Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Komiksy japońskie => Wątek zaczęty przez: amsterdream w Wt, 14 Wrzesień 2021, 22:08:40
-
Ostatnio miałem przyjemność przeczytać Opus i jestem zaskoczony, że tak cicho przeszła u nas premiera tej mangi. Fabuła w wielkim skrócie - autor zostaje wciągnięty do własnego dzieła i poznaje postaci które sam stworzył. To jak ta manga bawi się z czytelnikiem jest na swój sposób urzekające. Jednak to co stanowi największą siłę oddziaływania tego dzieła to fakt, że manga nie ma zakończenia. Rozdział który znaleziono w szufladzie Kona po jego śmierci, wbrew niektórym opisom tak naprawdę nic nie zamyka a jest tylko wewnętrznym dialogiem autora. Po lekturze zostaje wielki niedosyt i żal ponieważ chcielibyśmy poznać zakończenie a wiemy, że nigdy to nie nastąpi. Kreska klasyczna, przypomina trochę Otomo. Niesamowicie metafizyczna lektura.
-
Nie podzielam zdania. Ledwo zmęczyłem i pozbyłem się bez żalu. Wyjściowy pomysł bardzo ciekawy, ale im dalej, tym bardziej brnie to w eksploatowanie wciąż i wciąż jednego pomysłu. Brak zakończenia związany z przykrym losem autora buduje legendę tego komiksu, ale samej fabule niestety nie pomaga.