Jeden z moich ulubionych polskich komików - który wrócił w fajnej reedycji.
Dwie historie - Breakoff i Overload, gdzie akcja jest wartka, pełna humoru, z genialnymi rysunkami pełnymi szczegółów (tła, napisy na murach).
To co bije z tego komiksu po dziś dzień to połączenie cyberpunku i Polski - kiedyś pewnie uderzało to mocniej niż dzisiaj, gdy Polska zrobiła wiele kroków do przodu. Ale nadal takie drobne szczegóły jak niezdjęte plakaty wyborcze na płotach - śmieszy do dziś.
Adler ma swój rewelacyjny styl i szkoda, że od dawna nic nie wydaje oprócz pornografii - potrafi fajnie symulować obracają się kamerę gdy rozmawia kilka postaci, potrafi oddać wartką akcję, no i te wspominane wcześniej tła i detale.
Jedna ze stron to mocne nawiązanie do Akiry, ale potem mamy piękne połączenie cyberpunka i Polski.
Scenariusz obu komiksów jest po prostu dobry - dwie historie sensacyjne - jedna to coś w rodzaju napadu na bank, a druga to bardziej historia o detektywach rozwiązujących sprawę. Są to po prostu dobre historie. Sensowne. Wartkie.
Dialogi są dobre i pełne humoru.
Kilka elementów może nieco średnio się zestarzało, ale nadal to jeden z moich ulubionych polskich komiksów.
Zawsze dziwiło mnie to, że to się nie sprzedało za granicą. Nawet jeśli osoby z innych krajów nie złapią części nawiązań, to ten komiks jest po prostu dobry.
Cóż, pewnie gdyby Adler (i Piątkowski) urodzili się w USA, to byliby znanymi twórcami komiksowymi.