Autor Wątek: Thorgal od Hachette (edycja 2024)  (Przeczytany 158109 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gustavus_tG

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #165 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 21:00:20 »
Właśnie otrzymałem swoją paczkę i jestem pod ogromnym wrażeniem.

Bo Hachette się naprawdę postarało i wydało ładnie kolekcję, uwzględniając chyba większość uwag i sugestii. Wygląda jakby pozycjonowanie komiksiarzy się u nich znacznie poprawiło.

Offline misiokles

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #166 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 21:23:51 »
Teraz tylko czekać na rozwój sytuacji. Analizując poprzednie kolekcje - najbardziej po tyłku dostawali właśnie prenumeratorzy z wielotygodniowymi opóźnieniami.

Offline Gustavus_tG

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #167 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 21:30:43 »
Dlatego póki są gifty to prenumerata, a później szybciutko przeprowadzka do empika z premium. Figurkę się kupi na alledrogo.

Offline Dacu

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #168 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 23:48:49 »
Jeśli faktycznie zależy ci tylko i wyłącznie na lekturze, zwłaszcza jednokrotnej, może posprawdzaj biblioteki. Mniej zachodu niż z kupowaniem i odsprzedawaniem, a nawet jak nie będzie wszystkich tomów to przynajmniej przekonasz się czy to coś dla ciebie przed wydaniem pieniędzy.
Dzięki za radę. Biblioteka jest dobra jak chcesz przeczytać pojedyczne tomy, na całą kolekcje dostępna od ręki w miarę wychodzenia bym nie liczył.

Poza tym lubię czytać nówki.

Znalazłem już kolegę z forum chętnego do dilu.

Offline psychoszoku

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #169 dnia: Cz, 25 Styczeń 2024, 14:13:07 »
Robi wrażenie ta kolekcja. Właśnie odebrałem pierwszą paczkę.
Thorgala nigdy nie czytałem, choć pojawiały się tu komentarze, że nie wolno tak pisać na forum komiksowym  ;D

Z Egmontem nie mogłem wystartować bo co sprawdzałem możliwośc startu z Egmontem to wydawało mi się, że nie wszystko jest dostępne. Starej kolekcji Hachette nie chciałem kupować, ponieważ nie chciałem wydawać od razu dużej kasy na coś co może mi się nie spodobać. Czekałem właśnie na jakąś nową opcję i choć gdy ta się teraz pojawiła to trochę się zastanawiałem. Dla półek najlepiej byłoby zbierać miękkie wydania Emgontu. Jednakże zaletą prenumeraty jest to, że co miesiąc dostaję kolejny tom, nie muszę za nimi szperać i wiem, że na pewno przeczytam coś co dostaję w małych ilościach.

Tak jak podobała mi się kolekcja Bohaterowie i Złoczyńcy, którą sprzedałem, ta swoim formatem i wydaniem robi jeszcze większe wrażenie. BiZ do 59 tomu i momentu sprzedaży przychodziło bez problemu, więc mam nadzieję, że kontynuując współpracę z PP nie zepsują się przy Thorgalu.

Jedyny problem, to gdzie ja to teraz upcham, dośc wysokie te tomy.

Offline Gustavus_tG

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #170 dnia: Cz, 25 Styczeń 2024, 20:10:33 »
[...]  co miesiąc dostaję kolejny tom, [...]

Nawet dwa  ;)

Online maxim1987

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #171 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 10:56:56 »
pytanie do tych, którzy mają 1 tom kolekcji z nowego rzutu (nie z testowego) - czy rysunki w środku są większe niż w edycji Egmontu?
Porównywałem właśnie 1 tom rzutu testowego z wydaniem Egmontu i pomimo różnic w gabarytach samego komiksu, rysunki mają dokładnie ten sam format (Hachette ma po prostu większe marginesy)

Offline LukCook

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #172 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 11:06:35 »
pytanie do tych, którzy mają 1 tom kolekcji z nowego rzutu (nie z testowego) - czy rysunki w środku są większe niż w edycji Egmontu?
Porównywałem właśnie 1 tom rzutu testowego z wydaniem Egmontu i pomimo różnic w gabarytach samego komiksu, rysunki mają dokładnie ten sam format (Hachette ma po prostu większe marginesy)

Tak, w wydaniu nietestowym rysunki są większe.

