Szczerze polecam, jak ktoś lubi SF. Graficznie jest między średnio, a nieźle, Fabuła z początku wydaje się bez większego ładu i składu, ale w pewnym momencie świetnie się wszystko zazębia. Jedna z najlepszych rzeczy jakie w tym roku przeczytałem.
Rafał Spórna - lat 44, ukończone studia magisterskie na Politechnice Radomskiej w kierunku Edukacji Wizualnych, mieszkaniec Łodzi.
Komiksy rysowałem od najmłodszych lat, od momentu gdy pierwszy raz zobaczyłem Tytusa, Romka i Atomka w Świecie Młodych. Najpierw to były składane do formatu A6 książeczki (jeden rysunek na stronie) później plansze. Obecnie komiksy tworzę cyfrowo łącząc rysunek tradycyjny (tablet graficzny) z przeróbką zdjęć na grafikę i efektami programu graficznego Photoshop.
Twórczość.
W latach 2002-2010 rysowałem komiksy tuszem i kolorowałem w Photoshopie. Były to krótkie formy komiksowe od 3 do 10 stron o różnej tematyce zamknięte w albumie HUMAN PARK (na ten czas dostępny w wersji PDF).
Później tworzyłem już komiksy tylko cyfrowo i są to albumy PANGEA MAZUT, ONE CLOUD, EPOCH ESCAPE, HOLE SEQUENCES - w większości kilkudziesięciostronicowe, najczęściej kolorowe w formacie B5, wydrukowane własnym sumptem i dostępne za niewielkie pieniądze na stronie www.rafalspornakomiksy.pl lub w sklepie internetowym Gildii. Opowiadane historie dzieją się w alternatywnych światach science-fiction, podlanych narkotyczno-sennym sosem ze szczyptą mrocznego surrealizmu. Tematyka to głównie transhumanizm, ewolucja technologiczna zahaczająca o klimaty cyberpunkowe, kontakty z obcą cywilizacją, istota świadomości wyobcowanej, odrealnionej. Raczej interesuje mnie sama rzeczywistość, na którą bohater ma niewielki wpływ i odgrywa z góry narzuconą rolę. Rzeczywistość = oprogramowanie, człowiek = automat, często bez poczucia empatii.
Inspirację czerpię z literatury Stanisława Lema, Jacka Dukaja, Grega Egana, Philipa K. Dicka, filmów i seriali oraz oczywiście komiksów.
W przygotowaniu mam kolejne 2 komiksy "Oko Horusa" - o obcych żywiących się świadomością istot żywych, uwięzieniu umysłu w programie biologicznym napędzanym substancją DMT. Komiks będzie posiadał wątki paragrafowe. Drugi komiks czarno-biały "faNtAZI" alternatywna wizja ekspansji narodu germańskiego w oparach alchemii świata fantasy. W przyszłości nie zamierzam zamykać się tylko w sztywnych ramach science-fiction.
Oto kolejne przykładowe strony. Ostatecznie komiks będzie miał tytuł Alchenit. Mam już 113 stron. Fabuła komiksu zaczyna się w latach 20 XX wieku, kiedy to nazistowski, germański zakon odnajduje starą, nieznaną alchemiczną księgę. Dzięki niej naziści poznają tajemnicę transmutacji metali oraz zdobywają wiedzę o nieznanym minerale i jego cudownych właściwościach. Zwą go Alchenitem. Złoto i alchemiczna wiedza połączona z nauką, tzw. Neoalchemia daje przewagę nazistom. Tworzy się alternatywna rzeczywistość, w której Germanie wygrywają Drugą Wielką Wojnę. Zapasy Alchenitu niestety się kończą, co powoduje, że do nazistowskiego świata zaczyna przenikać inna rzeczywistość. To tak z grubsza.
to pierwszy od dawna wysokobudżetowy polski komiks, pod względem graficznym jak i fabularnym.
https://m.facebook.com/groups/komiksybezgranic/permalink/1671807396500256/
W komentarzach.
Powiadają, że Fungae, który zostanie wydane w marcu przez KG to pierwszy od dawna wysokobudżetowy polski komiks, pod względem graficznym jak i fabularnym. Ale 'konkurencja' nie zamierza spać - Spórna kolejnymi planszami pokazuje, że jest na co czekać!
W tym kontekście wysokobudżetowy jak rozumiem oznacza mainstreamowy na wysokim poziomie, w przeciwieństwie do czegoś artystycznego, autorskiego.
A te plansze z Alchenitu to piękna sprawa, aż by się można było posłużyć słynnym memem "shut up and take my money" :D
Powracam do kontynuacji komiksu Oko Horusa, który zacząłem przed Alchenitem. Mam już ponad 70 stron, które wymagają jeszcze dopracowania. Komiks będzie głównie czarno-biały, ale będą też kolorowe strony. Na razie umieszczam bez tekstu, aby nie zdradzać fabuły.
Trochę bawię się grafiką z wykorzystaniem AI, ale nadaję swój charakter. Akcja trochę dzieje się w symulacji wspieranej przez AI więc scenariuszowo pasuje.
Zakładam wątek, bo dla mnie to jedno z największych pozytywnych odkryć 2021, a przy okazji głosowania na polski komiks roku okazało się, że wielu forumowiczów, nie słyszało w ogóle o tym autorze. A przecież wydał on w 2021 na papierze 5 komiksów (wydane w większości w latach wcześniejszych w formie cyfrowej). Sam posiadam aktualnie 4 z nich i 2 to są pozycje bardzo dobre (Pangea Mazut, Epoch Escape), One Cloud też jest ok choć b. krótki, Pink Bang najmniej mi się podobał (jest też najstarszy, co myślę ma tutaj znaczenie). Wg mnie są to rzeczy spokojnie do wydania na Zachodzie (no może warstwa graficzna trochę niedomaga, ale może to moje odczucie bo nie przepadam za grafiką komputerową w komiksie). Autor miesza znane wątki SF w tak sprytny sposób, że powstaje coś naprawdę świeżego.
