Cieszmy się zatem, że jest chęć ze strony obecnych władz by chociaż symbolicznie wspierać ten projekt. Dzięki temu jest możliwość zapoznawania się przejawami twórczości zarówno uznanych jak i obiecująco rokujących fachowców od komiksu. No i co by nie mówić poszerza nam to środowiskowy "pejzaż" o grono osób nie zawsze docenianych np. przez decydentów głównych komiksowych imprez.
Okładka 8 numeru wywołała oburzenie na pewnej grupie komiksowej ze względu na wyszczególnione pośladki pani na okładce.Jakie pośladki? Gdzie!? O.O
Okładka 8 numeru wywołała oburzenie na pewnej grupie komiksowej ze względu na wyszczególnione pośladki pani na okładce.To jakaś paranoja...
Okładka 8 numeru wywołała oburzenie na pewnej grupie komiksowej ze względu na wyszczególnione pośladki pani na okładce.podobne do "Pasażerowie wiatru" T. 2
No właśnie. Na ulicy można spotkać panie, którym legginsy jeszcze mocniej upinają pośladki, niż pani na okładce 8 numeru KiM. Ciekawe czy osoby tak pieklące się o te okładkę podchodzą do tych pań, i zwracają im uwagę że ich ubiór godzi w godność kobiet?Ale że tak w realu?? To przecież w py... twarz dostać można! :o
Okładka 8 numeru wywołała oburzenie na pewnej grupie komiksowej ze względu na wyszczególnione pośladki pani na okładce.
Ci ludzie popadli już w jakiś obłęd.
Ten obłęd ma swoją nazwę... Lewactwo ;)Prawactwo*
Prawactwo*
Ten obłęd ma swoją nazwę... Lewactwo ;)Lewactwo toczy komiksowe boje z bolszewicką zarazą?
Lewactwo toczy komiksowe boje z bolszewicką zarazą?
Wiedziałem! 8)
Kolejny numer już za tydzień:
Super! Dopiero niedawno zgromadzilem poprzednie 8 numerow i leza na kupce " do przeczytania w ciagu najblizszych miesiecy".
Wydaje mi się, że pytanie powinno brzmieć, czego od wydawców oczekują autorzy?
Wydaje mi się, że pytanie powinno brzmieć, czego od wydawców oczekują autorzy?
Na rodzimym podwórku też mamy twórców, którzy zarabiają na komiksach i wydawców, którzy płacą honoraria, zatem to akurat nie jest aż tak proste, jakby się mogło wydawać.
Całkowicie zrozumiałe jest dla mnie, że twórcy chcą dostać honorarium za swoje dzieło, ale chciałbym wiedzieć, czy chcą je z góry, czy też chcą podpisania umowy na procent od sprzedanych egzemplarzy?
Chciałbym też wiedzieć, czemu autorzy nie próbowali zebrać pieniędzy na crowdfundingu: są znani, lubiani i robią dobre rzeczy, jestem przekonany, ze zebraliby potrzebną kwotę migiem (nawet po wliczeniu w nią własnego honorarium).
To ostatnie dałoby im możliwość wydania komiksu własnym sumptem, bez oglądania się na wydawcę, który "nie chce".
I dlaczego właściwie tego komiksu nie chce wydać Wydawnictwo Komiks i MY?
Tylko wielu wydawcom nie po drodze jest z komiksami historycznymi, zwłaszcza tymi przedstawiającymi rodzimą historię. Mogę się mylić, ale jak przeglądam oferty polskich wydawców to poza IPN, który z racji swojej działalności publikuje tytuły z rodzimej historii, u pozostałych podobnych pozycji ze świecą szukać lub są to incydentalne przypadki.A ja mam wrażenie (przeglądając regularnie sklep gildii), że polskich komiksów historycznych jest z roku na rok coraz więcej, o wiele wiecej od tego co wydaje IPN.
Tak się sklada, że rozmawiałem z Rafałem, dobrze wiem, na co narzekał i uważam, że to jest chybiony przykład. Pieniądze na wydanie "Krzesła w piekle" zostały zebrane z górką. "Ivan Kotowicz" został sfinansowany ze zbiorki. Parę innych komiksow też, w tym takie, których autorom sporo brakuje do umiejętności Zajączkowskiego i Wyrzykowskiego.
