Autor Wątek: Piotr Nowacki  (Przeczytany 13927 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline celtic

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #75 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 16:05:04 »


Co prawda nie w większym formacie i nie książeczki do kolorowania (choć jeśli ktoś chce, to może sobie kolorować), ale zmaterializował się ten pomysł :)

Szczegóły tu:

https://komiksopedia.pl/tytul/blankbook/

Do nabycie bezpośrednio ode mnie ze stolika na MFKiG lub w sklepie Gildia:

https://gildia.pl/blankbook.html

Dzięki! Zamówione, już nie mogę doczekać 😃
Trzy Cienie - 10/10
Opowieści z czasów Kobry -8/10
Twierdzi Pereira -10/10
Bezprawie - 7/10
Locke & Key #1-6 - 9/10
Niezwyciężony - 7/10

Offline Jaszczu

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #76 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 17:29:44 »
Bardzo się cieszę i dziękuję za zamówienie!

Offline Jaszczu

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #77 dnia: Pt, 10 Październik 2025, 16:27:13 »
Pierwsza (i prawdopodobnie ostatnia) recenzja "Z pieca spadło" z facebookowego fanpeja Wypisz, wymaluj - subiektywnie o komiksach :


Cytuj
Słowo się rzekło, kobyłka u płotu, co ma wisieć, nie utonie, a “Z pieca spadło” Mateusza Wiśniewskiego i Piotra Nowackiego. Czyli że co? A to, że jakiś czas temu obiecałem tu (czyt. ‘na blogu’) Piotrowi Nowackiemu, że podzielę się z Wami opinią na temat kupionego na targach zinów w Warszawie “Z pieca spadło”, którego ten jest współtwórcą. No i chociaż trochę mi się zeszło, to w końcu rzeczony tomik przeczytałem (tak, jestem z tych, którzy z danym komiksem przed napisaniem tekstu się zapoznają) i jestem gotów parę rzeczy o nim powiedzieć. Nowacki i Wiśniewski poszli w litery, ja – na przekór – wybiorę cyferki.
Jeden – “Z pieca spadło” to już na pierwszy rzut oka dość zaskakująca kombinacja, jeżeli chodzi o zestawienie autorów. Z jednej strony mamy tu bowiem Piotra Nowackiego, mimo wszystko kojarzonego głównie z fantastycznych, kolorowych komiksów dla dzieciaków (choćby “Detektyw Miś Zbyś na tropie”), z drugiej natomiast Mateusza Wiśniewskiego, będącego scenarzystą raczej mrocznych i depresyjnych historii, jak na przykład “Miazma” czy ostatnio “Błonia tajemnicy”. Nie chcę pisać, ‘o dziwo’, ale ‘o dziwo!’ ta kombinacja się w zgromadzonych w “Z pieca spadło” historiach sprawdza – czasami trochę lepiej, czasami trochę gorzej, ale się sprawdza, dowodząc przede wszystkim, jak uniwersalnym twórcą jest Nowacki, który swoją cartoonową i pozornie zabawną kreską potrafi oddać już zdecydowanie mniej pogodny i wesoły charakter tego, co w skrypcie rozpisał Wiśniewski.
Dwa, czyli właśnie ten mniej pogodny, a w zasadzie to po prostu poważny, niekiedy prawie przygnębiający ton zawartych w “Z pieca spadło” opowieści. Jest ich w tym dość cienkim zbiorku siedem i każda z nich dotyczy innego potwora – potwora dosłownie, ale i potwora metaforycznie, bo obecność gigantycznej małpy, podziomka, krwiożerczych wilków czy mackowatego stwora służy Wiśniewskiemu i Nowackiemu do zobrazowania o wiele ważniejszych i dużo głębszych kwestii społecznych, od alkoholizmu i przemocy w rodzinie, po brak akceptacji (tak przez innych, jak i samych siebie) lub samotności, utraty niewinności i straty. Nie są to co prawda przenośnie specjalnie zawoalowane, ale to i dobrze, bo przekaz każdej z nich jest dzięki temu bardziej konkretny i nie rozwadnia się niepotrzebnie – niektóre opowiastki były zresztą przez obu panów tworzone z myślą o konkursie na krótką formę komiksową MFKiG, więc jest dość oczywiste dlaczego zamykają się one w ośmiostronicowym formacie. Warto tu przy okazji nadmienić, że dwie z nich (“Beksa” i “Cykor”) zostały na wspomnianym wyżej festiwalu w Łodzi wyróżnione, a jedna (“Apłam”) zajęła trzecie miejsce. Czyli są dobre?
Trzy, czyli miniaturki komiksowe w “Z pieca spadło” są dobre? Tak, są dobre, a już na pewno zróżnicowane, chociaż bardziej pod względem treści i doboru tematów, niż formy. Ani Wiśniewski, ani Nowacki nie próbują zawracać kijem Wisły i nie silą się na eksperymenty, stawiając na liniową, chronologiczną akcję bez specjalnych przeskoków fabularnych, a na poziomie ilustracji na raczej standardowe ułożenie kadrów i dobrze zaplanowaną sekwencyjność obrazów, co czyni ich komiks naprawdę przystępną i szybką lekturą, zdecydowanie godną polecenia komuś, kto z komiksem na co dzień nie obcuje. Aha! Cztery z siedmiu miniaturek nie korzystają w ogóle z dymków, ani ramek, i w żadnym momencie nie ma problemu z ich zrozumieniem, co ponownie świadczy o dobrej robocie i przygotowaniu ich twórców. Ok, to teraz, jak już się naprodukowałem o tym jak konwencjonalnie “Z pieca spadło” wygląda w odniesieniu do kwestii formalnych, pora na plot twist – autorom należą się wielkie brawa za otwierającego ten tomik “Apłama”, i nie chodzi tu nawet o zmiany stylu czy psychodeliczne wygibasy, a o sposób prowadzenia fabuły, bo ta nie dość, że w “Apłamie” biegnie dwutorowo (co widać po kolorach kadrów), splatając się w jedną historię, to jeszcze wstecz. Ekstra!
Cztery, szkoda. Szkoda, że ten komiks, wydany przecież w tym roku, przeleciał trochę poniżej radarów – przynajmniej w mojej bańce. Chociaż sami autorzy w wywiadzie dla “Halo Komiks” mówią, że ich targetem jest w tym przypadku raczej dojrzały odbiorca, potrafiący lepiej zinterpretować poruszone przez nich kwestie, myślę, że “Z pieca spadło” warto dać też nastolatkom, żeby budować w nich większą świadomość o otaczających/dotyczących ich problemach – zwłaszcza, że całość jest dobrze napisana i prezentuje się solidnie również pod względem językowym. No i szkoda, że ten komiks leci przez A, B, C, D, E, F, G i się kończy. Tu czuję trochę niedosyt, bo chętnie przeczytałbym więcej.