O Pangea Mazut pisałem kiedyś tak w innym temacie:
Szczerze polecam, jak ktoś lubi SF. Graficznie jest między średnio, a nieźle, Fabuła z początku wydaje się bez większego ładu i składu, ale w pewnym momencie świetnie się wszystko zazębia. Jedna z najlepszych rzeczy jakie w tym roku przeczytałem.
Przeczytałem cztery z pięciu komiksów, które posiadam. Rzeczywiście Pangea Mazut to jest rzecz najciekawsza moim zdaniem. Bardzo ciekawie skonstruowana, składająca się z ośmiu rozdziałów. Ciekawi mnie czy te rozdziały były pisane zgodnie z chronologią zamieszczenia w komiksie, czy może też powstawały, jakby osobno. Natomiast później zostały złączone w całość i została dobrana kolejność.
Ogólne wrażenia. Bardzo ciekawe światy. Autor ma różne pomysły na przedstawienie opowieści. Ja się nie nudziłem jest naprawdę ciekawie, z pomysłem. Sięga po mitologię, poezję, psychologię. Posługuje się różnorodną narracją. Od strony rysunkowej, czy ogólnie artystycznej, bardzo mi się podoba. Nie przeszkadzają wstawki grafik przekształconych komputerowo, wykorzystania zdjęć. To wszystko ze sobą współgra. Wyobraźnia autora, przelana na papier niekiedy zaskakuje, zaciekawia, ale także daje do myślenia.
Nie wszystko w tych wizjach jest łatwe. Ale właśnie takie ma być.
Dla mnie to też bardzo pozytywne odkrycie roku 2021.
U mnie Epoch Escape > Pange Mazut > One Cloud
Pink Bang mam kupione, leży nieprzeczytany - ale muszę przypomnieć sobie Szalonego Erotomana Moebiusa, który był bezpośrednią inspiracją. Hole Sequences w kolejce do kupienia - ale widzę, że bliżej mu do artbooka niż komiksu.
A poza tym chłop ma wyobraźnię. Nawet książkowe SF mało które może się z nimi równać.
do Jima Lee nie pójdziesz spacerkiem i nie pogadasz z nim na klatce xD
wrys w Alchenicie.
I Jim Lee nie zilustrował żadnego tak dobrego scenariuszowo komiksu :)
@Ragnar jak najbardziej. Wystarczy wrócić na 1 stronę :) i masz w 3 pierwszych postach opinie o wcześniejszej "niezależnej" twórczości :)Tylko gdzie zdobyć poprzednie jego komiksy? To już chyba nieosiągalne, a na allegro nie widzę. Trzeba poczekać na wznowienia :)
Rysunkowo jest bardzo nierówno. Dominują oczywiście wklejone i przerobione fotografie. Nierzadko rysunki są szczegółowe, by zaraz kadr obok są grube i wyciosane. Strasznie to niespójne, przez co komiks trochę traci. Przez ciekawą historię z czasem nie zwraca się na to już uwagi, ale gdyby to trafiło do lepszego rysownika, to byłby hit.
[...] Jeśli jeszcze coś Was gryzło, to dajcie znać - sprawdzę czy zostało poprawione.
A babole typu "1 styczeń 1962" ze strony 127? Takich kwiatków było tam więcej.Teraz jest "7 stycznia 1962".
nie próżnuję, będzie bardziej surrealistycznie i prościej w formie rysunkowej, bez komputera (śladowe ilości uzależnienia)
Pierwsze plansze z nowego komiksu.Ta groteska to jakaś taka w gimnazjalnym stylu.
Trochę Charlsem Burnsem mi pachnie.
Pokazujemy za autorem, Rafałem Spórną kilka plansz nowego komiksu.
Tytuł: Lumentral
Premiera w Łodzi, podczas Festiwalu Komiksu.
Dotychczasową twórczość Spórny ceniłem ale to powyżej trochę dziwnie wygląda, taki koszmar senny...
Chyba rysować mu się odechciało, przynajmniej tak to wygląda. Alchenit jakichś dobrych rysunków nie miał ale było widać, że włożył w niego jakąś pracę.Panowie, bądźcie poważni, bo to jest właśnie poziom Spórny. "Alchenit" jest jednym, wielkim montażem gotowych elementów, a rysowania Spórny jest w nim niewiele. A to rysowanie prezentuje właśnie taki poziom jak na powyższych ilustracjach. Nie rozumiem więc zdziwienia i gadania o jakimś obniżeniu poziomu, niechceniu się. Proponuję jeszcze raz obejrzeć "Alchenita', tym razem uważniej i spróbować wyciągnąć wnioski.
Z FB Kurca.Bardzo interesujące są te plansze. Jeśli ktoś lubi Burnsa, Clowesa, Ryłkę i filmy Lyncha, to poczuje się jak w domu.
Panowie, bądźcie poważni, bo to jest właśnie poziom Spórny. "Alchenit" jest jednym, wielkim montażem gotowych elementów, a rysowania Spórny jest w nim niewiele. A to rysowanie prezentuje właśnie taki poziom jak na powyższych ilustracjach. Nie rozumiem więc zdziwienia i gadania o jakimś obniżeniu poziomu, niechceniu się. Proponuję jeszcze raz obejrzeć "Alchenita', tym razem uważniej i spróbować wyciągnąć wnioski.No ja napisałem, że alchenit dobrych rysunków nie miał ale jakiś czas musiał poświecic na rysowanie, czy tam przerysowanie. Tutaj już nawet nie próbował udawać.