Autor Wątek: Brom - Unka Odya  (Przeczytany 1192 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Itachi

Brom - Unka Odya
« dnia: Nd, 31 Marzec 2019, 16:54:55 »
Niezły debiut, a wręcz całkiem niezły. Miałem okazję przeczytać wczoraj oczekując na kolejne punkty programu na Festiwalu. Brom to opowieść o nadprzyrodzonych zjawiskach, dziwnych zdolnościach przy akompaniamencie legend, strzyg i (guseł). W tym wszystkim mamy dynamiczny scenariusz, ukierunkowany do finalnych wydarzeń. Wszystko to jednak gryzie mi się z jedną rzeczą. Scenariusz układa się w sposób taki, aby klocki dopasowywały się do niego. Co to oznacza? Odnoszę wrażenie, że historia bez kilkunastu przypadków nie posunęłaby się za wiele do przodu. Toczy się toczy, jednak w pewnym stopniu nie miałaby większych perspektyw, no właśnie gdyby nie kolejna niby przypadkowa kwestia, która otwiera kolejne drzwi. I tak za każdym razem. Może to tylko moje zdanie, ale myślę że po głębszej analizie można to wychwycić. Ostatnia rzecz nie do końca czytelna, to motywacja i postępowanie matki Broma. Jakoś sztucznie prowadzony jest wątek kobiety, bez uporządkowania.


Wracając do grafiki, Unka Odya posiada niewątpliwą umiejętność rysowania stworzeń, zwierząt i innych dziwnych stworków. Mam wrażenie, że czym trudniejszy poziom tym prace stoją na wyższym poziomie. Szczególnie kadry całostronnicowe wybijają się poziomem.
« Ostatnia zmiana: Nd, 31 Marzec 2019, 18:06:54 wysłana przez Itachi »

Offline Lyricstof

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #1 dnia: Nd, 31 Marzec 2019, 22:03:27 »
Na pewno, co do tego komiksu mam duże nadzieje. Ciekawi mnie jak wygląda forma, czy jest podział na rozdziały, czy też jedna długa historia - przerwana? Czy bohater interesujący, ciekawy, który mógłby zadomowić się na dłużej w popkulturze (tej komiksowej w Polsce). Sama ilość stron w pierwszym tomie imponuje. No, przekonamy się już niedługo. Po twojej opinii nabieram dystansu, ale czekam niecierpliwie.
Rytm serca to ja, ja jestem galerą, płynę przez sen, przez jawę do celu.

Offline Itachi

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #2 dnia: Nd, 31 Marzec 2019, 22:17:11 »
Są rozdziały. Broma można traktować jako zamkniętą opowieść, ale myślę że spokojnie w przyszłości gdyby tylko autorka miała takie założenie może skonstruować kolejną część.

Czy główny bohater jest intrygujący? Jeśli miałbym wyznaczyć to wybrałbym postać kobiecą. Jednak w żaden sposób nie chcę teraz zdradzać niczego z fabuły czy postaci pojawiających się na łamach komiksu, ponieważ ten ukazał się dosłownie kilkadziesiąt godzin temu, także zapewne większość z Was po lekturę dopiero sięgnie.

Moja ocena jest pozytywna, ale widzę pewne mankamenty. Nic dziwnego w tym raczej nie ma, bo gdyby od razu człowiek zaczął wychwalać na lewo i prawo to co miałby zrobić później przy okazji kolejnych premier? ;)

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #3 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2019, 19:24:21 »
Cześć! Dla jeszcze niezdecydowanych - linkuję do kilku recenzji:

Interia
IGN
Movies Room
Kadr Ci w Oko
Anywhere
Geek kocha najmocniej
KZet
Paradoks
Na Ekranie
Dzika Banda
Przemek Pawełek
Full Frontal Pisula
Konglomerat Podcastowy

Miłej lektury/słuchania :)

To jeszcze nie koniec!
Wydawnictwo 23

Offline Lyricstof

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #4 dnia: So, 27 Kwiecień 2019, 16:03:31 »
Przeczytałem. I jestem bardzo zadowolony. Świetny, uniwersalny komiks. Scenariuszowo dobrze, parę rzeczy jest chyba niezwykle dobrych, zaskakujących. Rysunki świetne, nie trzeba nic więcej. Całostronicowe kadry przedstawiające postacie, jest fajnym zabiegiem urozmaicającym całość. Poziom europejski. Taka powieść graficzna pełną gębą. Życzę sukcesów za granicą. Jeżeli chodzi o samą historię to jak dla mnie wciągająca, intrygująca – pewnie nie pozbawiona błędów, ale ja chcę więcej. Nie zawiodłem się, trochę dziwne, ale jestem pod wrażeniem tego komiksu. Czytałem go po północy.  ;D Jeszcze dodam, że jest on raczej kierowany dla młodzieży. Warto.
Rytm serca to ja, ja jestem galerą, płynę przez sen, przez jawę do celu.

