Autor Wątek: Tadeusz Baranowski  (Przeczytany 16250 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online freshmaker

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #75 dnia: Wt, 25 Sierpień 2020, 16:26:05 »
kupiłem wydanie ongrys - szczecin 2018. potwierdzam że są inne teksty niż w wydaniu egmontu m.in. w miejscach które na zdjęciu wskazał nori. różnice nie są duże.

różnią się strony między rozdziałami np. przepraszamy remanent zamiast za-gatki. w tym ostatnim jest o jedna planszę więcej niż w egmont (hipnoza) ale brakuje 2 plansz z wydania płóciennego (pierwotna wersja brydża z wampirami i spotkanie nessie).

kolory w wydaniu egmontu żywsze, czcionki z okładki też bardziej mi się podobają.

Offline michał81

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #76 dnia: Pn, 07 Wrzesień 2020, 16:20:01 »
Już oficjalnie z fanpage pana Tadeusza
Cytuj
…przy okazji plany wydawnicze związane z moimi komiksami.
Jesienią ONGRYS przygotowuje do wznowienia dwie pozycje, które były dosyć niechlujnie wydane ponad 20 lat temu. Czyli „ECIE PECIE…” oraz  „HISTORIĘ WYSSANĄ Z SOPLA LODU”. Teraz będą ponownie, profesjonalnie wyskanowane z zachowanych u mnie oryginalnych plansz i starannie przygotowane do druku.
W międzyczasie Ongrys przygotowuje gotową, trzecią część, Fruwaczków: „NAUKOWA TO JEST KWESTIA ZNOWU SIĘ ZJAWIŁA BESTIA”. (na zdjęciu projekt okładki)
Ostatecznie zdecydowałem także, że sam narysuję książeczkę z anegdotami o małym Nerwosolku i małej Entomologii. Mam już wstępnie opracowane personaże tych postaci. Zacznę w tym roku przed zimą, jeśli zdrowie pozwoli…
Mamy też z Ongrysem w planie w niedalekiej przyszłości, wyprodukować puzzle komiksowe na bazie moich albumów. W ciekawej formie, ale nie mogę o tym jeszcze zbyt wiele pisać.
Będą także ponowne wznowienie wydawanych przez ONGRYSA albumów, tych których nakłady zostały wyczerpane.
Natomiast KULTURA GNIEWU powinna niebawem oddać do druku album pt. „DYMKI Z TIN TINA”.
Tyle w bieżących sprawach komiksowych. 🙂 Pozdrawiam.

Offline PJP

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #77 dnia: Wt, 20 Październik 2020, 19:29:05 »
https://www.facebook.com/nerwosolek/
"Nerwosolek.pl
5 godz. ·
Uwaga, attention!

Rusza akcja promocyjna przygotowana przez stronę - www.nerwosolek.pl! W porozumieniu z Kultura Gniewu - wydawcą najnowszego albumu Tadeusz Baranowski "Dymki z Tintina, jak dymek z komina" - do pierwszych 200 zamówień złożonych na stronie wydawnictwa dołączymy przygotowaną przez nerwosolek.pl unikalną pocztówkę.

Ale to nie koniec niespodzianek! Do każdego zamówienia powyżej 140zł otrzymacie torbę z okładką albumu (wpiszcie to w uwagach przy zamowieniu). Ilość toreb również jest ograniczona.

Albumy można zamawiać tutaj":
https://www.kultura.com.pl/komiks/363/dymki-z-tintina-jak-dymek-z-komina.html?fbclid=IwAR3G1JEZOCzglHhtMBzdEowSxpFaQd7hdlFQMooD_TV_fBbZrqLhpnAm3_4

Online freshmaker

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #78 dnia: Śr, 21 Październik 2020, 08:19:33 »
nieśmiało liczyłem na podpisy w albumie tak jak w przypadku 2 wydań "na co dybie". pocztówka niestety to słaby bonus.

Offline Death

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #79 dnia: Śr, 28 Październik 2020, 23:46:56 »
https://www.gildia.pl/komiksy/443316-dymki-z-tintina-jak-dymek-z-komina
Te komiksy już były gdzieś publikowane czy to absolutna polska premiera po całości?

Online BosMan

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #80 dnia: Cz, 29 Październik 2020, 02:14:19 »
W najnowszym, 25. Numerze magazynu AKT jest kilka stron, ale w innym tlumaczeniu.

Online nori

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #81 dnia: Cz, 29 Październik 2020, 07:41:49 »
https://www.gildia.pl/komiksy/443316-dymki-z-tintina-jak-dymek-z-komina
Te komiksy już były gdzieś publikowane czy to absolutna polska premiera po całości?

Cześć z pewnością pojawiała się czy to po albumach (zazwyczaj wydaniach specjalnych, jako dodatki)  czy w magazynach. Album mam nadzieje dotrze do mnie w tym tygodniu to postaram się obfocic i uzupełnić opis twórczości Pana Tadeusza.
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline Mruk

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #82 dnia: Śr, 04 Listopad 2020, 12:24:51 »
https://www.gildia.pl/komiksy/443316-dymki-z-tintina-jak-dymek-z-komina
Te komiksy już były gdzieś publikowane czy to absolutna polska premiera po całości?