"Ivan Kotowicz" został sfinansowany ze zbiorki.
A istnieje jakiś przepis zakazujący wydawnictwu wydawać komiksy?Tak samo jak nie istnieje na czytanie ze zrozumieniem, ale wyłuszczę łopatologicznie, jeśli przekaz poprzedni był trudny do ogarnięcia. Wydawnictwo Komiks i My powstało w celu publikacji konkretnego magazynu, nie komiksów. Nie można czegoś wydać, nie mając zarejestrowanego podmiotu publikującego, kapewu? To takie trudne do zrozumienia? Dziecko w podstawówce by załapało.
Kapral: "Tylko że na IPNie chyba lepiej wychodzi finansowo"
Ach, ci socjaliści i ich ulubione zajęcie, tj. zaglądanie komu się da do portfela...
Jak to ahistoryczny?! Rozumiem, że jeżeli bohater tego komiksu nie miał sposobności własnoręcznie dobywać grodu zapiekłych Pomorców ani uczestniczyć w grabieży czynionej przez socjalistyczne bojówki na dobru wypracowanym przez osoby prywatne, a miast tego walnie przyczynił się abyśmy mogli sobie teraz popisać to nie kwalifikuje się on do roli bohatera komiksu historycznego? Faktycznie coś ta logika szpotawa.Nie, no bardzo historyczne są te wszystkie roboty i fifoludki, bez których nikt by nawet nie spojrzał na kolejny, nudny jak flaki z olejem komiks z cyklu "gadające głowy". I chwała autorom, że postanowili temat uatrakcyjnić i "odhistorycznić" :)
Nie konfabulujesz? To może zechcesz rozwinąć temat?Nie zechcę. Ale Ty w każdej chwili możesz spytać Sławomira :)
Przyznasz jednak, że realia międzywojnia tudzież okresu niemieckiej okupacji oraz ujęcie w kadr takich osobowości jak m.in. Paul von Hindenburg klasyfikują ten tytuł w ramy komiksu historycznego.
Tego właśnie się spodziewałem :)
Jak zapewne się spodziewałeś tego również się spodziewałem :)
Ja twierdzę, że tylko z państwowym mecenatem wydaje się u nas komiksy historycznePoważnie? :D
Jaka nietypowa okładka.
Będę się czuł jak XIX wieczny dżentelmen kupując :)
To... coś wiadomo? Jakieś nowe numery na horyzoncie?
Już na Gildii.A widział ktoś w jakimś EMPiKu? Czy myślicie, że jednak płonne nadzieje?
Mam newsa dotyczącego Ixbuniety. Kilka dni temu został zakończony scenariusz całej serii i zostało do narysowania jeszcze 80 plansz. Miejmy nadzieję, że Krzysiek będzie miał czas to wszystko narysować. :)
Dostałem też pozwolenie od Sławka, żeby opublikować planszę, której nie było w magazynie Komiks i My, a która kończyła pierwszy epizod. Chyba nie przeszła cenzury. :D W albumie, który kiedyś zostanie wydany już się znajdzie.
(https://i.imgur.com/znUvl47.jpeg)
A tymczasem znany m.in z łamów magazynu Robert Konsztat doczekał się nagrody za swoją twórczość:
Zapewne przy nastepnej okazji uwzgledni sie takze i te opcje.W sensie, że przy następnej okazji łaskawie podacie pełną listę nagrodzonych?
Bedzie zatem mozliwosc uwzglednienia Twoich obiekcji 👍Tyle, że to nie są moje "obiekcje" tylko konkretna i rzeczowa uwaga.
Bedzie dobrze 😎👌 No i ciesze sie, ze podzielasz moja (i oczywiscie nie tylko moja) radosc z sukcesu Roberta
Ranga tej nagrody (zwlaszcza po tegorocznej edycji) nie podlega dyskusji. Pokusze sie natomiast o przypuszczenie, ze z kazda kolejna odslona jej status bedzie tylko i wylacznie zyskiwal 😁✌No jeśli relacja na Paradoksie będzie równie wycinkowa jak teraz, to raczej nie przyczyniacie się do podniesienia tej rangi. Ale oczywiście każdemu jego porno, możecie dalej manipulować.
