Autor Wątek: Kapitan Kloss  (Przeczytany 90577 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline turucorp

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #105 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 00:35:36 »
@Koalar, odnoszę się do konkretnych sytuacji, jeśli uważasz, że robię to zbyt mocno i bezpodstawnie, to odbiję piłeczkę i poproszę o jakikolwiek przykład sprawy sądowej, w której „właściciel wizerunku” wygrał z autorem komiksu. Z dowolnego kraju na świecie.
I powtórzę, jest absurdem, moim prywatnym zdaniem oczywiście, pomysł, że w oficjalnej adaptacji komiksowej następuje naruszenie praw do wizerunku aktora, który wystąpił w utworze pierwotnym.
Powtórzę również, że nie widzę opcji, żeby Lewandowski, Piasek albo Szyc wygrali sprawę w sądzie na podst. roszczenia, że czyjaś fizjonomia w komiksie jest podobna do ich twarzy.
BTW Dlaczego mam robić jakieś koszulki z wizerunkiem Lewego?
I po co mam robić jakiś komiks „realistyczny”?
Edit. Bo mi się właśnie wyświetliło na FB (chociaż kontekst foty jest zupełnie inny).
Który z aktorów przyjdzie do mnie z zarzutem o wykorzystanie wizerunku, jeśli skorzystam np. z fotografii zaprzyjaźnionego dublera lub osoby łudząco podobnej/odpowiednio ucharakteryzowanej? I jaka będzie linia "ataku" adwokata?

« Ostatnia zmiana: Nd, 25 Kwiecień 2021, 02:18:33 wysłana przez turucorp »
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Koalar

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #106 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 03:12:42 »
Nie znam takiej sprawy sądowej i za słaby jestem w językach obcych, więc nie szukam. Uważam po prostu, że użyłeś za mocnych słów (kiedy nie masz na nie poparcia), a ja nie mam ochoty na takie forumowe naparzanki.
To może - w kwestii adaptacji - nieco podobna sytuacja. Rysujesz komiks na podstawie czyjegoś scenariusza i tam tworzysz fajne graficznie postacie (i nikomu do nich praw nie przekazujesz). Scenarzysta bierze ten komiks, idzie gdzieś i powstaje film rysunkowy na podstawie komiksu. Postacie niemal identyczne. Ty masz problem, że ktoś wykorzystał Twoje postacie i ani Cię o zgodę nie spytał, ani Ci nie zapłacił, ani nawet nie napisał, że to Ty jesteś twórcą (graficznym) tych postaci. I tu Ci ktoś rzuca - jest absurdem, moim prywatnym zdaniem oczywiście, pomysł, że w oficjalnej adaptacji w postaci filmu rysunkowego następuje naruszenie praw do postaci, które wystąpiły w utworze pierwotnym. To są oczywiście innego rodzaju prawa autorskie, ale samo założenie, że adaptacja pozwala na swobodne wykorzystanie czyjegoś wizerunku jest jak słynny karny Zazy - mocno nietrafione.
Komiks realistyczny miałbyś robić, żeby mieć mniej czasu na kłótnie na forum. A koszulki z Lewym (z pieprzykiem, że to niby nie on) - bo ponoć można i jest z tego pewnie dobra kapucha.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline starcek

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #107 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 10:08:56 »
No to ja przepraszam za zamęt. Ot, przypomniałem sobie rozmowę z kumplem o tej wdówce i naszło mnie na takie pytanko. Dotyczyło naleciałości po PRL-u, a nie sytuacji z obecnych lat, umów naszpikowanych szczegółowymi paragrafami i ustępami. Ale widzę, że podejście jest typu – skoro wznawiają, to jest OK.

No to teraz czekamy na Pancernych Kobylińskiego, nie? Jak myślicie – byłby popyt?

