Autor Wątek: Thorgal  (Przeczytany 666958 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline 79ers

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2625 dnia: So, 08 Lipiec 2023, 20:06:51 »
z tłumacza prawie po polsku:
Po ostatniej Thorgal Saga T1 / „Adieu Aaricia” (120 stron) Robina Rechta opublikowanej w 2023 roku, ten nowo ujawniony projekt Bec / Mangin w kolekcji Thorgal Saga uzupełnia inne planowane kolaboracje, w tym odpowiednie albumy:

- Thorgal Saga T2 - "Wendigo" (stary tytuł: "La Forêt Verticale") - Corentin Rouge / Fred Duval - 2024
- Thorgal Saga T3 - "Shaigan" - Roman Surzhenko / Yann
- Thorgal Saga T4 - Mohamed Aouamri - 2024 - 80 stron
- Thorgal Saga T5 - "Huldra, bogini bursztynu" - Christophe Bec / Valérie Mangin
- Thorgal Saga T6 - David Etien / Beka - 2026

Mohamed od T4 - twórca Saga Valta, zastanawiam się nad tomem 6 - czy to ten sam Beka od Studia tańca?
« Ostatnia zmiana: So, 08 Lipiec 2023, 20:15:48 wysłana przez 79ers »

Offline bibliotekarz

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2626 dnia: Pn, 31 Lipiec 2023, 09:17:59 »
Kupiłem swoje pierwsze Thorgale od czasu "Klatki". Wziąłem na początek nowe wydania w twardej "Gwiezdne dziecko" i "Aaricia" oraz tak chwalone "Żegnaj, Aaricio".

I to jest naprawdę świetny Thorgal. Robin Recht pisze w posłowiu, że chciał stworzyć ten album w hołdzie twórcom, którzy zachwycili go "Gwiezdnym dzieckiem". To taki sentymentalny powrót do cudownych momentów z klasycznych albumów Rosiński/Van Hamme. Ujął mnie przede wszystkim dwiema rzeczami. Po pierwsze, choć przegapiłem wszystko, co ukazało się po "Klatce", rozpoznaję wszystkie sceny, do których Recht się odwołuje. Zaczyna się od skały ofiarnej ze "Zdradzonej czarodziejki", potem mamy węża Nidhogga i wydarzenia z "Gwiezdnego dziecka", potem pierścień Uroborosa z "Władcy gór", itd., itd. Wszystko znam :)

Po drugie wykonane jest to z serduchem. Nie czuję wtórności, nie czuję zażenowania. Za każdym razem przywołane sceny z przeszłości gładko wpasowują się w nową historię. To jest lepszy album niż "Strażniczka kluczy", gdzie Van Hamme miał podobny pomysł na żonglowanie odwołaniami do wcześniejszych przygód, ale było to tylko odgrzewaniem kotleta, robione na siłę, czuło się wypalenie scenarzysty. Jeśli ktoś, podobnie jak ja, rozważa powrót do Thorgali, ale tylko tych dobrych, to "Żegnaj, Aaricio" jest idealnym momentem.

Po przeczytaniu zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Ważną rolę odgrywają Czarna Skraelingijka i jej towarzysze a ich jako jedynych nie rozpoznaję. Czy pojawili się wcześniej w jakimś innym albumie?
« Ostatnia zmiana: Pn, 31 Lipiec 2023, 09:19:43 wysłana przez bibliotekarz »
Batman returns
his books to the library

Offline Death

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2627 dnia: Pn, 31 Lipiec 2023, 22:11:27 »
Nie, to nowa postać.

