Autor Wątek: Blame!  (Przeczytany 1874 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eguaroc

Blame!
« dnia: Cz, 12 Listopad 2020, 14:28:04 »


Cytuj
W mrocznym, zbudowanym warstwowo świecie panuje chaos. Killy, tajemniczy mężczyzna o ciele dziecka, przemierza kolejne kondygnacje w poszukiwaniu posiadacza genu terminala sieciowego, gdyż tylko ktoś taki może nawiązać bezpieczne połączenie z siecią. Na skutek epidemii, która wyniszczyła ludzką rasę, geny te niemal zupełnie zanikły. Czy uzbrojony w niepozorną, acz niezwykle potężną broń Killy zdoła pokonać przeciwności losu i odnaleźć to, czego szuka? Witajcie w przytłaczającym świecie Tsutomu Niheia, gdzie próżno szukać łatwych odpowiedzi na dręczące nas pytania...


W wielu miejscach określana jako klasyka cyberpunka manga autorstwa Tsutomu Niheia ("Abara", "Rycerze Sidonii") oraz jeden z kilku tytułów, które JPF wypuścił u nas w specjalnej edycji - w powiększonym formacie i HC. Całość składa się z sześciu tomów + prequela.

Właśnie skończyłem tom numer jeden. Lektura "Blame!" mija bardzo szybko, mimo 400 stron całość można skończyć w moment, co spowodowane jest konstrukcją całej opowieści. Pierwsze skrzypce grają tutaj rysunki, do których od czasu do czasu autor dodaje trochę dialogów. W pierwszej chwili nie byłem przekonany do tego sposobu opowiadania historii, dalej chyba nie jestem całkiem, ale po przejściu kilku rozdziałów idzie się przyzwyczaić i nawet przyjemnie czytało mi się (czy też oglądało) resztą. O fabule póki co niewiele można powiedzieć - na ten moment nie dostajemy wielu informacji o głównym bohaterze czy też przedstawionym świecie, od samego początku jesteśmy wrzuceni w wir wydarzeń i podążamy w niego razem z postaciami, ale trzeba przyznać, że praktycznie każdy kolejny rozdział dostarcza trochę nowych informacji i wizja, jaką snuje tutaj autor wydaje się być interesująca. Historia w pierwszym tomie jest mocno epizodyczna, ale mam wrażenie, że z dalszym rozwojem fabuły te poszczególne wątki zaczną się zbiegać w jedną całość.

Czuć, że Nihei lubuje się w przedstawianiu wszelkiego rodzaju technicznych szczegółów i skomplikowanych urządzeń i że w dużej części "Blame!" był dla niego pretekstem do oddawania ich na kolejnych ilustracjach - mnóstwo tutaj dużych paneli, czy też całostronnych, a nawet dwustronnych kadrów. I trzeba przyznać, że wszelkie elementy techniczne, cyborgi i mariaże elementów mechanicznych z ludzką tkanką wychodzą mu bardzo dobrze, czego nie do końca można powiedzieć o postaciach ludzkich. Te są rysowane bardzo prosto i bez większego przykładania się.

Przyznam, że mam trochę problem z tym tytułem. Jakkolwiek wydaje się to do czegoś dążyć i nabrałem ochoty na dalszą lekturę, tak mam ważenie, że całość lepiej sprawdziłaby się w formie filmu lub animacji, bo jednak całość opiera się na dynamicznej akcji i widowiskowości. Przy czytaniu towarzyszyło mi ważenie, że to jednak rzecz raczej młodzieżowa - zapewne z powodu głównego bohatera, który choć sam podkreśla, że nie jest dzieckiem, to bardziej wygląda na postać właśnie z serii dla młodzieży. Mam wrażenie, że gdybym czytał to mając te 17-18 lat, całość odebrałbym dużo lepiej. Mimo wszystko myślę, że skuszę się choćby na ten drugi tom, żeby przekonać się co dalej i może wtedy rozwieje się kilka moich obiekcji.

Za to na duży plus samo wydanie - edycja w twardej oprawie to kawał dobrej roboty ze strony wydawcy i wygląda to bardzo dobrze.

Online sad_drone

Odp: Blame!
« Odpowiedź #1 dnia: Pt, 13 Listopad 2020, 00:38:17 »
@Eguaroc Jeżeli podejdziesz do następnych tomów z nastawieniem że wątki zaczną się łączyć w spójną całośc to będziesz zawiedziony, bo tak naprawdę tylko pierwszy tom ma jakąś w miarę normalną fabułę. Dalej jest coraz dziwniej i nic się nie wyjaśnia, autor dorzuca za to mnóstwo elementów świata które czytelnik sam musi sobie zinterpretowac. Ja blame uwielbiam, to jest jeden z niewielu komiksów przy których "wsiąkłem" w trakcie czytania w wizję świata, koncepcja stale poszerzającego się labiryntu metalu i istot w nim mieszkającym trafiła do mnie niesamowicie. Za to nie mogę powiedzieć żebym miał spójny ogląd wydarzeń które dzieją się w komiksie, i zakończenia na przykład nie byłem w stanie w jakikolwiek sposób zinterpretować.

