Autor Wątek: Thorgal od Hachette (edycja 2024)  (Przeczytany 157889 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nawimar III

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #585 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 16:19:39 »
Wilk: "Więcej przykładowych kadrów?"

Uchowaj Boże. Proponowałbym w formie pisemnej.
 
Castiglione - rzecz w tym, by zamiast klepanej od lat mantry pojawiły się w końcu jakiekolwiek argumenty na rzecz wspomnianej tezy. Bardzo chętnie się z nimi zapoznam, nawet jeśli mnie nie przekonają.

Offline Castiglione

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #586 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 16:41:00 »
No przecież ci już napisał, nawet zilustrował konkretnymi kadrami.

Offline Nawimar III

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #587 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 16:54:11 »
Najwyraźniej piszesz za siebie, bo tak jak wspomniałem w jednym z wcześniejszych postów przytoczone przez Wilka argumenty są zbyt ogólne. Stąd kierując się nimi zmuszony byłbym uznać, że „Thorgal” „skończył” się na „Wyspie wśród lodów”, bo mieszkańcy Aran, mają dziwne miny, zarządzający tą krainą starcy zostali nieproporcjonalnie rozrysowani, Volsung z Nichor jest zbyt karykaturalny, a i Aarcia wygląda jakoś inaczej… Dlatego prosiłbym o więcej argumentów. W miarę chęci także od ciebie.

Offline Bazyliszek

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #588 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 16:54:59 »
Zgadzam się co do zakończenia, o czym już pisałem. Wyjątkowo głupie. W stylu - dzieci w domu są głodne, to ja wyjadę do Holandii, może znajdę jakąś pracę w szklarni i może kiedyś prześlę jakieś pieniądze. Nie wiem kiedy i ile. Kurczę - a wystarczyłoby powiedzieć, że np. rusza na poszukiwanie Mojr, które już spotkał w "Ponad krainą cieni" aby przestały mu w końcu rodzinę prześladować. :) Albo żeby dokopać Pech Babie. :) A tak to jest bezsensowne.

Graficznie też już widać słabsza formę, o czym też @tuco pisał. Nie są to jeszcze te opuchnięte twarze jak np. w Gigantach, aż po jakieś podstawowe błędy w "Klatce" ale jest już gorzej niż w "Wilczycy". Dla mnie "Wilczyca" wraz ze "Szninklem" to jest szczyt umiejętności graficznych Rosińskiego. Nic później tego nie przebiło, łącznie z malarskimi albumami Rosińskiego.

To już było jakieś 10 lat po tym jak wyjechał na Zachód. Zdobył już renomę i zapewnił sobie odpowiedni poziom życia. Może po prostu wygodne życie go zmiękczyło? :) Wiadomo przecież że "Artysta płodny, to artysta głodny." :)

Volsung z Nichor jest zbyt karykaturalny

Ale Volsunga z Nichor to ty szanuj. :)  ;D

Offline roble

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #589 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 19:18:57 »
Jakby ktoś czekał to 18 i 19 nr wylądowały

A i owszem, po 12 były w paczkomacie..  :)



ładną grafikę dołączyli, mam na myśli tą po lewej.. ;)


Offline Bazyliszek

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #590 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 19:22:45 »
Mmmmm sysunie...  ;D  ;D  ;D

Jeszcze lepsza grafika niż ta szninkielowa sprzed 8 lat. Brawo Hachette Polska.


Offline Castiglione

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #591 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 22:47:44 »
Najwyraźniej piszesz za siebie, bo tak jak wspomniałem w jednym z wcześniejszych postów przytoczone przez Wilka argumenty są zbyt ogólne. Stąd kierując się nimi zmuszony byłbym uznać, że „Thorgal” „skończył” się na „Wyspie wśród lodów”, bo mieszkańcy Aran, mają dziwne miny, zarządzający tą krainą starcy zostali nieproporcjonalnie rozrysowani, Volsung z Nichor jest zbyt karykaturalny, a i Aarcia wygląda jakoś inaczej… Dlatego prosiłbym o więcej argumentów.
Wnioskując po jego wypowiedzi, to w albumie, o którym pisze, dostrzegł tych niedoróbek więcej niż w poprzednich. Napisał, co mu się nie podoba, wskazał przykłady, nie wiem zresztą, w jaki sposób miał to zrobić mniej ogólnie, skoro przytoczył nawet konkretne kadry. No ale nie będę się wypowiadać za kogoś.

Cytuj
W miarę chęci także od ciebie.
Ja tutaj żadnej tezy nie wytaczałem, więc jakby nie mam czego argumentować.