Offline JanJ

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2628 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 13:02:54 »
Po przeczytaniu tylu pochwał w końcu i ja postanowiłem sięgnąć po Żegnaj Aaricio. Na wstępie muszę zaznaczyć, że Thorgal mógłby się dla mnie skończyć na Klatce. Z sentymentu czytałem kolejne tomy serii głównej i niektóre tomy pobocznych serii, ale ilość nagromadzonych tam głupot sprawiła, że pozbyłem się ich bez bólu. Wracając do meritum - czytając Żegnaj Aaricio miałem wrażenie, że czytam (niestety) kolejny tom Młodzieńczych lat Thorgala.
Spoiler: PokażUkryj
Thorgal u kresu swego życia daje się łatwo zwieść wężowi Nidhoggowi i chcąc po raz kolejny spotkać Aaricię przenosi się w przeszłość gdzie spotyka Thorgala z młodzieńczych lat. Tam podobnie jak w serii pobocznej młody Thorgal krzyczy na kogoś w prawie co drugiej kwestii, a najczęściej, że kogoś nienawidzi. Dowiadujemy się również, kto szkolił młodego Thorgala we władaniu mieczem - czarna "księżniczka", która z łatwością pokonuje hordy Baaldów. No tak, że też wcześniej o tym nie pomyślałem  ::) Następnie wyruszają ratować porwaną (po raz kolejny) Aaricię, która ma zostać złożona w ofierze. Ot tak w czwórkę (olbrzymka, dwóch starców i młokos) odbijają Aaricię z rąk setki Baaldów.
Cały ten quest przypomina mi trochę Indianę Jones'a. Scenariuszowo jednak nie ma tu nic nowego. Widać, że autor wierniej przedstawia świat Thorgala niż Yann, ale kurczę, te wszystkie wydarzenia już były. Starość Thorgala to trudny temat. Liczyłem być może na coś innego...

Offline freshmaker

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2629 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 13:20:20 »
dzięki za te opinie - może kupie sc i sprawdzę to nie będzie aż takiego bólu. ja czytałem z sentymentu ale odcinek neokora czy jakoś tak był tak debilny ze ostatniego tomu już nie kupiłem. serie poboczne tez sprzedałem oprócz albumów z wrysami.

mogliby się ukłonić w stronę kanonu i wydać wreszcie te integrale. tomy od pca tez już odpuściłem.

Online Martin Eden

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2630 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 13:20:57 »
Dzięki za ten wpis, bo chyba jest pierwszym krytycznym głosem.

Cóż... Ja również miałem spore rozterki po lekturze tego tomu.

Na pewno trzeba oddać autorowi, że udaje mu się uchwycić klimat głównej serii. Niektóre kadry bardzo mocno przywoływały mi atmosferę najlepszych fragmentów głównej serii.

No ale...
Spoiler: PokażUkryj
Autor w zasadzie zaorał główną linię fabularną Thorgala. Wygumkował całe jego życie, wszystko, co czytaliśmy. Przeciwstawił głównemu bohaterowi najważniejszą w jego życiu osobę. Obarczył go zbrodnią morderstwa już w wieku dziecięcym. Kim teraz stanie się taki człowiek?

Autor w przedmowie napisał, jak wiele znaczył dla niego Thorgal i jaki to hołd chciałby mu złożyć.
No niezły hołd, dzięki. Strach pomyśleć, co by wymyślił, jakby chciał mu okazać wzgardę.


Offline JanJ

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2631 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 14:29:32 »
Każdy oczywiście może sobie to wyobrazić inaczej, ale jeśli komiks prezentuje starość Thorgala (generalnie ciekawy pomysł), to po starcie Aarici wyobrażałem sobie, że Thorgal będzie się gdzieś błąkał po pustkowiach Northlandu, może zacznie pić i się trochę stoczy jak w Ponad krainą cieni? Spodziewałem się chyba czegoś bardziej sentymentalnego, a nie kolejnego questu spod znaku
Spoiler: PokażUkryj
ratujmy Aaricię.
To oczywiście byłoby znacznie trudniejsze scenariuszowo niż taka zwykła przygodówka, co tylko pokazuje, że naprawdę dobrych scenarzystów, którzy stworzyliby coś więcej niż tylko taki "szblon" jest może dosłownie kilku.

Offline bibliotekarz

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2632 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 15:36:23 »
Z tym młodym Thorgalem przyznaję całkowitą rację - u Van Hamma wyróżniał się inteligencją a u Brechta jest tylko porywczy. To niekorzystna zmiana.

