Dobre to to jest?
Dla mnie dobre. Mamy tutaj sporo mecha, ciekawe koncepcje na temat rozwoju ludzkości w przyszłości (modyfikacje genetyczne, klony, cybernetyka), bitwy, romanse, dramaty. Całość okraszona Niheiowską nutką architektoniczną oraz nieco odmiennym, od Abary, Biomegi i Blame!, stylem rysunków, który wydaje się bardziej szkicowy. Według mnie to najbardziej przystępna pozycja od Niheia dla nowych czytelników i jednocześnie taka, która jest skierowana do relatywnie dużego grona odbiorców z uwagi na konstrukcję i umiejętne żonglowanie motywami.