A z okazji 50. lecia komiksu polecam wszystkim chronologiczne poznanie ekranowych przygód Klossa – od wszystkich Teatrów Telewizji do serialu. Widać jak niektóre pomysły uległy rozwinięciu, a niektóre zniknęły. Według mnie, gdyby zachowano oryginalny klimat z TT, serial byłby tak samo nie do strawienia po latach jak ten Podziemnego Frontu. A tymczasem udało się. No i dzięki temu powstał komiks, który doczeka się ceglanego wydania.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline turucorp

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #108 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 14:05:28 »
To może - w kwestii adaptacji - nieco podobna sytuacja. Rysujesz komiks na podstawie czyjegoś scenariusza i tam tworzysz fajne graficznie postacie (i nikomu do nich praw nie przekazujesz). Scenarzysta bierze ten komiks, idzie gdzieś i powstaje film rysunkowy na podstawie komiksu. Postacie niemal identyczne. Ty masz problem, że ktoś wykorzystał Twoje postacie i ani Cię o zgodę nie spytał, ani Ci nie zapłacił, ani nawet nie napisał, że to Ty jesteś twórcą (graficznym) tych postaci. I tu Ci ktoś rzuca - jest absurdem, moim prywatnym zdaniem oczywiście, pomysł, że w oficjalnej adaptacji w postaci filmu rysunkowego następuje naruszenie praw do postaci, które wystąpiły w utworze pierwotnym. To są oczywiście innego rodzaju prawa autorskie, ale samo założenie, że adaptacja pozwala na swobodne wykorzystanie czyjegoś wizerunku...

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale właśnie opisałeś konflikt między Nicolasem deCrecy a Sylvainem Chometem.
Z drobną poprawką, że nie było przeniesienia projektów rysownika, a jedynie bardzo mocna inspiracja wynikająca ze wcześniejszej współpracy.
BTW Chomet wygrał.
Inna sprawa, że ja cały czas mam problem z czymś takim jak „wizerunek”.
Kłóci mi się to elementarną logiką, szczególnie w kontekście praw autorski i definicji utworu.
„Jestem właścicielem swojej twarzy”?
OK, ale co właściwie to znaczy?
Że mam unikatowe elementy, z których się składa?
Na każdym posterunku policji poskładają z gotowców dowolny portret, który będzie przypominał mnie i setki, tysiące innych ludzi.
W telewizji leci właśnie głupawy program, w którym ludzie wcielają się w innych ludzi, nawet śpiewają tak jak oni. Kto przyjdzie do mnie z pretensjami, jeśli narysuję np. Piaska ucharakteryzowanego na Dodę?
Nie widzisz absurdu takich sytuacji, czy tylko udajesz?

@Starcek, niestety pełna zgoda, też męczę tę wersję teatralną i mam podobne wnioski. Dobrze się stało ;)

Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Szekak

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #109 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 14:44:26 »
Mam fajne info - słyszałem na mieście, że mają to być przedruki z czeskiego wydania. :)
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline starcek

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #110 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 16:00:44 »
[...]
Inna sprawa, że ja cały czas mam problem z czymś takim jak „wizerunek”.
Kłóci mi się to elementarną logiką, szczególnie w kontekście praw autorski i definicji utworu.
„Jestem właścicielem swojej twarzy”?
OK, ale co właściwie to znaczy?
Że mam unikatowe elementy, z których się składa?
[…]

Ja to rozumiem tak, że  sam wizerunek jest unikatowy (niczym dzieło), choć złożyć go można z różnych elementów i jest chroniony na prawach dzieła właśnie. Z wyjątkami, które jak już wiemy z tej dyskusji mogą być różnie interpretowane.
I stałbym na stanowisku, że nie mogę zatrudnić utalentowanego grafika/speca od grafiki komputerowej, żeby zrobił komiks/animację o Tobie, gdzie odwzorowano by Ciebie tak, by każdy kto by komiks widział, rzekłby – „toż to Turu, jak żywy!! Poczytam sobie, bo zawsze mnie interesował.”  Czyli nie byłoby wątpliwości czy to Ty, czy nie Ty, a ja cwana gapa, czerpałbym z tego korzyści (zapewne jak to w komiksowie niebotyczne).
Choć jak napisałeś – jak rozumiem – przypadek Belmondo u Moebiusa temu przeczy, tak?