Offline Toranga

Odp: Blame!
« Odpowiedź #2 dnia: Pt, 13 Listopad 2020, 14:07:44 »
No i dodatkowo, jeśli chciałbyś przeczytać dalsze tomy to musisz się pospieszyć.
Jedynka już dawno wyprzedana (ale to masz). Dwójka już praktycznie niedostępna. Ostatnie sztuki można ogarnąć (do mnie właśnie jedna jedzie).
Kolejne też pewnie się powoli wykruszają, choć przynajmniej na gildii są jeszcze dostępne.

Offline Szekak

  • Wiadomości: 3088
  • Polubień: 2304
  • Zwyrodniały i godny pogardy bękart natury.
    • Zobacz profil
Odp: Blame!
« Odpowiedź #3 dnia: Pt, 13 Listopad 2020, 14:31:25 »
A to nie jest tak, że JPF tak czy siak dodrukuje, bo ma swoją drukarnię?
Czerwone ślepia wpatrywały się w niego, tlące się jeszcze wstrętnym życiem, by po chwili zaszklić się i znieruchomieć.

Offline Voitas

Odp: Blame!
« Odpowiedź #4 dnia: Pt, 13 Listopad 2020, 14:32:16 »
Zastanawiałem się grubo nad tym tytułem, ale słaba dostępność pierwszych numerów i dodatkowo teraz opis od @sad_drone skutecznie mnie zniechęciły. Odpuszczam.

Offline Murazor

Odp: Blame!
« Odpowiedź #5 dnia: Pt, 13 Listopad 2020, 14:32:27 »
Przy edycjach specjalnych chyba była zaangażowana dodatkowa drukarnia, ale nie jestem pewny, czy nie tylko do zrobienia oprawy HC.

Offline Szekak

  • Wiadomości: 3088
  • Polubień: 2304
  • Zwyrodniały i godny pogardy bękart natury.
    • Zobacz profil
Odp: Blame!
« Odpowiedź #6 dnia: Pt, 13 Listopad 2020, 15:02:41 »
Tylko do HC, przynajmniej takie bylo info swego czasu i rzekomo to byl wlasnie powod dla ktorego nigdy juz nie bedzie dodruku w hc.
Czerwone ślepia wpatrywały się w niego, tlące się jeszcze wstrętnym życiem, by po chwili zaszklić się i znieruchomieć.

Offline Eguaroc

Odp: Blame!
« Odpowiedź #7 dnia: Pt, 13 Listopad 2020, 16:03:56 »
Zastanawiałem się grubo nad tym tytułem, ale słaba dostępność pierwszych numerów i dodatkowo teraz opis od @sad_drone skutecznie mnie zniechęciły. Odpuszczam.
A mnie w sumie ten opis zachęcił do czytania dalej ;D

Offline Gazza

Odp: Blame!
« Odpowiedź #8 dnia: Pt, 27 Listopad 2020, 23:39:05 »
Ja wsiąkłem dzięki anime na netflix - klimat, wykonanie i beznadziejna wizja świata sprawiły, że sięgnąłem po pierwowzór. Nie żałuję. Nihei wykonał tytaniczną pracę. Choć posiadam wydanie w miękkich okładkach - robi ono i tak świetne wrażenie i przyjemnie się przez to płynie. Zastanawia mnie tylko Noise - warto wchodzić w tę serię?

Offline Eguaroc

Odp: Blame!
« Odpowiedź #9 dnia: So, 28 Listopad 2020, 09:36:43 »
Zdaje się, że całość "Noise" zamyka się w tym jednym tomie, który wydał JPF, więc w sumie nie bardzo jest w co wchodzić ;)

Offline Gazza

Odp: Blame!
« Odpowiedź #10 dnia: So, 28 Listopad 2020, 14:50:01 »
No tak 🙂 Zamówiony. 😉

Offline Eguaroc

Odp: Blame!
« Odpowiedź #11 dnia: Pt, 18 Grudzień 2020, 11:48:25 »


Po drugim tomie poczułem się bardziej wkręcony w ten świat. Po trochę przemęczanych przeze mnie "100 nabojach" lektura kolejnego "Blame'a" okazała się bardzo przyjemna i wciągająca. Po skończeniu powoli układają mi się w głowie jakieś teorie dotyczące przedstawionego świata, ale fajne w tym jest to, że każdym rozdziałem dochodzą kolejne wątki i skrawki informacji, które mogą wpłynąć na interpretację, a to, do czego doszedłem na ten moment, może zostać całkiem rozwiane przez kolejny tom. Od strony graficznej niczym nie różni się to od poprzednika i zapewne tak już zostanie - mega szczegółowe elementy techniczne i ubogo narysowane postacie, choć tym razem jakoś mniej mnie to raziło. Podobnie jak poprzednio, fajnie wypada te kilka stron w pełnym kolorze. Na teraz jestem ciekaw dalszego rozwoju wydarzeń - tom trzeci już zamówiony ;)