To jest chyba właśnie takie pytanie, na które nie da się odpowiedzieć "tak" lub "nie.

Same komiksy w bardzo podobnej wersji częściowo już były w różnego rodzaju wydaniach kolekcjonerskich: "Moje komiksy po francusku" Tadeusza Baranowskiego czy płóciennej wersji Antresolki.

Jeśli masz zwykłe albumy Baranowskiego, to chyba nic się nie powtórzy.

Natomiast fabuły będą się powtarzać, np. "Wehikuł czasu" z Nerwosolkiem czy przygody Monusier Pana. To są komiksy które Baranowski rysował na rynek belgijski. Często gęsto wykorzystał swoje pomysły z komiksów w Polsce, ale narysował je od nowa.

Online freshmaker

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #83 dnia: So, 07 Listopad 2020, 17:46:18 »
dymki - pozycja dla hardcore fanów. fajnie ze się to ukazało ale... nie jest to komiks do poczytania. troche dziwnie to jest zrobione bo np wampiry kontra thorgal mają nowe teksty a nie tłumaczone z tintina. sekcja ze szkicami aż się prosi o dodatkowe 20 stron i komentarz autora. dostajemy zbiorek jak papierowa teczkę do której ktoś wrzucił wyrwane kartki z magazynów tintin. wyklejka z okładkami wg mnie to tez słaby pomysł.

na plus nowy rysunek na okładce.

Offline radef

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #84 dnia: So, 07 Listopad 2020, 18:53:20 »
troche dziwnie to jest zrobione bo np wampiry kontra thorgal mają nowe teksty a nie tłumaczone z tintina.
A nie jest na odwrót - ta wersja jest tłumaczeniem z "Tintina", a w tomie z wampirami była poprawiona?
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Online freshmaker

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #85 dnia: So, 07 Listopad 2020, 19:14:05 »
w sumie to nie wiem. to samo tlumaczenie jest w diplodoku z 2005 i dwoch wydaniach wampirow z kg 2011 i 2016.

Offline NuoLab

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #86 dnia: Nd, 08 Listopad 2020, 15:24:07 »
Znaczy nie warto kupować jeżeli się chce poczytać a nie tylko skompletować ?

Online freshmaker

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #87 dnia: Nd, 08 Listopad 2020, 15:32:13 »
jeżeli nie znasz opowiastek o nerwosolku i kudlaczku to nie warto, bo to są te same historyjki tylko przerysowane do tintina. oryginalne są lepsze. reszta się powtarza z przepraszam remanent. ze dwie zupełnie nowe rzeczy - podróż do pinballa i pingwin. dla dodatków nie warto.

Offline NuoLab

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #88 dnia: Nd, 08 Listopad 2020, 15:48:06 »
To se daruję, mam za mało miejsca i czasu na powtórki. Dzięki

Online nori

Odp: Tadeusz Baranowski
« Odpowiedź #89 dnia: Nd, 15 Listopad 2020, 17:26:25 »
Niedawno premierę miał najnowszy album Tadeusza Baranowskiego: Dymki z TinTina, jak dymek z komina, a jako, że udało mi się wygrzebać jeszcze parę ciekawostek z twórczości Mistrza, to warto skrobnąć dwa słowa na temat. Tak więc niniejszy wpis jest uzupełnieniem notki Tadeusz Baranowski mistrz absurdu i gier słownych, opublikowanej także w tym wątku na forum,  traktującej przekrojowo o twórczości Baranowskiego, w której starłem się usystematyzować informacje na temat najróżniejszych wydań albumowych z jego twórczością.

Dymki z TinTina, jak dymek z komina Kultura Gniewu 2020

Najnowszy album to zbiór dość wiekowych już historyjek autora, pierwotnie opublikowanych w francusko-belgijskim magazynie TinTin w latach 1984-1988, uzupełniony o jedną historyjkę z Nerwosolkiem, oraz szereg dodatków w postaci szkiców i plansz.





Patrząc na zawartość można odnieść słuszne wrażenie, że gdzieś to już widzieliśmy. Sporo historyjek ukazało się już wcześniej po polsku, czy w najróżniejszych magazynach, czy w albumach. Zazwyczaj w danej publikacji otrzymywaliśmy jedną lub nawet parę historyjek, a tutaj otrzymujemy kompletny zbiór. Jednak uczucie déjà vu jak najbardziej będzie nam towarzyszyć przez praktycznie całą lekturę albumu. Uczucie to tym bardziej będzie spotęgowane, że wiele z tych historyjek autor często wykorzystywał ponownie i pojawiały się w nieco innej interpretacji i ze zmienionymi postaciami, ale sam zamysł pozostawał w oryginalnej formie. Ot taki swoisty recykling, o którym to już więcej pisałem w pierwotnym opisie. Poniżej fotka wybranych albumów, w których coś z tego zbiorku się znalazło, oraz zdjęcia przykładowych plansz.