Offline Itachi

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #5 dnia: So, 27 Kwiecień 2019, 16:04:47 »
Kolejna część potwierdzona, także sympatycznie.

Online radioblackmetal

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #6 dnia: So, 27 Kwiecień 2019, 17:09:39 »
Komiks mi się podobał, cieszy wiadomość o kolejnym tomie. Fabuła potrafi mile zaskoczyć chociaż nie oczekujcie niewiadomo jak ambitnej historii. W końcu to komiks kierowany raczej do młodzieży więc jego ton jest nieco lżejszy. Mam wrażenie, że pierwszy tom to głównie  prezentacja bohaterów i może wprowadzenie do czegoś poważniejszego. Brom rzeczywiście nie jest najbardziej przebojową postacią, a jego umiejętności nie są imponujące. Może chłopak się poprawi w kolejnych tomach. Obawiałem się rysunków ale niepotrzebnie, w trakcie lektury można sobie zrobić przerwę i dokładnie pooglądać poszczególne kadry. Poziom frankofonski to może jeszcze nie ale na pewno komiks powyżej polskiej średniej.
The darkness will swallow everything

Offline Brat Agaty

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #7 dnia: Pt, 03 Maj 2019, 00:53:16 »
Niezły debiut, a wręcz całkiem niezły.

[...] Unka Odya posiada niewątpliwą umiejętność rysowania stworzeń, zwierząt i innych dziwnych stworków. Mam wrażenie, że czym trudniejszy poziom tym prace stoją na wyższym poziomie. Szczególnie kadry całostronnicowe wybijają się poziomem.

Podpisuję się pod tą opinią obiema rękami.

Online radioblackmetal

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #8 dnia: Śr, 08 Maj 2019, 20:14:27 »
The darkness will swallow everything

Offline LordDisneyland

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #9 dnia: Wt, 14 Maj 2019, 21:10:41 »
Przeczytałem sobie wczoraj "Broma" - bardzo przyzwoity debiut pełnometrażowy. Okładka prima sort, oglądałem ją i oglądałem, to moim zdaniem rewelacyjna praca.
Mimo że na treść skłąda się kilka epizodów, to autorka  poradziła sobie z ich połączeniem- brawo, ostatnio coraz rzadsza to umiejętność. Miałem wrażenie lektury porządnego TPB złożonego z zeszytów. Bardzo podoba mi się sposób potraktowania mitów, także i humorystyczne smaczki graficzne....To sympatyczny komiks, postacie pełnowymiarowe [a nawet więcej  ;) ] i dość wiarygodne, akcja prowadzona ciekawa i  szybko [trochę chyba za szybko] prowadzona, rysunki w zasadzie mi się podobają, z małymi wyjątkami. Mam kilka uwag...

********UWAGA MOŻLIWOŚĆ WYSTĄPIENIA SPOJLERÓW***********


Po pierwsze- o ojcu Broma mowy było mało, ale mamy wyrażne dwa tropy- jeden w komiksie: przyjrzyjmy się, jak podobny do chłopaka jest ojciec Alexa [Alexa, bo z drugim jestestwem w komiksie do czynienia nie mamy]. Toczka w toczkę nasz Broniu :)
Jednak nie mogłem opędzić się od myśli "gdzie ja widziałem podobnego gościa?" i w końcu znalazłem odpowiedź. Panie i panowie- oto ojciec, którego rodzina uśmierciła, o którym wolałaby zapomnieć:






  8) Todd Tolensky , znany także jako "Toad" z X-Men Evolution. No syna się nie wyprze :)

A teraz trochę poważniej. Jak wspominałem, za szybka trochę ta narracja, a może za stary jestem. Uśmierciliśmy konia ze smakiem na tatara, ale w zasadzie szybko przechodzimy do innych spraw, może czasem od niechcenia do tego wrócimy :). Cała sprawa rodzi kilka pytań... Broń zdaje sie należeć do wuja Janusza. Ten co prawda narzeka po ustrzeleniu ogiera na myśliwych, ale sam najwyraźniej jest jednym z nich, koleżka alarmuje go o kolejnym pojawieniu się wilków. W takiej sytuacji niewiarygodne jest to, że córa podbiera jeden ze sztucerów [chyba] i chowa go pod szafą. W obliczu zagrożenia co wieczór papa sprawdzałby działanie każdej broni po sto razy i od razu zauważył zniknięcie.
Po drugie- kuń ucina sobie pogawędkę [chwalipięta!] z Bronkiem, gdy pada celny strzał...do ruchomego celu, kilkadziesiąt centymetrów od chłopaka. Bronek powinien bogom dziękować, że kumpluje się z dzielną Marią, a nie Hellboyem.

Sprawa strzygi - kadr, w którym ptakozwierzoupiór otwiera sobie okno, zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Ciarki przeszły po plecach :) - z dużą chęcią powiesiłbym to w powiększonym formacie na ścianie.
Jest w tej historii parę zgrzytów- poronionych płodów w Polsce od lat się nie pali, czekają na pochówek- {tu więcej na temat: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1598867,1,co-robic-ze-szczatkami-dzieci-nienarodzonych.read }  ale rozumiem, że nastolatkowie nie muszą o tym wiedzieć. Natomiast która kobieta na miejsce zakopania wybrałaby bezpośrednie sąsiedztwo domu? I to na wsi, w porze, o której ktoś mógłby ją dostrzec i zakapować ? Która rozmawiałaby o tym ze sprzedawczynią z mięsnego? Trochę to niewiarygodne...

Aha- jeszcze o piciu. Naprawdę młódź ma teraz takie trudności ze zdobyciem alko przed osiemnastymi urodzinami? Mocna się zdziwiłem...ale jeszcze bardziej, gdy porzucają dobrą miejscówkę w plenerze, bo sikać się zachciało. No, chyba, że mówi to dziewczę.

Zresztą może dam spokój z rozdzielaniem włosa na czworo...jeszcze tylko o rysunkach- postacie kobiece są nieco bardziej cartoonowo rysowane od męskich, oczy jak po środkach wspomagających. Troszkę trwało, nim się przyzwyczaiłem.
Ale jest w tym bardzo sprawnie rysowanym tomie zgrzyt, który zakłócał mi lekturę. Otóż bohaterowie sporo poruszają się samochodem, a ten za każdym razem powodował reakcję "no nieeee, czemu''. O ile wszystkie stworzenia duże i małe rysowane są z dużą dbałością o szczegół i widać, że autorka lubi i potrafi je rysować [Strzyga!!!], o tyle pojawienie się autka nasuwa myśli o Piaskowym Dziadku i Smoku Wawelskim [ młodszym czytelnikom zapewne przypominając pojazdy listonosza Pata czy nawet Noddy'ego] :) Przykry dysonans. Tym bardziej, że tramwaj jest odtworzony dużo lepiej. No spójrzcie na stronę 49, dolny kadr... zwłąszcza koła i bok samochodu. Niby duperel, ale irytuje.
Za to musi rozbawić mamina biblioteczka kryptozoologiczna  [z braku lepszego określenia]  8)

Aleeeeeeeee się rozpisałem :)  Post dłuższy od większości recenzji :O

Pewnie dlatego, że od czasu debiutu "Wydziału 7" nie trafiłem na polski komiks, który wzbudził we mnie taką sympatię. I szczerze powiem, że największą wadą "Broma" jest niepewność, kiedy będzie w sprzedaży kontynuacja. Wiem, że ją kupię, bo to bardzo dobry komiks. I dobrze wydany- brawa dla wydawnictwa: gratulowałem już na Pyrkonie, teraz gratuluję ponownie  ;)

Mimo, że podła autorka uśmierciła moją ulubioną strzygę, to mógłbym od razu siadać do drugiego tomu   8)
« Ostatnia zmiana: Wt, 14 Maj 2019, 22:24:43 wysłana przez LordDisneyland »

Offline MiLes

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #10 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 12:32:29 »
Na jednej z przykładowych stron "134" stwory przypominają mi twórczość Weyna Barlowea. Komiksu jeszcze nie czytałem, więcej jest takich odniesień?

Offline Murazor

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #11 dnia: Śr, 15 Maj 2019, 14:11:39 »
Tak, np: sen Broma i świat z
Spoiler: PokażUkryj
Nausicii (nie wiem jak odmienić :-\) - grzybiany las i owady na niebie :)

Offline KubciO

Odp: Brom - Unka Odya
« Odpowiedź #12 dnia: So, 18 Maj 2019, 21:42:24 »
Po recenzji LordaDisneyland'a zostaje mi jedynie się pod nią podpisać.  8)
Cytuj
Pewnie dlatego, że od czasu debiutu "Wydziału 7" nie trafiłem na polski komiks, który wzbudził we mnie taką sympatię. I szczerze powiem, że największą wadą "Broma" jest niepewność, kiedy będzie w sprzedaży kontynuacja. Wiem, że ją kupię, bo to bardzo dobry komiks
To samo u mnie. :)
« Ostatnia zmiana: So, 18 Maj 2019, 21:44:59 wysłana przez KubciO »