Tutaj jest porównanie testowej z finalną:

Spojrzenie na kolekcję Thorgal, połączone z kilkoma porównaniami:


Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #173 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 17:11:41 »
  Skusiłem się jednak i po pracy wpadłem po ten pierwszy numer, faktycznie wydanie bardzo ładne i ten większy format jest widoczny na pierwszy rzut oka po otwarciu, nie wiem czy bym nie wolał jednak kredy, ale ten papier jest świetny, marzenie żeby Egmont używał takiego w tych klasycznych epikach, ale to pewnie byłoby drożej. Kupowałem poprzednią kolekcję od Hachette, ale przy okazji bodajże 14 tomu, pani z pobliskiego kiosku miała jakieś problemy z dostawami a ja nie miałem wtedy czasu dopilnować tego i jakoś tak po dwóch miesiącach zrezygnowałem, sprzedałem to co kupiłem a na pamiątkę została mi teczka z grafikami. Wśród staroci, które mi zostały po dzieciństwie jakoś się ten Thorgal przechował od pierwszego KAWu po legendarną Strażniczkę Kluczy z Korony, w zeszłym roku postanowiłem przeczytać jednak całość i udało mi się zakupić miękkie okładki od Słonecznego Miecza w o dziwo bardziej niż rozsądnej cenie. Nie ukrywam, że wolałabym całość na miękko z oczywistych względów, ale to już właściwie jest nie do skompletowania na ten moment. Czekałem z wymianą tych staroci, na jakieś integrale w normalnej dystrybucji, ale w momencie testu kolekcji można było już założyć, że na takowe przyjdzie jeszcze długo poczekać a mimo, że przeglądając te relikty poprzednich epok okazało się, że są w całkiem przyzwoitym stanie to jednak tak porównując z dzisiaj zakupionym komiksem, różnica jakości jest powalająca. No i tak się teraz zastanawiam czy by jednak nie "zainwestować" w prenumeratę do Strażniczki, naprawdę kusi ten większy format a i dodatki do prenumeraty zacne a nie standardowe barachło w stylu kubek dla leworęcznych.
  Ja wiem, że to stwierdzenie typu "woda jest mokra", ale ten Thorgal to na naszym rynku kompletny fenomen. Kupiłem dzisiaj ostatni egzemplarz, pani z kiosku stwierdziła, że miała ich pięć. Po latach 90-tych przecież po domach wala się jeszcze naprawdę duża ilość tego, Egmont to ze trzy razy już tę serię puszczał, teraz na bieżąco dodrukowuje braki, była jedna kolekcja teraz wchodzi druga, już tego wydania super-hiper nie liczę i podejrzewam, że jakby Wielki E ogłosił teraz integrale to też by się sprzedały (kurde dlaczego nie ogłosił, ta ich ostatnia kolekcja Rosińskiego to wymarzony sposób wydania). Ten komiks to chyba jakiś odpowiednik Trylogii Sienkiewicza sto lat temu. Każdy Polak ma gdzieś w domu jakiegoś Thorgala.

Offline PJP

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #174 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 19:28:26 »
Thorgal to kwintesencja polskości  8)

Offline 79ers

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #175 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 20:00:40 »
Odyseja Thorgala to taka metafora - ludzie ze zdziczałego zachodu  trafiają, na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, na prl-owską Ziemię, gdzie muszą stawić czoła bezwzględnym potworom tu zamieszkującym.

Podobnie odbieram Tytusa - w świecie przeładowanym intelektualistami i ludźmi wykształconymi ponad swoją inteligencję - najbardziej ludzka okazuje się małpa.

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #176 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 20:16:38 »
Thorgal to kwintesencja polskości  8)

  Oczywiście, niby duńsko-kosmiczny, ale w sercu jednak rodak.

Offline misiokles

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #177 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 20:27:15 »
Przybysz z Wielkiej Lechii w końcu. Królestwo pod Piaskiem to watykańskie kłamstwo!

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #178 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 21:25:55 »
  Nie czytałem tego, tak jak te ponad 25 lat temu zatrzymałem się na Strażniczce Kluczy, tak do dzisiaj mi zostało. Swoją drogą szkoda jednak trochę tych pozmniejszanych okładek, takie "Ponad Krainą Cieni" czy "Miasto Zaginionego Boga" to małe dzieła sztuki, z drugiej tytuł i tak tam zasłania część.

Offline komiks

Odp: Thorgal od Hachette (edycja 2024)
« Odpowiedź #179 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 22:26:27 »
Swoją drogą szkoda jednak trochę tych pozmniejszanych okładek, takie "Ponad Krainą Cieni" czy "Miasto Zaginionego Boga" to małe dzieła sztuki, z drugiej tytuł i tak tam zasłania część.

Grafika na całą okładkę wygląda według mnie tanio. Zauważcie, że większość kolekcjonerek ma właśnie mniejszą grafikę i ozdobniki, bo tak jest prestiżowo, jest po prostu jakiś design, nadający wydaniu unikalnego charakteru.

Dla mnie okładki z nowej kolekcji Hachette są świetne, chyba najlepsze jakie widziałem w polskim wydaniu Thorgala. Kolorystycznie subtelne, ozdobnik w postaci srebrnej  ramki nadaje charakteru, ma to sznyt edycji kolekcjonerskiej. Dla porównania, w takim zbiorczym Libertago według mnie przesadzili z ozdobnikami i typografią, komuś się chyba w Photoshopie maski wysypały, a potem napaciali wszystkiego ile drukarnia dała.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness