Autor Wątek: Yves Swolfs  (Przeczytany 14751 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline tomsawyer

  • Wiadomości: 259
  • Polubień: 239
  • Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, gromy kruszę.
    • Zobacz profil
    • Rush Hemispheres
Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #15 dnia: Śr, 30 Październik 2019, 18:45:21 »
W przypadku prequela prequela będzie Tom 0. Sprawdzone info ;-).
"Nie od razu Rzym zbudowano, oczywiście, z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego."

Offline Amer

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #16 dnia: So, 02 Listopad 2019, 22:02:11 »
Książki z serii Niezgodna mają taką numerację: 0.3, 0.4, 0.5, 1, 1.5, 2, 2.5, 3 i 3.5. Zaczęło się tradycyjnie od jedynki, później przyszedł prequel i midquel i zaczęli kombinować. Tak więc bez obaw! Wydawca zawsze wyjdzie z opresji. W razie wyczerpania pozycji dziesiętnych, można iść w setne (np. 1.91).
Poloniusz: Cóż czytasz, mości książę?
Hamlet: Dymki, dymki, dymki.

Offline Lyricstof

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #17 dnia: Nd, 19 Styczeń 2020, 00:03:01 »
Coraz bliżej część druga Lonesome pt. Łotrzy pogranicza. 12 lutego już ma być.



A taka zachętka od wydawnictwa:
Druga część najnowszej serii słynnego twórcy komiksowego Yves’a Swolfsa! Zima 1861 roku. Banda samozwańczego kaznodziei Markhama morduje w Kansas przeciwników niewolnictwa, a w sąsiednim Missouri – zwolenników tego systemu. Działania pastora tylko z pozoru są nielogiczne, bo szef zbrodniarzy realizuje bezwzględny plan wysoko postawionych ludzi, którzy mają dalekosiężne cele polityczne. Markhama nadal ściga Lonesome, chcąc wyrównać z nim rachunki sprzed lat. Co łączy samotnego tropiciela z krwawym zbrodniarzem? Czy wielka polityka i prywatna zemsta okażą się ze sobą powiązane?

Cykl został napisany i zilustrowany przez cenionego także w Polsce belgijskiego mistrza komiksu Swolfsa, autora tak znanych serii jak „Książę nocy" czy „Legenda".
People are like the sea, sometimes gentle and friendly, sometimes stormy and treacherous. First of all, it's just water.

Offline Nawimar III

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #18 dnia: Śr, 12 Luty 2020, 08:46:29 »
Drugi tom "Lonesome" rozpoznany. Trzyma klimat poprzedniego. Solidna, dosycona fabularnie i fachowo rozrysowana produkcja. Jeśli ktoś lubi tego twórcę to prawdopodobnie nie będzie rozczarowany.

Offline rzodkiew

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #19 dnia: Śr, 12 Luty 2020, 13:54:26 »
Ten Lonesome to bardziej klimaty "Rio Bravo" czy "Za garść dolarów", jeśli da się to uogólnić?

Offline Arne

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #20 dnia: Śr, 12 Luty 2020, 15:07:35 »
Po lekturze tylko 1 tomu ( na razie), bardziej sklanialbym sie do podobienstwa z filmem Sergio Leone (motyw poscigu w celu wywarcia zemsty), ale to jednak nie do konca to samo.

Offline Hans

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #21 dnia: Nd, 16 Luty 2020, 23:44:18 »
Drugi tom "Lonesome" rozpoznany. Trzyma klimat poprzedniego. Solidna, dosycona fabularnie i fachowo rozrysowana produkcja. Jeśli ktoś lubi tego twórcę to prawdopodobnie nie będzie rozczarowany.
Namówiłeś mnie - biorę 

Offline JanJ

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #22 dnia: Cz, 07 Maj 2020, 12:37:52 »
Egmont właśnie zapowiedział kolejny tom Księcia Nocy. Mam pytanie - jak wam się podobają te kontynuacje serii po latach, gdzie Swolfs jest często tylko scenarzystą? Ja osobiście zdecydowałem się na zakup Durango tylko do 13 tomu. Jakoś ta zmiana rysowników i słabe noty na BD mnie trochę zniechęciły do zakupu kolejnych tomów. Księcia Nocy tom 1(7) mam, ale tutaj też się trochę zawiodłem. Seria główna była świetna, a to mi wyglądało na takie odcinanie kuponów na siłę. Z tym najnowszym tomem też raczej się wstrzymam. Może to wynika z tego, że on teraz wraca do tych serii po kilkunastu latach przerwy? Chociaż taki Lonesome wydawany obecnie jest świetny.

Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia, czy jednak lubicie te kontynuacje tak samo jak serie główne?

Offline Archelon

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #23 dnia: Cz, 07 Maj 2020, 13:43:36 »
W przypadku Durango, to mam podobnie. Posiadam pierwszych 13 tomów.
Odnośnie Księcia Nocy. Pierwsza śmierć przypadła mi do gustu. Podoba mi się miejsce akcji (historyczne i geograficzne). Bardzo lubię sposób rysowania Swolfsa. Scenariusz lekko słabszy od głównej serii. To nadal porządny komiks. Nowe tomy są rysowane przez inną osobę (Pan od Trzeciego Testamentu: Juliusza). Oceny na BD słabe. Prawdopodobnie się skuszę.
Egmont mógłby wydać Legendę w normalnym formacie. Okazuje się, że seria jest kontynuowana. Po 6 tomie z 2012 roku pojawił się tom 7 (2019 rok). Scenariusz: Ange,  rysunki: Collignon.

Lubię części z rysunkami Sfolwsa.
 

Offline JanJ

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #24 dnia: Cz, 07 Maj 2020, 14:01:38 »
Swolfs ostatnio często gości w Egmoncie więc może skuszą się w końcu na Legendę w integralu. Choć z drugiej strony przy obecnym kryzysie... ale na tłumaczeniu by zaoszczędzili. Ja bym przygarnął :)

Offline nocny

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #25 dnia: Cz, 07 Maj 2020, 17:31:26 »
Szczerze mówiąc ja nie bardzo widzę różnicę w rysunku w tomach Durango rysowanych nie przez Swolfsa. Styl Giroda ewidentnie jest bardzo wzorowany na Swolfsie, niewykluczone, że gdybym nie wiedział, że zmienił się rysownik to bym nie zauważył. Także Durango dla mnie bardzo na tak.
17 tom ma kolejnego rysownika, Iko, i tutaj już zmiana bardzo widoczna ale też mi się podoba ta kreska.

Offline JanJ

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #26 dnia: Pn, 11 Maj 2020, 16:59:36 »
Pytanie, czy warto kupić Dampierre? Czy scenariuszowo trzyma poziom innych serii Swolfsa oraz czy jest to jakiś zamknięty dyptyk, czy też dostajemy więcej pytań niż odpowiedzi w pierwszych dwóch tomach?

Offline keram2

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #27 dnia: Pn, 11 Maj 2020, 18:24:34 »
Moim zdaniem warto, ciekawy scenariusz, rysunki to wiadomo.
Niestety nie jest to zamknięta historia, lecz początek serii, która dopiero się rozkręca.
A dalszego ciągu nie poznamy bo wszystko wskazuje na to, że Scream ostatecznie porzucił ten tytuł. Ze dwa-trzy lata temu, gdy pytałem ich o tę serię to mówili o problemach z materiałami (ponoć nie ma w wersji elektronicznej), ale teraz nawet pytać nie warto.
Szkoda.

Offline tomsawyer

  • Wiadomości: 259
  • Polubień: 239
  • Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, gromy kruszę.
    • Zobacz profil
    • Rush Hemispheres
Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #28 dnia: Pt, 15 Maj 2020, 23:29:01 »
Również ubolewam nad brakiem kontynuacji tej serii. Najwyraźniej okazała się zbyt wymagająca dla przeciętnego czytelnika. Tak sobie czasem myślę, że nawet gdyby Swolfs sklecił jakiś scenariuszowy gniot, to i tak bym kupił dla rysunków.
"Nie od razu Rzym zbudowano, oczywiście, z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego."

Offline Nawimar III

Odp: Yves Swolfs
« Odpowiedź #29 dnia: Cz, 23 Lipiec 2020, 17:53:35 »
Najnowsza zbiorówka "Księcia Nocy" wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Trochę się obawiałem zastąpienia Swoflsa innym rysownikiem. Jednak jak to już wcześniej bywało przy okazji "Durango" dobór ten okazał się fortunny. Stąd im dalej tym lepiej, a nieco bardziej "drzewniana" maniera, którą tu zastosowano pasuje zarówno do miejsca jak i czasu akcji. Tę zaś umiejscowiono na Rusi Kijowskiej u schyłku panowania Włodzimierza Wielkiego. Jest też drobny (acz istotny) kontekst polski, a już szczególnie udanie wypadł kreacja mnicha Artemiusa, zawodnika co to się kłom wampirzym nie zwykł kłaniać. Mam co prawda pewne krytyczne uwagi co do końcówki tego dyptyku. Niemniej ogólna ocena jest taka, że jak dla mnie to jedna z najbardziej udanych odsłon tej serii.