A wracając do kwestii archiwizacji plansz – kto wyskoczy z workiem pieniędzy na to? Chętnych nie ma, to jest jak jest. I tak już będzie.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline turucorp

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #111 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 16:14:36 »
Ja uparcie stoję na stanowisku, że czym innym będzie np. komiks o konkretnej osobie, a czymś kompletnie innym potraktowanie czyjejś twarzy jako referencji do przedstawienia fikcyjnej postaci.
Tutaj tego raczej nie obgadamy w sposób pozwalający na wypracowanie jakiegoś zgodnego konsensusu, orzeczeń sądowych również w kwestiach związanych z komiksami raczej nie ma (a przynajmniej ja się nie spotkałem). A zatem potencjalny problem z użyciem wizerunku Stanisława Mikulskiego pozostaje problemem czysto akademickim.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Koalar

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #112 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 16:38:41 »
turu, nie znam sprawy Nicolas deCrecy kontra Sylvain Chomet, a tym bardziej nie znam prawa francuskiego. Jak sprawa jest ciekawa, to zawsze możesz opisać.
Co do wizerunku, to gęba danego człowieka jest jego własnością i nikt nie powinien bez jego zgody jej wykorzystywać (chyba że pozwala na to prawo). W przypadku zdjęć raczej sprawa jest oczywista - od czasu do czasu pojawiają się artykuły, że ktoś wykorzystał wizerunek celebryty np. do reklamy podejrzanych produktów. I gdyby zamiast zdjęć pojawił się rysunek czy komiks z rozpoznawalnym wizerunkiem znanej osoby (np. Anny Muchy reklamującej produkt na dobre bzykanie), to według mnie też byłoby to bezprawne wykorzystanie wizerunku i dana osoba miałaby podstawy, żeby dochodzić swoich praw w tej kwestii. I tak samo aktor (czy jego spadkobiercy) może dochodzić swoich praw w przypadku zwykłego komiksu (kiedy na okładce widnieje rysunek jego twarzy).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Mruk

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #113 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 17:52:04 »
I tak samo aktor (czy jego spadkobiercy) może dochodzić swoich praw w przypadku zwykłego komiksu (kiedy na okładce widnieje rysunek jego twarzy).

O ile wcześniej nie wyraził zgody na narysowanie swojej twarzy.

A teraz weź ustal, czy wyraził, skoro i aktor, i ten, co narysował, już nie żyją.

Niemniej w wywiadzie Wiśniewski mówi, że zgodę dostał:

Cytat: Mieczysław_Wiśniewski
W bodajże 1970 roku zadzwoniła do mnie pani Lange, kierowniczka działu ilustracji komiksów w Sporcie i Turystyce. Spytała się, czy nie wziąłbym udziału w konkursie na komiksy o kapitanie Klossie. (...) Mieliśmy za zadanie zrobić projekt czwartej strony okładki i zrobić dwie strony komiksu według scenariusza Safjana i Szypulskiego. Dostałem zdjęcia Mikulskiego, zresztą był nawet w komisji oceniającej ten minikonkurs. Zrobiłem jeszcze nagłówek, logo serii. Komisja składała się ze Szwedów, pomysłodawców komiksu, członków Związku Plastyków, Ministerstwa Kultury i Sztuki i dyrekcji Sportu i Turystyki. Konkurs był anonimowy, prace podpisane hasłem. W oddzielnej kopercie były dane autora. Wszyscy wybrali moje rysunki.

Główny bohater ma twarz Stanisława Mikulskiego. Czy wydawca komiksu musiał aktora pytać o zgodę na wykorzystanie jego fizjonomii?

Mikulski dostał honorarium za wykorzystanie swojej twarzy w komiksie.

Inne postacie z komiksu już nie przypominają aktorów odtwarzających te role. Czemu tylko Kloss miał tę samą twarz?

