Autor Wątek: Brom - Unka Odya  (Przeczytany 2216 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lyricstof

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #15 dnia: So, 05 Październik 2019, 21:38:17 »
Jakaś taka cisza, a tu...
"Grand Prix w kategorii Najlepszy Polski Album z rąk Ligi Macedo - dyrektorki festiwalu Amadora BD w Portugalii odebrała Unka Odya za komiks “Brom”, wydany nakładem Wydawnictwa 23."
Gratulacje dla autorki. Wydawcy złożyłem osobiście przy stoisku. Jeszcze parę takich wyborów komiksowych i wydawnictwo też dostanie. Wiem to trudniejsze. Ale kto wie? I jeszcze pytanie kiedy część druga "Broma"?
I met a friend, he was on coffee, he came and smashed the smoke.

Offline Itachi

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #16 dnia: Nd, 06 Październik 2019, 14:13:14 »
Ja miałem okazję porozmawiać z Unką kilka minut oczekując na drinka. Oczywiście również złożyłem gratulacje i życzyłem kolejnych udanych projektów.

Jednak moim zdaniem ta statuetka obrazuje kryzys w jakim znajduje się polski rynek komiksu. Złoty medal za debiut ok - jak najbardziej, ale od razu grand prix? Jestem w pełni świadomy iż autorka posiada w sobie jeszcze gigantyczne zapasy potencjału i każdy kolejny komiks z serii Brom lub inny może stać na jeszcze wyższym poziomie. Dlatego uważam że to bardzo przyjemna sprawa dla Wydawcy i Autorki, natomiast nie świadczy to najlepiej o konkurencji. Bo jeżeli mam rację i kolejne albumy będą stały na jeszcze bardziej precyzyjnym i świadomym poziomie to Unka powinna być laureatką także kolejnych edycji. Chyba że nagle ktoś z rodzimego podwórka wystrzeli petardę jak kilka lat temu Krzysztof Owedyk ze swoim "Będziesz smażyć się w piekle".

Byłem jednym z pierwszych osób, które zakupiły i przeczytały Broma (dzień premiery), napisałem pozytywną recenzję i jestem przekonany iż Unka obróci to w jeszcze większy sukces.

Offline Lou

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #17 dnia: Nd, 06 Październik 2019, 14:38:58 »
Jednak moim zdaniem ta statuetka obrazuje kryzys w jakim znajduje się polski rynek komiksu. Dlatego uważam że to bardzo przyjemna sprawa dla Wydawcy i Autorki, natomiast nie świadczy to najlepiej o konkurencji.

Co? Jaki kryzys? Rozwiń tę swoją myśl. Tylko pls nie idź drogą tego, co to płacze nad śmiercią polskiej sztuki komiksowej.

Offline Itachi

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #18 dnia: Nd, 06 Październik 2019, 15:00:18 »
Chłopaki nie płaczą.

A co tu rozwijać? Każdy sam jest w stanie ocenić czy to co aktualnie w Polsce się dzieje mu odpowiada czy nie. Ja patrzę przez pryzmat pełnowymiarowych albumów, których na rynku jest po prostu mało. Super, że rozwija się rynek zinów itd, ale wolałbym kupować komiksy od Polaków i delektować się lekturą dłuższy czas.

W ostatnich miesiącach swoją uwagę skierowałem na Kajko i Kokosza, Wydział 7 i Broma. Muszę nadrobić czwarty tom Bradla oraz Johannes Schachmann. Życie i czasy. Z krótszych to jeszcze kolejny zeszyt Zgrozy oraz reedycje Żbików.

Szkoda, że Rafał nie wyrobił się z Blerem w tym roku. Ale oczywiście jak tylko się pojawi kupuję od razu.

Na emefce kupiłem jeszcze antologię Tajfuna, a wcześniej komiksy Baranowskiego.

Z planów Plemię Sów i Nie przebaczaj muszę jeszcze uzupełnić.

