Go Nagai to do tej pory prawdopodobnie jeden z największych nieobecnych na naszym rynku twórców mangi. Autor takich hitów jak Cutey Honey, Devilman, Violence Jack, Kekkou Kamen czy Hanappe Bazooka. Dzięki Kotori w końcu dostajemy polską edycję Devilmana. 650 stron gore, cycków, krwi, demonów, tortur i gęstej, mrocznej atmosfery - czyli wszystkiego tego, z czego jest najbardziej znany Go Nagai. Kreska miażdży a fabularnie jest lepiej niż się spodziewałem. Ten komiks to naprawdę gruba cegła a pochłonąłem go w dwa wieczory. Absolutna mangowa topka.
Go Nagai to do tej pory prawdopodobnie jeden z największych nieobecnych na naszym rynku twórców mangi. Autor takich hitów jak Cutey Honey, Devilman, Violence Jack, Kekkou Kamen czy Hanappe Bazooka. Dzięki Kotori w końcu dostajemy polską edycję Devilmana. 650 stron gore, cycków, krwi, demonów, tortur i gęstej, mrocznej atmosfery - czyli wszystkiego tego, z czego jest najbardziej znany Go Nagai. Kreska miażdży a fabularnie jest lepiej niż się spodziewałem. Ten komiks to naprawdę gruba cegła a pochłonąłem go w dwa wieczory. Absolutna mangowa topka.
Zachęcisz? Bo mam jednak wątpliwości. Dużo tam infantyliuzmów czy raczej na poważnie.
Modyfikuj wiadomość
Zostały ostatnie 3 sztuki drugiego tomu w twardej oprawie więc jak ktoś zaspał to ma ostatnią szansę:Skąd ta informacja, na stronie nie znajduję.
https://mangastore.pl/devilman-2-oprawa-twarda-p-4029.html
Wystarczy wrzucić do koszyka, wpisać np. tysiąc, kliknąć przelicz i wyskoczy ile mają na stanie sztuk. Np. Eden 3 mają 37 sztuk: https://mangastore.pl/eden-its-an-endless-world-3-oprawa-twarda-p-3918.htmlCzyli kupiłem ostatnią sztukę. Tak właśnie zrobiłem z koszykiem, przy ilości 2 wyskoczył komunikat, że można tylko zrealizować zakup 1 szt. Nie byłem pewien czy to faktyczna ilość na stanie. ;D
Tylko zdajesz sobie sprawę, że kupiłeś tom 2?
Z Nausicą jest taki problem, że zdaje się autor blokuje wydanie. Nam, personalnie Polakom jako agresorom w wojnie Wietnamskiej.:o
Z tą jakością to bym uważał. Kotori miało jako jedyne poważne wtopy: Brak przecinka w tytule w "Dobranoc, Punpunie", gdzie w wersji SC tenże już był. Zbagowane tło w "Atelier Spiczastych kapeluszy" tom 4, i ogólnie jazdy z kompletnością logotypu w tym tytule. W Devilmanie sporo osób skarżyło się na łuszczący tytuł na grzbiecie i froncie (tak, to już bardziej kwestia drukarni niż wydawnictwa, ale pod jakość podpada).Nie wiem, akurat tamtymi tytułami się nie interesowałem.