Forum KOMIKSpec.pl

Komiksy => Komiksy polskie => Wątek zaczęty przez: Blind w Pt, 14 Czerwiec 2024, 18:32:49

Tytuł: Mord na dzielni Beata Pytko
Wiadomość wysłana przez: Blind w Pt, 14 Czerwiec 2024, 18:32:49
"Mord na dzielni" to debiutancki komiks Beaty Pytko. Autorka postanowiła przenieść swoje doświadczenia życiowo-zawodowe z okresu, kiedy pracowała jako architektka na karty swojej powieści.

Max to alter ego naszej autorki. Pracuje w firmie architektonicznej i na codzień zmaga się z realiami pracy w korporacji. Dostajemy życiowe przykłady, jak takie miejsce i utarte w nim schematy działań zabijają kreatywność oraz wolę do realizacji większych idei. Wszystko musi być podporządkowane optymalizacji kosztów oraz maksymalizacji zysków. Zresztą komiks w niezwykle celny sposób pokazuje nam, jak dzisiejsze wizje urbanistyki miejskiej tworzone są jedynie z myślą o młodych ludziach "sukcesu". Jako mieszkaniec Warszawy utożsamiam się w 100% z przedstawioną tu wizją zabijania duszy tego miasta. Bez problemu da sie wyczuć, że Pani Beata opowiada o Pradze. Idealnie udało się przenieść mentalność starszego pokolenia z tej dzielnicy. Czytając historię rozmów z mieszkańcami, jakie prowadzi Max, wielokrotnie uświadamiałem sobie, że również moi sąsiedzi mają podobne wpomnienia.  Analogicznie patrzą także na dzisiesze działania władz miasta oraz firm deweloperskich. Tytuł również w klarowny sposób nawiązuje do afery reprywatyzacyjnej jaka miała (wciąż ma?) miejsce w stolicy.

Nad wszystkim roztacza się aura tajemniczych zbrodni oraz śledztwa jakie prowadzi Max. I to jest najsłabszy element tego komiksu. Zwłaszcza wydarzenia końcowe pozostawiają nas z poczuciem ogromnego spłycenia tego wątku. W pewnym momencie nasza bohaterka uświadamia sobie, kto stoi za działaniami, które uparcie bada od miesięcy i... nic sobie z tego nie robi. W następstwie brak jej działania doprowadza do wielkiego finału i... nie widać w niej żadnych krytycznych wniosków związanych z jej postępowaniem.

Mimo wszystko "Mord na dzielni" to udany debiut. Tytuł wywoła w każdym refleksję nad kondycją dzisiejszej polityki urbanistycznej. Ogromne brawa należą się autorce za rysunki. Z wielką przyjemnością przekładałem kolejne strony i podziwiałem umiejętność przenoszenia zabudowań na karty komiksu. Wydawnictwo również przyłożyło się odpowiednio do wydania, dzięki czemu niezwykle w tym tytule cenna czerń, jest naprawdę czarna. Czekam na kolejne tytuły Pani Beaty.

MOJA OCENA 6️⃣.5️⃣/🔟