Nie mam pojęcia jak by to wyglądało w przypadku rzeczy z ilustracjami generowanymi w AI, choć nie ukrywam, że fajnie by było, choć czy ktokolwiek by to uznał za warte wydania to trudno powiedzieć. Tak czy inaczej na pewno zamierzam sobie postawić na półce egzemplarz zrobiony w taki sposób jak się robi foto-książki.
Gdyby jednak dało się coś takiego wydać, pewnie poszedłbym z tym dalej, bo mam materiał na cały cykl, do którego pierwsza historia stanowi swego rodzaju rozbudowany prolog.
Swoją drogą, choć samo w sobie oryginalne opowiadanie raczej nie było w ten sposób nacechowane to już choćby ze względu na treść (jest parę elementów zaczerpniętych ze słowiańskiej mitologii, w tym rusałki) przeniesione na medium wizualne siłą rzeczy nabiera nieco erotycznego charakteru (na co przykłady są obecne również w materiałach poglądowych), co aż się prosi o pewne podkręcenie w tym aspekcie (szczególnie, że zrobienie tego przy obecnym poziomie cenzury generatorów AI stanowi dość interesujące wyzwanie kreatywne - i wymaga dużo więcej pracy niż sceny "grzeczne"). Z pewnością nie tak jak "Druuna", ale na pewno bardziej niż "Szninkiel". Problem jest też z przemocą - jeszcze kilka miesięcy temu w generatorze, którego używam dało się zrobić o wiele więcej niż teraz, niby też do obejścia, ale bywa czasochłonne.
Liczę na dalszy rozwój AI w tym zakresie, który pozwoli korzystać z alternatywnych, ale i prostych w obsłudze narzędzi, które nie będą cenzurowane. W tej chwili wygląda to tak, że niektóre grafiki robię dłużej niż bym je ręcznie rysował (inna sprawa jaki by wtedy prezentowały poziom, wiele lat temu przestałem praktykować i rozwijać tę umiejętność). No i żeby ogarnęli w końcu łuki bo tu nie sposób wygenerować czegokolwiek co się nadaje do wykorzystania bez dodatkowej obróbki graficznej, a już pojęcia takiego jak "kusza" bing zdaje się w ogóle nie kojarzyć.