Offline Deepdelver

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #592 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 23:17:02 »
Strażniczka kluczy to zupa-krem zrobiona z resztek podczas rozmrażania lodówki. Zmiksowano tu bez ładu i składu wszystko co smakowało gdy było świeże (ale już nie jest), przy okazji zamieniając przygodę w slapstickową komedię - jest Strażniczka Kluczy (która z dostojnej boginki zaledwie lekko zaintrygowanej ludźmi przeobraziła się w smarkulę po nastoletniemu zadurzoną w największym nudziarzu Północy), Volsunga (ten ze szczwanego lisa zmienił się w tępaka, który z subtelnością niedżwiedzia zawala plan, którego zawalić się nie da), bezradnych i bezrozumnych Wikingów (wcześniej na zjawiska niezrozumiałe reagowali przynajmniej naturalną agresją, teraz próbują je przespać i rozchodzić), bierną Aaricię (której nie zastanawia radykalna zmiana w zachowaniu męża), Nidhogga (który z dostojnego bossa staje się podrzędnym złolem), skrzaty itd. W szale samokopiowania przemielono stare pomysły, motywy i kadry (wspinaczka z dna dołu po lodowej ścianie, ściana pochłaniająca człowieka itp.). Fabuła jest pretekstowa, wzorzec reakcji bohaterów nierealistyczny, a zakończenie idiotyczne. Rzeczy dzieją się bo dziać się muszą np. Volsung jest pilnowany (to zapewne najbardziej niebezpieczny wróg z jakim się ta zafajdana wiocha zetknęła), ale i tak bez niczyjej pomocy ucieka. Jak? Nieważne, musi uciec, bo jest nam potrzebny do śmisznego zakończenia.

I tak. Ja też dostrzegam pewne uproszczenie graficzne w stosunku do poprzednich albumów.

Online wilk

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #593 dnia: Wt, 03 Wrzesień 2024, 10:27:53 »


Wnioskując po jego wypowiedzi, to w albumie, o którym pisze, dostrzegł tych niedoróbek więcej niż w poprzednich. Napisał, co mu się nie podoba, wskazał przykłady, nie wiem zresztą, w jaki sposób miał to zrobić mniej ogólnie, skoro przytoczył nawet konkretne kadry. No ale nie będę się wypowiadać za kogoś.
Ja tutaj żadnej tezy nie wytaczałem, więc jakby nie mam czego argumentować.

Zgadza się.

Nie za bardzo chce mi się to dalej ciągnąć. Być może te przykłady które podałem to jedyne, które znalazłem. Nie wiem i nie chce mi się wertować tego komiksu ponownie aby to zweryfikować. Nie wiem też co by to zmieniało, gdyby dostrzeżonych niedokładności było więcej albo były tylko te, które wskazałem. Myślę, że każdy jest w stanie samodzielnie ocenić i porównać twórczość Rosińskiego na przestrzeni lat. I powtarzam, że nie odbieram "Strażniczki" jako szczególnie wyraźnej obniżki formy. To był stopniowy proces.

Offline Nawimar III

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #594 dnia: Wt, 03 Wrzesień 2024, 11:14:57 »
Cieszy mnie zatem, że tezę o końcu tej serii po "Wilczycy" uważamy za krzywdzące dla jej twórców nadużycie. Miała ona co prawda swoje gorsze momenty (do bólu sztampowa "Kraina olbrzymów"), ale też i znacznie lepsze ("Korona Ogotaia"). Dlatego nie ma powodu by brać na serio głosy malkontentów, a miast tego lepiej samemu przekonać się czy przypadkiem nie czeka co poniektórych miłe zaskoczenie.

Offline manganian

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #595 dnia: Wt, 03 Wrzesień 2024, 11:20:39 »
Poczta Polska zgubiła kolejną moją przesyłkę. Tomy 10-11. Czy w przypadku dostawcy Inpost jest opcja na przekierowanie do paczkomaty czy tylko kurier dostarcza?
Narazie jestem niezwykle zadowolony. Za pierwszą paczką czekałem 2 miesiące (dodruk), a teraz kolejne są zagubione. Trzeba było brać z allegro z ,,Kiosk u Joli'' grrrrr.

Offline Voitas

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #596 dnia: Wt, 03 Wrzesień 2024, 11:38:08 »
Czy w przypadku dostawcy Inpost jest opcja na przekierowanie do paczkomaty czy tylko kurier dostarcza?

Możesz przekierować paczkę do paczkomatu. Ja tak robię.

Online wilk

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #597 dnia: Wt, 03 Wrzesień 2024, 12:13:53 »


Cieszy mnie zatem, że tezę o końcu tej serii po "Wilczycy" uważamy za krzywdzące dla jej twórców nadużycie.
Nic takiego nie napisałem i nie sugerowałem. Jeżeli ktoś chce zakończyć przygodę z Thorgalem na najwyższym poziomie zarówno graficznym jak i fabularnym to "Wilczyca" będzie najlepszym wyborem. Takie jest moje zdanie. Co nie oznacza oczywiście że później nie ma też dobrych a może i bardzo dobrych odcinków.

Offline Nawimar III

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #598 dnia: Wt, 03 Wrzesień 2024, 12:26:20 »
Tym mocniej mnie to cieszy :)

Offline Leszek

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #599 dnia: Nd, 08 Wrzesień 2024, 20:16:52 »
ładną grafikę dołączyli, mam na myśli tą po lewej.. ;)
A za taki plakat to bym chętnie zapłacił, jeśli byłby w większym formacie. Da się gdzieś kupić cóś takiego?