Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Komiksy polskie => Wątek zaczęty przez: Szekak w Śr, 24 Lipiec 2019, 13:56:59
-
przy okazji premiery Halo Jones bardzo bardzo chcialem polecic komiks Ja, Nina Szubur Chmielewskiego, ktory mi przypominal Halo Jones w jakims stopniu i tez ogromnie mi sie podobal, bardziej niż Halo Jones, wiec jak ktos nie czytal to naprawde warto, dla mnie jeden z najlepszych polskich komiksow (choc w polskich komiksach malo siedze wiec ta uwage mozna zignorowac).
-
Właśnie zastanawiam się nad zakupem. Możesz coś więcej napisać?
-
Nie jestem dobry w takich opisach, ale krótko - odległy świat przyszłości, zamknięte miasto, mikro utopia gdzie panuje silne rozwarstwienie społeczne, każda grupa żyje na jednym z trzech poziomów. W takich warunkach rozstrzyga się intryga majaca zadecydowac o przyszlosci miasta, nie będę spoilerował, powiem tylko, że mnie osobiście ona bardzo wciągneła, nie byla prosta, ale tez nie byla przesadnie skomplikowana, dla mnie w punkt + realia w których się rozgrywała mnie pochłoneły - tak sama wizja, jak i genialne detale zaserowane przez rysownika, widac, ze wyobraznia dopisala. Same rysunki tez swietne, brudna kreska realistyczna mega pasowala do klimatu i mialem wielka radosc z ogladania kadrow. Samo wydanie pierwsza klasa - nietypowy format, ale papier i wykonanie najwyższa polka. Tyle moge napisac. Komiks na podstawie nagradzanej książki Olgi Tokarczuk, książki nie czytałem, ale słyszałem, że komiks idzie mocno w inną stronę niż książka, więc nawet jakby komuś zdarzyło się czytać, to i tak pewnie warto sięgnąć po komiks. ja po ksiazke siegne. dla mnie 9/10.
-
Jak utopia czy coś z futurologii, biorę.
-
To cos mi sie pomerdalo jak o niej czytalem, sorry za wprowadzenie w blad i dzieki za sprostowanie!
-
Nie znam książki Tokarczuk więc nie mam porównania. Może to i dobrze, bo traktuję album jako oryginalny twór. Scenariuszowo nie kupiło mnie tak bardzo, dlatego w moim osobistym rankingu nie jest to komiks 2018 roku. Niemniej jednak to, co Daniel zaprezentował graficznie to mistrzostwo. Kolejne plansze i prowadzona za ich pomocą gra z czytelnikiem czyni ten album pozycją, do której co jakiś czas wracam by sobie pooglądać te fantastyczne kadry.
Jedna rzecz mi tylko trochę przeszkadzała w trakcie lektury. Na wybranych kadrach podobieństwo bohaterki do żony autora. Jakbym czytała przygody Olgi, a nie Niny xD