Gdyby kogoś zachęciła, to daję cynk, że ostatnie sztuki z całego nakładu są już tylko w Gildii. Resztę naszej puli upłynniliśmy podczas MFKiG.

https://gildia.pl/635353-z-pieca-spadlo.html

Online rapr

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #78 dnia: Pt, 10 Październik 2025, 21:11:43 »
Właśnie skończyłem czytać Produkt#25 i muszę przyznać, że znakomicie bawiłem się przy wiedźmińskiej historii! Uwielbiam taki styl rysowania, chylę nisko czoła :) kadr "Klątwa" z jakiegoś powodu ubawił mnie mocniej niż myślałem :D


Offline Leyek

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #79 dnia: Pt, 10 Październik 2025, 22:32:13 »
Właśnie skończyłem czytać Produkt#25 i muszę przyznać, że znakomicie bawiłem się przy wiedźmińskiej historii! Uwielbiam taki styl rysowania, chylę nisko czoła :) kadr "Klątwa" z jakiegoś powodu ubawił mnie mocniej niż myślałem :D

Planuję skrobnąć coś więcej o tym Produkcie 25 jak przeczytam cały, ale dla mnie ten Wiedźmin jest tragicznie słaby scenariuszowo (przeczytałem 2 razy, bo myślałem, że coś mi może umknęło) i kolory Śledzia też słabo pasujące. Jedynie rysunki Jaszcza dają radę, ale przy tych kolorach też tracą.

A Z pieca spadło już polecałem kiedyś w Przeczytanych komiksach. Tutaj scenariusze jak najbardziej dowożą :)

Offline Jaszczu

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #80 dnia: So, 11 Październik 2025, 10:41:25 »
Dzięki Panowie za Wasze opinie o "Wiedźmaku". Dotychczas docierają do mnie różne, z przewagą pozytywnych, ale wiadomo dla każdego coś innego.

Jeśli chodzi o kolory Śledzia, to ja akurat kocham i uważam, że tchnął dużo życia w te moje rysunki. Zresztą Śledziu czuje kolor jak mało kto, uwielbiam jego palety i myczki. No ale, jak się komuś nie podobają, to też szanuję i nie będę biadolił. Wszystkim nie dogodzisz.

Scenariusz też lubię, bo miałem poczucie, że robimy znowu ze Sztyborem "Kapitana Minetę" tylko z Geraltem :) Ale znowu - jeśli się nie podoba, trudno, co zrobić? Nie będę dyskutował o moich komiksach, bo to zawsze jest karkołomne :)

Offline Jaszczu

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #81 dnia: Cz, 23 Październik 2025, 16:32:07 »
Drodzy forumowicze! W związku z tym, że w tym tygodniu w komiksowie umysły rozpala i sponsoruje odcinek literka "Ż" jak Żbik, daję znać, że w Gildii można jeszcze dorwać mojego "Blankbooka". Pierwszy rzut 20sztuk rozszedł się w tejże księgarni na pniu, dowiozłem więc drugą paczuszkę.

Kto wie, może kiedyś być to poszukiwany żbikowy artefakt na miarę broszurki "Kapitan w Bydgoszczy" :)

Link do gildii: https://gildia.pl/blankbook.html

Offline starcek

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #82 dnia: Cz, 23 Październik 2025, 19:41:38 »
Ach te promocyjne sztuczki. :-) Może zrobisz wersję blank dla tego zbioru blanków? I można by zamówić kolejnego blanka...
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Jaszczu

Odp: Piotr Nowacki
« Odpowiedź #83 dnia: Cz, 23 Październik 2025, 20:48:45 »
Ha! Nawet padł tu wcześniej taki pomysł  :) Może w przyszłości zrobię jakiś mały nakład z blankiem, ale teraz mam za dużo roboty i na razie nie ogarnę.