Nori, jak napisałem, to są komiksy, które dla mnie są lepsze od Funkiego, bo ich lektura mi sprawiła więcej satysfakcji. Widzę tu na forum co Ciebie zajmuje, czym się pasjonujesz i nie sądzę, żeby lista moich ulubionych polskich komiksów stanowiła dla Ciebie jakąś wartość. Szybki przykład z brzegu, żebyśmy mieli świadomość o czym rozmawiamy i gdzie pewnie rozjeżdżają się nasze komiksowe światy. Dla mnie cały dotychczasowy dorobek Mateusza Skutnika czy Śledzia stanowią większą wartość i chętniej do nich wracam, niż do PRLowskiej klasyki. I bardziej mnie ekscytuje i ciekawi jakie następne komiksy stworzą Piotr Marzec czy Zavka, niż to czy Ongrys wznowi "Tajemnicę Złotej Maczety" albo czy polishcomicart zrobi również zbiorcze "Pilota śmigłowca".