Hanami wydaje 2 serie jidai-geki, w dodatku znacznie starsze niż "Miecz nieśmiertelnego", więc chyba jakiś popyt jest. Ale raczej nie w twardej oprawie po 75zł za tom.
Co do onomatopei - zależy od mangi, w jednych tłumaczone są ok, w innych to po prostu zbrodnia - "Miecz" trzeba zaliczyć do tej drugiej kategorii, gdzie onomatopeje i ich kompozycja są bardzo mocno wplecione w rysunek przez Samurę. Oczywiście polski czytelnik się o tym nie przekona, bo zamiast dynamicznych i estetycznych "krzaków" dostaje swojskie "ŁUP", "WSZUST" i "CHLAST" wklejone jak z jakiejś kolorowanki dla 3-latków.