Gdzie mogłem wtedy zdobyć zdjęcia z serialu? Nie miałem nawet wstępu do Filmu Polskiego. Gdzie miałem znaleźć aktorów i ich zdjęcia? Jedynie Mikulski był tak uprzejmy, że podarował mi kilkanaście swoich zdjęć. I on jest podobny. Zresztą był taki warunek, że komiksowy Kloss miał być podobny do filmowego. A inne postacie już nie.

A Mikulski chyba nigdy nie mówił, że takiej zgody nie udzielił.

Czy możemy więc przyjąć, że jednak udzielił?
« Ostatnia zmiana: Nd, 25 Kwiecień 2021, 17:55:26 wysłana przez Mruk »

Offline starcek

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #114 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 19:41:34 »
No to jeśli dał na zawsze - bez ograniczenia w czasie, przekazując wydawcy do hulania bez umiaru, to najlepszego interesu nie zrobił.

@turu
Słowem, jeśli teraz jeśli ktoś teraz narysowałby przygody Wiedźmina z twarzą Keanu Reeves’a, to byłoby bez naruszenia praw do wizerunku? Tak?

Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Mruk

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #115 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 20:47:37 »
No to jeśli dał na zawsze - bez ograniczenia w czasie, przekazując wydawcy do hulania bez umiaru, to najlepszego interesu nie zrobił.

Jakiego interesu?!?

Mikulski zarabiał na serialu i innych filmach ze swoim udziałem, a nie na udostępnianiu wizerunku do komiksu.

I nie do hulania bez umiaru, tylko do wykorzystania wizerunku w 20 zeszytach.

Offline turucorp

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #116 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 21:01:08 »
@turu
Słowem, jeśli teraz jeśli ktoś teraz narysowałby przygody Wiedźmina z twarzą Keanu Reeves’a, to byłoby bez naruszenia praw do wizerunku? Tak?
A od tego to już jest sąd, przed którym prawnicy Keanu musieliby udowodnić, że rysownik nie wzorował się np. na osobach takich jak Paul Mounet czy Mack Kuhr.
Uważasz, że by wygrali? Bo ja szczerze wątpię.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

sum41

  • Gość
Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #117 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 21:01:48 »
Zamowione z Tomb Raiderem zobaczymy :)

Offline starcek

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #118 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 21:58:41 »
[...]

I nie do hulania bez umiaru, tylko do wykorzystania wizerunku w 20 zeszytach.

Naprawdę nie rozumiesz czym jest wykorzystanie wizerunku do 20 zeszytów, a czym do wielokrotnego wykorzystania tych 20 zeszytów – i to w co najmniej 4 językach? Naprawdę? To właśnie określa słowo hulanie. To niczym historia wytwórni Fox oddającej Lucasowi prawa do merchandisingu Gwiezdnych Wojen.

@turu
Byłoby to zapewne diablo proste, stąd zapewne dlatego nie mamy wysypu komiksów z Lewandowskim.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline turucorp

Odp: Kapitan Kloss
« Odpowiedź #119 dnia: Nd, 25 Kwiecień 2021, 22:26:49 »
@turu
Byłoby to zapewne diablo proste, stąd zapewne dlatego nie mamy wysypu komiksów z Lewandowskim.

Naprawdę nie widzisz różnicy między wykorzystaniem twarzy Lewandowskiego a komiksem, w którym pojawia się postać Lewandowskiego?
W W7 WSZYSTKIE postacie pierwszo- i drugoplanowe mają swoje odpowiedniki, każdy rysownik, zanim zacznie rysować dostaje pakiet referencji, z opisem kto jest na kim wzorowany (czasami ze wskazaniem na konkretną kreacje aktorską), twórcy nie trzymają się ściśle wytycznych, każdy przedstawia własna interpretację, ale jest to spójne i czytelne.
Myślisz, że byłby problemem wstawienie tam twarzy Lewandowskiego?
No to się mylisz  :P
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.