Autor Wątek: Szninkiel  (Przeczytany 90569 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline asx76

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #15 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 12:23:48 »
Ja swojego Szninkla zarżnąłem czytaniem, i niestety ale musiałem się go pozbyć. Teraz czekam na integral od Egmontu, który jest w planach od dłuższego czasu...może w tym roku?

Przydałyby się również: "Zemsta hrabiego Skarbka" i "Wieczna wojna".

Offline Death

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #16 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 12:43:09 »
Egmont może wykonać krok genialny, czyli po prostu wydać czarno-białego Szninkla z tą czerwoną okładką, a nie jakimś GR na okładce. Normalnie w twardej oprawie, na ładnej kredzie i bez kolorów. Takie zwykłe wydanie jak Orbity, ale podrasowane lepszym papierem i twardą okładką. Dodatkowo cena będzie przystępna, bo komiks nie ma kolorów. Ciężko sobie wyobrazić albumów, który może lepiej się sprzedać. Bo wszyscy goście, którzy nie czytają komiksów, a ujrzą orbitowską okładkę w Empiku nostalgicznie zwariują. Scena z blondyną i Murzynem na kredzie też swoje zrobi. ;)

Offline oligator1975

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #17 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 19:49:28 »
!
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Luty 2019, 23:50:08 wysłana przez admin »

Offline Bazyliszek

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #18 dnia: Pt, 15 Luty 2019, 13:28:28 »
Za każdym przeczytaniem Szninkiel jest jeszcze genialniejszą opowieścią i porusza jeszcze bardziej. Dla mnie arcydzieło komiksu. I to mówię ja, który za europejskimi nie przepadam.


Widzę, że parę osób nie czytało mojej relacji z WTK 2018, więc powtórzę. Bezpośrednio zapytałem T. Kołodziejczaka czemu Egmont nie wznawia Szninkiela, zwłaszcza, że ciągle wydaje Thorgale. To mi odpowiedział, że są problemy z prawami własności. Oni negocjują, próbują, ale nie jest to łatwe. Sam jestem ciekaw czy rok po tej wypowiedzi coś się zmieniło.


Mimo że mam wydanie Hachette z 2016, też jestem za kolorowym integralem w powiększonym formacie, z grafikami. Też bym to kupił.

Offline tomsawyer

  • Wiadomości: 215
  • Polubień: 126
  • Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, gromy kruszę.
    • Zobacz profil
    • Rush Hemispheres
Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #19 dnia: So, 16 Luty 2019, 14:19:08 »
Kolorowy integral biorę w ciemno. Wydanie z Orbity kupiłem będąc jeszcze w podstawówce. Za pieniądze z butelek oddanych na skupie :-).
"Nie od razu Rzym zbudowano, oczywiście, z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego."

Bender

  • Gość
Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #20 dnia: So, 16 Luty 2019, 16:21:02 »
Piąteczka, tomsawyer. U mnie to samo. Skupy butelek kuźnią charakterów. :D

Offline parsom

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #21 dnia: So, 16 Luty 2019, 17:34:41 »
Panie, ja to kupiłem nawet dwa. Tylko tak mnie ten skup butelek w handel wkręcił, że po latach chyba sprzedałem żeby mieć na... butelki.
Rower, rower, ROWER!

Offline mappy

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #22 dnia: Nd, 17 Luty 2019, 15:05:37 »
Ja pamiętam jak wypożyczałem ze szkolnej biblioteki i musiałem się później ukrywać, żeby go przeczytać.

Offline roble

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #23 dnia: Nd, 17 Luty 2019, 19:30:41 »
Ja pamiętam jak wypożyczałem ze szkolnej biblioteki i musiałem się później ukrywać, żeby go przeczytać.


pamietam, pamietam te czasy,
pamietam tez jak wyszedl tak jakos wtedy, nowy numer komiksu fantastyki, z golymi babami, ta czerwona okladka i napisem ze tylko dla doroslych, baba w kiosku nie chciala mi go sprzedac i musialem kabinowac zeby go miec.. :)

Offline tomsawyer

  • Wiadomości: 215
  • Polubień: 126
  • Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, gromy kruszę.
    • Zobacz profil
    • Rush Hemispheres
Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #24 dnia: Nd, 17 Luty 2019, 19:49:53 »
Gdzieś to jeszcze mam. Pamiętam, oprócz cycków naturalnie, przekaz jednej paniusi: my mission in life is to see you die.
Jakoś tak to chyba szło.
Tymczasem czekamy na reedycję z Egmontu.
"Nie od razu Rzym zbudowano, oczywiście, z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego."

Offline s-ebola

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #25 dnia: Nd, 17 Luty 2019, 20:22:27 »
Widzę że wszyscy z tego samego pokolenia,mnie też skup butelek nie ominął i kupowamie komiksów w centrum ruchu,zapach nowego komiksu,bezcenny:)

Offline Martin Eden

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #26 dnia: Nd, 17 Luty 2019, 20:46:54 »
Ja Szninkiela kupiłem bardziej prozaicznie: za ciężko zarobione przez Mamę pieniądze.
Pamiętam, że mi potem awanturę zrobiła, bo chyba ciotka jej powiedziała, co tam jest. Ale nie zabrała mi go, bo mleko już było rozlane.
Potem w szkole ktoś przyniósł. Kumple na przerwie się chowali i oglądali, a ja byłem niewzruszony, bo już wszystko miałem zapoznane :-)


Za butelki nabyłem KiK - Pojedynek z Abrą. Ale to chyba było później.

Offline Lyricstof

  • Wiadomości: 657
  • Polubień: 784
  • A tutto c’è rimedio fuorché alla morte
    • Zobacz profil
Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #27 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 17:19:29 »
Szninkiel niewątpliwie miał duży wpływ na wychowanie w sferze komiksu. Mam wrażenie, że nauczył wielu z nas obcowania z czarno-białym dziełem. Niektórzy mają z tym problem (myślą, że to kolorowanka  ;D ). Mówiąc krótko niezapomniane wrażenia natury artystycznej. Kolorowa wersja, chociaż momentami bardzo ciekawa, burzy obraz dzieciństwa i zamysł autora. Ogólnie historia świetna, dobrze się czyta po latach. Co ciekawe długo nie miałem swojego własnego egzemplarza, czytałem pożyczony od kolegi. Przydałaby się wersja B&W format A4+ z dodatkami.
Bardzo nie lubię tej nowej odmiany "szninkiela" - chyba się nie przyzwyczaję  ;) .
I have seen the stellar archipelagos! Swarms of islands
Where the raging skies open to sailors.
- In those bottomless nights you hide your dreams,
A million golden birds, the sun of the future Power?

Offline mappy

Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #28 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 22:25:06 »
Egmont mógłby się pokusić o wydanie na bogato.
Dwa tomy w jednym czasie. Jeden w kolorze drugi czarno-biały.

Bender

  • Gość
Odp: Szninkiel
« Odpowiedź #29 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 22:51:32 »
^ O to! Wypasione, powiększone wydanie, w płóciennych okładkach w jednym slipkejsie (trochę lepszym niż te screamowe) + materiały dodatkowe. Nawet jakby było drogie to ide o zakład, że sprzedaliby wszystko.
Plus do tego, pierwsze w Polsce poważne artist's edition. Mmm