Znajdziemy więc tutaj historyjki których głównymi bohaterami są Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska, Szlurp i Blurp oraz Pan Monsieur, którego część przygód autor przerysował do tomików z Kudłaczkiem i Bąbelkiem. Dodatkowo znajdziemy tu historyjkę Elektryczna Burza z pewnym Proferosem, jednak nie jest to Nerwosolek. Historyjka także miała już wcześniej polską publikację w 15 numerze magazynu AKT, tutaj jednak otrzymujemy wersję z poprawionym (podobno) tłumaczeniem i w kolorze. Miłym dodatkiem jest zilustrowany przez Baranowskiego wiersz Kiedy mamy tylko miłość Jacques'a Brela, niestety, opublikowany z tekstem po francusku, co można uznać za sporą wpadkę polskiej edycji, tym bardziej, że wiersz ten ukazał się już w naszej wersji językowej w 16 numerze magazynu AKT. Wśród dodatków otrzymujemy jeszcze parę przykładowych plansz opowieści Morze i Fanny Hill, szkoda jedynie, że to jedynie fragmenty, do tego także pozbawione polskiego tłumaczenia. Na deser pozostaje wywiad, tym razem już przetłumaczony.

Album stanowi sporą ciekawostkę, jednak odnoszę wrażenie, że jednak trochę tu zabrakło dopracowania, a zaprezentowane w oryginale plansze jednak powinny być w polskim albumie przetłumaczone, lub choćby uzupełnione o osobne tłumaczenie.







Zeszyty Baranowskiego

Swego czasu (lata 2007-2009) nakładem autora ukazała się seria pięciu książeczek, w których mogliśmy znaleźć sporo ciekawostek. W głównym opracowaniu wspominałem, że nie udało mi się załapać na te wydania, co okazało się w sumie nieprawdą. Nie mam pojęcia, jak mogłem zapomnieć, ale jednak trzy książeczki znalazłem w swojej biblioteczce. I to z pewnością kupowane były prosto od autora, o czym świadczą choćby imienne dedykacje. Skleroza straszna i wstyd, ale z drugiej strony, miałem ogromną radochę jak je odnalazłem. Wszystkie książeczki wydane były w mikrym nakładzie, w miękkiej oprawie w formacie około B5 i niestety zawartość była czarno-biała, choć trzeba przyznać, jakość materiałów i druku stała na najwyższym poziomie.

Albumy w serii:

1) W pustyni i w paszczy
2) Ten piekielny Barnaba / Komiksy z Misia
3) Przygody twistującego słonia Twisti / Robin Wschód
4) Moje komiksy po francusku cz. 1
5) Moje komiksy po francusku cz. 2

Pierwszy, to reprodukcja znanej kolorowanki, która miała już parę wydań na naszym rynku. Ostatnie dwa albumy to komiksy wydane po francusku, a więc wychodzi na to, że ich zawartość otrzymaliśmy właśnie w albumie Dymki z TinTina. Bardzo ciekawie natomiast prezentują się książeczki numer 2 i 3. Pierwsza zawiera komiks z początków twórczości Tadeusza Baranowskiego o Lwie Barnabie. Komiks autor narysował do nieswojego scenariusza, i z tego co można wywnioskować, nie jest z niego zbyt zadowolony. Ale poznać warto, tym bardziej, że album uzupełniają króciutkie komiksy z Misia, i tutaj autor już poszalał, kompozycje plansz robią ogromne wrażenie. Tom 3 także zawiera dwa zbiory, pierwszy to komiksy ze słoniem Twisti, czyli seria jednoplaszówek będących reklamą pewnego napoju. Baranowski miał jednak wolną rękę przy tworzeniu niniejszych historyjek i wypadło to naprawdę fajnie: sporo zabaw słownych, świetna oprawa graficzna, humor na najwyższym poziomie, jak najbardziej warto zapoznać się z tą publikacją. Robin Wschód to komiks polityczny, z dość dosadnym dowcipem, ukrytym ponownie pod zgrabną grą słowną. Jednak w tym przypadku należy te parę plansz traktować jako swoistą ciekawostkę.

Mam szczerą nadzieję, że kiedyś doczekamy się pełnoprawnego albumu z Barnabą, Misiem i Twistim.









Super Boom

W ramach dodatkowej ciekawostki: kiedyś na polskim rynku ukazywał się magazyn Super Boom, w którym sporo miejsca poświecono polskim twórcom komiksów, w tym oczywiście Baranowskiemu. W każdym numerze znalazło się miejsce na jego historyjki, głównie te z Wampirami Szlurpem i Blurpem, ale i Orient-men czy Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska mieli swoje gościnne występy. Oprócz tego dostaliśmy parę wywiadów czy bibliografię autora. Magazyn ukazywał się w latach 1992-1994, w sumie wydano dziesięć numerów.



8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.