A to portale internetowe są prestiżowe? Ja sądziłem, że tylko to forum. ;-DNie wiem, nie znam się, ale byłem obecny przy publicznym debiucie redakcji Paradoksu na imprezie komiksowej i w tamtych czasach ich deklarowane ambicje zmierzały w tym kierunku 8)
Internet nie zapomina:
Kategoria open
- 1 nagroda w wysokości 1500 złotych Robert Konsztat za komiks pt. Niewielka improwizacja
- 2 nagroda w wysokości 1000 złotych Michał P. Wójcik za komiks pt. Młodzieniec zaklęty
- 3 nagroda w wysokości 800 złotych Bartłomiej Ogonowski za komiks pt. Bitwa na rymy
Wyróżnienia (po 400 zł każde):
- Krzysztof Gawronkiewicz za komiks pt. Adam Mickiewicz - Stepy akermańskie
- Daniel Gizicki (scenariusz) i Grzegorz Pawlak (rysunek) za komiks pt. Co by sobie Mickiewicz pomyślał?
- Wojciech Zieliński za komiks pt. Dzień z życia pomnika,
Kategoria do lat 18
- 1 nagrody nie przyznano
- 2 nagroda ex aequo:
Izabela Kownacka za komiks pr. Niepewność
Ameliia Piekutowska za komiks pt. Droga nad przepaścią w Czufut-Kale
- 3 nagroda:
Weronika Salwa za komiks pt. Narodziny mickiewiczowskiej ballady
Wyróżnienia:
- Urszula Baranowska za komiks pt. Lilje
- Agata Białek (scenariusz) i Zuzanna Wielec (rysunki) za komiks pt. Złamana przysięga
- Natalia Górecka za komiks pt. Przysięga
- Aleksandra Słowik za komiks pt. Niespełniona miłość
Czuwaj!
Krótki przewodnik po dłuższych historyjkach z „KiM” 🙂
W 13 numerach „Komiks i My” opublikowaliśmy zalewie pięć dłuższych historyjek, podzielonych na odcinki.
Drukowaliśmy głównie nowelki i shorty oraz cykle jak np. „Wg. Siostry Dolores” Grzegorza Weigta. 35 plansz, „KiM” numery 1-10. Kilka odcinków jeszcze jest.
No ale przypomnijmy te pięć dłuższych odcinkowych historyjek i napiszmy, w których numerach można je znaleźć:
1) „Stacja Kontroli dusz” – scen. i rys. Piotr Promiński, 51 plansz, „KiM” numery 1-3, koniec.
2) „Lirnik” – scen. Sławomir Zajączkowski, rys. Jakub Kijuc, 36 plansz, „KiM” numery 4-5, koniec.
3) „Ixbunieta” – scen. Sławomir Zajączkowski, rys. Krzysztof Wyrzykowski, 35 plansz, „KiM” numery 4-5 oraz 8, jedyna niedokończona historyjka, będziemy ja kończyli w „KiM” lub już w oddzielnym albumie,
4) „Futuro Darko” - scen. i rys. Krzysztof Nowak, 40 plansz, „KiM” numery 10-11, koniec rozdziału I (dodatkowo w numerze 13 komiks „Futuro Darko. Pościg” z tego uniwersum)
5) „Lucja” – scen. Sławomir Zajączkowski, rys. Marek Baranowski, aż 59 stron, to nasza najdłuższa historyjka. „KiM” numery 7-8 oraz 13, koniec.
Ostatnio pracowaliśmy nie nad nowym numerem magazynu, ale nad specjalnym komiksowym zeszytem – zawierającym odrębną historyjkę. Zdecydowaliśmy się przypomnieć mało znany komiks z 2008 roku pt. „Jedną nogą w grobie” autorstwa: Sławomir Zajączkowski i Krzysztof Burdon (scenariusz) oraz Artur Suchan (rysunki). Komiks pierwotnie w 2009 r. ukazał się w magazynie „Templum Novum” – pismo miało format B5.
Teraz wydrukujemy go w formacie takim samym jak „Komiks i my”, w czerni i bieli. Publikacja będzie miała 56 stron (komiks plus wstępny artykuł). Zeszytem tym - miejmy nadzieję - otwieramy biblioteczkę naszego magazynu.
„Jedną nogą w grobie” ukaże się jeszcze w maju.
https://www.nsz.com.pl/20091112-komiks-o-nsz-qjedn-nog-w-grobieq/Mam nadzieję, ze moderatorzy są mądrzejsi i usuną ten prawicowy ściek.
(https://i.imgur.com/iY1DzZG.jpg)(https://i.imgur.com/M0usoTb.jpg)
Mam nadzieję, ze moderatorzy są mądrzejsi i usuną ten prawicowy ściek.
Zadając takie pytanie tylko ośmieszasz się.
Mam nadzieję, ze moderatorzy są mądrzejsi i usuną ten prawicowy ściek.
Zadając takie pytanie tylko ośmieszasz się.
Prezentujemy okładkę komiksu „Ixbunieta. Cześć 1. Catalina”. Rysunki: Krzysztof Wyrzykowski Scenariusz: Sławomir Zajączkowski.
To awanturnicza historia, której bohaterką jest córka konkwistadora i indiańskiej księżniczki z plemienia Majów. Akcja rozgrywa się w XVI wieku w Meksyku, w okresie konkwisty.
Fragmenty komiksu ukazywały się w „Komiks i My” w numerach 2(4)2017, 3(5)2017 oraz w 1 (8)2019.
Na targach i spotkaniach z mami, czytelnicy wielokrotnie pytali nas czy (i kiedy) „Ixbunieta” wyjdzie w oddzielnym albumie, prosząc lub domagając się wręcz od nas druku albumu… Już nawet nie sposób zliczyć, ile razy miało to miejsce. Wyglądało na to, że jest to jeden z naszych najbardziej oczekiwanych komiksów.
Za długo to rzeczywiście trwało; to czekanie z naszej strony i brak realnych działań, no ale od ostatniego odcinka „Ixbuniety” opublikowanego w „Komiks i My” w 2019 roku byliśmy zajęci innymi pracami.
Nie było jednak tak, że porzuciliśmy projekt tego komiksu. Oczywiście pamiętaliśmy o naszej dzielnej Catalinie-Ixbuniecie, cały czas nosząc ją w sercu. Myśleliśmy o niej bardzo często i nierzadko rozmawialiśmy ze sobą o jej przygodach, tak jakby wydarzyły się one naprawdę. Chyba nawet uwierzyliśmy w to, że Catalina-Ixbunieta naprawdę istniała. To był sygnał, że pora na pisanie i rysowanie, po to by zupełnie nie sfiksować na punkcie naszej bohaterki…
Dobrze więc, że opisaliśmy tę historię nadając jej kształt wizualny, i że wreszcie - co ważniejsze - będziemy mogli spełnić życzenia czytelników, prezentując pierwszą część przygód młodej pół Indianki-pół Hiszpanki w odsłonie albumowej, w twardej oprawie…
Format komiksu jest powiększony, będą więc mogli Państwo docenić maestrię rysunku Krzysztofa.
Dodatkowo, w porównaniu do wersji znanej z „Komiks i My” doszło jedenaście nowych stron uzupełniających opublikowaną w magazynie historię.
Komiks będzie miał premierę na Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi 4-6 października 2023 r.
czas usiąść do pracy nad nowym numerem:)
Czyli będą 2 różne komiksy?
W sensie jakiś krótki w magazynie i album?
EDIT: A magazyn powinien wpaść na gildię w tym lub przyszłym tygodniu, więc trzeba sprawdzać.
Cieszy mnie również publikacja prezentowanego niegdyś w "Małej Fantastyce" komiksu Andrzeja Chyżego "Szlak miecza", przedsięwzięcia, które miało potencjał na znacznie obszerniejszą historie.
Prezentujemy okładkę numeru 16 "Komiks i My".
Magazyn ukaże się w styczniu 2025.
okładka: Łukasz Bałut
Prezentujemy okładkę numeru 17 "KiM". Magazyn trafił do druku.