Zaskoczył mnie tylko brak jakichkolwiek dodatków czy tekstów okolicznościowych.
A ja jestem zaskoczony, że ktokolwiek jest tym zaskoczony.
Ja spodziewałem się dokładnie tego, co w poprzednim wydaniu, czyli kiepskiego przygotowania graficznego, zero dodatków, pójście po linii najmniejszego oporu. "Eleganckość" wydania ogranicza się do papieru lepszego niż makulaturowy i (tutaj) twardej okładki. Skoro raz pokazali, że nie będą się za bardzo starać, to zupełnie nie rozumiem, dlaczego po kolejnym wydaniu ktokolwiek oczekiwał czegoś innego.
Człowiek projektuje sobie to co by chciał dostać zamiast sprawdzić, co było wcześniej i przeczytać dokładnie co się zapowiada. Pamięć złotej rybki.
W komiksach jak w komiksach, najgorzej, że tak samo podejmuje się w Polsce decyzje polityczne.