Aha i jeszcze taka refleksja mnie naszła, skoro na wystawę DC można wydać 3 mln złotych to dlaczego nagrody za prace konkursowe nagradzane są po tysiąc czy dwa tysiące złotych? Najwyższa wynosiła bodajże 7500 zł? Niesamowite...
« Ostatnia zmiana: Nd, 06 Październik 2019, 15:18:23 wysłana przez Itachi »

Offline HaVoK

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #19 dnia: Śr, 09 Październik 2019, 18:54:42 »
Nie przebaczaj odpuść, bo możesz sobie tego nie przbaczyć. A propos tego komiksu polecam przeczytanie tekstu Michała Ochnika na jego temat. Punktuje wszystkie wady tego dzieła. Chyba że dla rysunków Marianny Strychowskiej chcesz kupić.

Offline Itachi

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #20 dnia: Śr, 09 Październik 2019, 19:05:09 »
Chyba że dla rysunków Marianny Strychowskiej chcesz kupić.

Między innymi. W sumie to słyszałem więcej zbliżonych do pozytywnych opinii o tym komiksie, aczkolwiek zaproponowany tekst przeczytam z pewnością.

Offline misiokles

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #21 dnia: Śr, 09 Październik 2019, 19:11:34 »
Domyślam się, że owe wady dotyczą niezgodności historycznych, ale co z tego, skoro komiks chłonie się kartka za kartką?

Offline HaVoK

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #22 dnia: Śr, 09 Październik 2019, 20:47:49 »
 Nie, przynajmniej nie u mnie. Komiks czy inne dzieło kultury, to nie podręcznik do historii i brak ścisłego  trzymania sie realiów historycznych nie przeszkadza mi. Nie może taki brak skreślać dobrej historii. I owszem, zgadzam się, że komiks chłonie się kartka za kartka, ale to też nie jest argument za tym czy komiks jest dobry czy zły. Nie rozumiem zachowania i motywacji bohaterów, szczególnie tego czarnego charakteru. Nie widzę też uzasadnienia dla tej przemocy. Po prostu od połowy komiksu historia zaczyna się rozłazić. Sprowadzona do zemsty wyzbywa się emocji. A sam motyw zemsty prowadzony bez polotu. Choć pewnie wielu osobom takie rozegranie może się podobać.


Offline kas1

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #23 dnia: Cz, 10 Październik 2019, 16:23:02 »
Zło często nie ma motywacji ani specjalnego uzasadnienia.

Offline HaVoK

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #24 dnia: Cz, 10 Październik 2019, 16:29:01 »
Nie wydaje mi się. Raczej wierzę w to, za w każdym jest dobro - jak Amidala:)

Offline misiokles

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #25 dnia: Cz, 10 Październik 2019, 17:10:26 »
W tym przypadku czarny charakter jest zwyczajnym zwyrolem, a będąc przywódcą bandy bolszewików wcale nie musi swojej bestialskości ukrywać, a wręcz przeciwnie - to on tworzy "prawo" co tylko wzmacnia jego zamiłowanie do władzy i przemocy z nią związaną. Poczucie bezkarności jest doskonałą sprężyną do hodowana w sobie potwora. Zresztą, Nie przebaczaj nie jest historią o pogłębionej psychologii - autor raczej chciał opowiedzieć westernową (z nutą tarantinowskiej makabry) historię w dość egzotycznej i mało opatrzonej scenerii jakim są Kresy i dwudziestolecie międzywojenne. Charaktery są ściśle rozstawione na szachownicy, bez niuansów, fabuła nie stara się o twisty fabularne. Dla mnie to OK. Lubię flow tej opowieści, dobry mainstreamowy warsztat nie aspirujący do nowego spojrzenia na motyw zemsty. Mało w ostatnich latach powstało w Polsce komiksów o takim flow. Brom również ma ów flow.