Co do zmiany status quo postaci może to trochę ambiwalentne, ale bez przesady. Cały "Władca gór" opierał się na tym założeniu a nawet szedł jeszcze dalej - w następstwie działania pierścienia Uroborosa postacie stawały się własnymi przeciwieństwami. W "Strażniczce kluczy" mamy przemianę nie postaci towarzyszących a samego Thorgala - odchodzi przekreślając całą swoją przeszłość i więź z Aaricią. Wreszcie w "Żegnaj, Aaricio" sprawa pozostaje otwarta. Czy ta podróż, w którą Thorgal wyrusza nie jest zarazem metaforyczną podróżą wewnętrzną aby bohater odnalazł samego siebie? A może to tylko uruchomienie thorgalowego multiwersum? W każdym bądź razie nie uważam aby komiks Brechta po stu stronach odwołań do tego, co było w Thorgalu najlepsze przestawał być hołdem tylko z powodu wieńczącego twistu fabularnego (zresztą znanego z wcześniejszych albumów).

Natomiast kompletnie kulą w płot jest dla mnie pomysł aby Thorgal na starość się rozpił, stoczył i zaszył w jakiejś dziurze. Nie, zdecydowanie nic w tym dobrego ani lepszego niż w "Żegnaj, Aaricio". Zresztą jeszcze u Van Hamma Thorgal się stoczył na dłuższy czas, został Shaiganem i dobre to nie było.
Batman returns
his books to the library

Offline PabloWu

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2633 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 16:09:14 »
Wydaje mi się że jak kogoś szczerze kochasz to nigdy do końca nie pogodzisz się że stratą . Może ta łatwowierność i uzyskanie choćby cienia możliwości spotkania ukochanej wynika z tego jak silne to było uczucie a według mnie to była bardzo mocna więź i jakby był plebiscyt na komiksowe związki to Thorgal+Aaricia byłby dla mnie numerem jeden.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2634 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 19:37:07 »
"Żegnaj, Aaricio" to raczej średni tom, który ma całkiem ładnie pokazane krajobrazy ( niczym w Buddy Longway ) i trochę nostalgii za początkami serii ale fabularnie jest to gorsze od w zasadzie każdego z 23 głównych tomów. Nie jest to specjalnie porywająca historia na miarę "Trzech starców z Krainy Aran". Do tego starczy już tej miłości Thorgala. Nawet jak ta zemrze ze starości szybciej niż on to przecież Thorgal odwiedził zaświaty, był tam fizycznie, jest udowodnione, że będzie tam się z nią szlajał bez końca po zielonych łąkach więc po co tak rozpacza niepotrzebnie? Wystarczy trochę poczekać i sam się tam znajdzie a nie lać łzy i brać udział w grze oślizgłego węża. Irytujący już ten melodramat bo to pójście na łatwiznę w kwestii wymyślania fabuł i Thorgal to chyba jednak coś więcej było niż tandetna telenowela o "miłości wychodzącej poza czas i przestrzeń" ( czy jak to tam było w tym głupawym filmidle Nolana, hehe ).

Offline Midar

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2635 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 19:48:16 »
… tomy od pca tez już odpuściłem.

Ciekawe, kto jeszcze kupuje? Piąty tom, w odróżnieniu od poprzednich, nie pojawił się w sprzedaży na stronie PCA, było tylko kilka sztuk na Gildii. Nie pojawił się też tom po francusku, czyżby projekt powoli padał?

Offline JanJ

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2636 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 20:46:26 »
Co do francuskich wydań to wszystkie, łącznie z 5, są cały czas do kupienia za 140 EUR sztuka. Tom 5 wypuścili w nakładzie 250 sztuk.

Offline freshmaker

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2637 dnia: Pt, 04 Sierpień 2023, 22:29:23 »
te kilka sztuk na gildii to np mój egzemplarz bo ja już nie kupowałem piątki

Offline Death

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2638 dnia: So, 05 Sierpień 2023, 11:38:00 »
No ja mam piąty + czekam na szóstkę i dokończenie cyklu o Shaiganie. :)

Offline Szekak

Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2639 dnia: So, 05 Sierpień 2023, 13:38:51 »
Ciekawe, kto jeszcze kupuje? Piąty tom, w odróżnieniu od poprzednich, nie pojawił się w sprzedaży na stronie PCA, było tylko kilka sztuk na Gildii. Nie pojawił się też tom po francusku, czyżby projekt powoli padał?
Wbrew pozorom kupuje to jeszcze wielu, bo tomu 5 wydrukowali za malo i nie dla kazdego chetnego starczylo egzemplarzy...
Piękno jest w oczach patrzącego.