
Za mną trzeci tom
Sagi o Frizerze. Wchodzi jak nóż w ciepłe massuo

Całość pyknięta w niecałe 1,5h nucąc przy tym ulubione muzyczki z anime.
Ale - bo oczywiście nie mogło się obyć bez żadnego "ale"

- coraz mocniej żałuję, że nie zacząłem tego zbierać w HC. Na ogół wolę miękkie okładki, przy DB też od początku w takie celowałem, bo i są lżejsze, i więcej tomów zmieści mi się na jednej półce (pewnie uda się dla nich zagospodarować jedną całą), ale chyba jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak słabymi, zdecydowanie za cienkimi grzbietami! Uważam, że dbam o swoje komiksy, nie staram się ich jakoś przesadnie otwierać, ale tutaj wystarczy zwykłe otwarcie do czytania i grzbiet jest ewidentnie złamany = mamy zmarchę wzdłuż po całości i gdzieniegdzie przebija biały środek papieru

Dobrze, że są te obwoluty, dzięki czemu tego nie widać, ale i tak mega słabe jest kupowanie tomu za 50zł, który już przy pierwszym czytaniu zostaje uszkodzony. Inne wydawnictwa potrafią zrobić komiksy na 400-600 stron w miękkiej oprawie i nie ma tego problemu, a tutaj łamie się przy 250 str.
Na Mangarden wisi, że kolejny tom trafi do sprzedaży 20 stycznia, czyli na Gildii i w sklepach stacjonarnych pewnie będzie dopiero w lutym. F*ck, znowu 3 m-ce czekania. Naprawdę zaczynam wątpić czy skończą to do grudnia 2027
