I boli mnie to jak widzę na sali zaledwie kilka osób, dlaczego tak się dzieje? Promocja na fb plus kilka plakatów w okolicach Biblioteki informują o warsztatach bądź spotkaniu. Zadajmy sobie pytanie czy na takiej bazie można zbudować publikę? Niekoniecznie.

Czy pojawiają się jakieś informacje w szkołach? Czy ktoś prowadzi zapisy na zajęciach chociażby plastyki? W każdej klasie jest % uczniów interesujący się sztuką. A warsztaty prowadzone przez zawodowym twórców mogłyby zainteresować młodzież. Jakby mnie w szkole poinformowano swego czasu że są takie i takie zajęcia być może wsiąkłbym w komiks znacznie prędzej niż od 2012 roku.

Biblioteczka z komiksami natomiast stoi na najwyższym piętrze w tzw. Mediatece, jak ktoś wie że tam znajdzie albumy to je odszuka, swego czasu ja znalazłem je przypadkiem wypożyczając film :) Skąd ma o tym wiedzieć dziecko albo rodzic? To się może wydawać naiwne co piszę, ale metrażowo to nie jest malutki budynek, także bez odpowiednich odznaczeń ciężko ludziom postronnym trafić w odpowiednie miejsce.

Miesiąc temu w Opolu odbywał się Festiwal Książki, również przed imprezą kontaktowałem się z Organizatorami i pytałem czy planują jakieś panele, spotkania...cokolwiek... Po jakimś czasie dowiedziałem się od Kasi ze Słowobrazu, a także od Pana Bartka z Mandioci że stoiska UK w tym roku nie będzie. Byli rok temu, ale brak reklamy przeniósł się na nikłe zainteresowanie. Ze stoisk kilka pozycji przywiozła Sonia Draga (NSC). Także jak widzisz wesoło nie jest. Kilkudziesięciu Wydawców, uczestnictwo komiksu na poziomie 0,001%...

Offline PJP

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #12 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 21:58:34 »
Patrząc po Kajku wrzucenie w kanon lektur nieźle procentuje ;) Bez lobbowania chyba faktycznie będzie ciężko zmienić coś, co w zasadzie u nas nie istnieje czyli "politykę czytelniczą". W innych wersjach może to być "polityka wydawnicza". Wiem, że narażam się bibliotekom (i nie tylko), które robią kupę dobrej roboty ale jednak gros tych akcji to sztuka dla sztuki i przekonywanie przekonanych - nie ma to większego praktycznego znaczenia w dłuższej perspektywie. Wyjście do ludu też byłoby wskazane albo chociaż linkowanie czy pisanie recenzji. Z pewnością trzeba by też zastanowić się nad nagrodami komiksowymi, sposobem ich przyznawania i reklamą. Koledzy z fantastyki mieli całkiem niezłe pomysły, a przecież te światy w pewnym stopniu się zazębiają - fantastyka i komiksy.
« Ostatnia zmiana: Cz, 01 Sierpień 2019, 22:01:06 wysłana przez PJP »

Offline turucorp

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #13 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 22:12:00 »
Wiesz, Opole jest takim ciekawym przypadkiem, bo potwierdza dosyć powszechna regułę, że nie da się zbudować "środowiska" bazując na jednej, słabo nagłośnionej imprezie raz do roku. Na takie inicjatywy pracuje się cały rok, tyle tylko, że w większości przypadków brakuje nie tylko środków, ale również ludzi, którzy by aktywnie działali, właśnie na takim elementarnym poziomie szkół czy "ognisk plastycznych".
Być może aktualne inicjatywy "biblioteczne" coś jednak zmienią w tej kwestii? Kraków, Poznań czy trójmiasto budują na takim fundamencie, aktualnie w Katowicach można zobaczyć, jak taka inicjatywa powstaje praktycznie od zera i przyciąga sporo ludzi, z naprawdę różnych środowisk. Jest to o tyle ciekawe, że kilka wcześniejszych inicjatyw (vide Rondo Sztuki), padło min. z powodu braku zaplecza, czyli min. zbiorów bibliotecznych, udostępnianych w czytelniach.
Czy jedno Muzeum Komiksu rozwiązałoby ten problem?
Zdecydowanie nie, taka placówka jest niezbędna do zabezpieczenia i ekspozycji rodzimych komiksów, ale kwestia popularyzacji i wychodzenia po za getto pozostaje w rękach mniejszych, regionalnych ośrodków bibliotecznych, które bardzo często mają spore zasoby i możliwości finansowe. I patrząc na to co już są w stanie osiągnąć, tam widziałbym największy potencjał.
Oczywiście, powstanie konkretnej jednostki muzealnej jest niezbędne, jednak nie przypisywałbym jej aż tak dużego znaczenia w popularyzacji medium. Samotna wyspa, choćby nie wiem jak wyposażona i rozbudowana, ma znacznie mniejsze szanse, niż archipelag aktywnych ośrodków, rozsiany po całym kraju.

Offline PJP

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #14 dnia: Cz, 01 Sierpień 2019, 22:20:55 »
Kroplą drążącą skałę mogą też być Dyskusyjne Kluby Książki. Nie wszystkie przecież są "dorosłe", sporo młodzieżowych istnieje i stanowią niezłe zaplecze do rozmaitych działań :)