Całkiem niezłe otwarcie dobrze zapowiadającej się serii. Na ten moment rozpoznałem album "Antygona" (czy może raczej zakamuflowanym zapisem bezpardonowego odsunięcia od władzy w Tebach głównej linii rodu Labdakidów przez niejakiego Kreona), ale przy najbliższej zakupowej okazji zamówię także "Dedala i Ikara". "Iliada" oczywiście obowiązkowo. Teoretycznie mamy w tym przypadku do czynienia z inicjatywą pozornie zachowawczą; do tego zarówno narracyjnie jak i wizualnie. Osobiście postrzegam tę okoliczność w kategorii waloru i właśnie tego typu produkcji odczekiwałem. Mam nadzieję, że autorzy tej serii nie ograniczą się jedynie do mitycznych tradycji antycznej Hellady, ale też z czasem doczekamy się komiksowych adaptacji m.in. mitów mezopotamskich czy mezoamerykańskich. W każdym razie możliwości przed twórcami tej serii są wręcz nieograniczone i stąd zapowiada się mnóstwo udanej lektury.
(https://emp-scs.img-osdw.pl/img-p/1/egmont/44ca7fa2/std/492-452/56950787o.jpg)
Znacznie słabiej wypada "Dedal i Ikar" , których komiksową historię znacznie ciekawiej przedstawiono w legendarnych ( nomen omen ) "Legendach Wyspy Labiryntu"."Iliadę" będzie można porównać z innym komiksem polskim z lat 80tych. "Sąd Parysa" narysowany przez Marka Szyszkę, a napisany przez samego autora "Boskiego Juliusza" czyli Jacka Bocheńskiego (to jedna dwóch wycieczek do świata komiksu tego pisarza, obok "Atalanta najlepsza biegaczka świata" ; zresztą to chyba w zamierzeniu miała być dłuższa seria Mity greckie ).
Niemniej "Iliadę" a także kolejne tomy nie omieszkam zakupić i dodać do swojej biblioteczki.
ILIADA przeczytana. Do lektury komiksu podchodziłem zachowawczo. Wszak to moja ulubiona opowieść z całej greckiej mitologii. Jeżeli chodzi o literackie adaptacje wojny trojańskiej to są bardzo dobre (Mitologia Parandowskiego) i wręcz znakomite ( Troja - Davida Gemmella). Filmową zaś wariacje ( właściwe słowo) pominę milczeniem.
Co się zaś komiksu tyczy to obejmuje on bardzo szeroki aspekt mitu/eposu. Przedstawia zarzewie sporu, przebieg wojny a także rolę bogów. Niestety w tym wszystkim album znajduje się w zawieszeniu. Nie porywa warstwą graficzną, bardzo solidną jednocześnie bez polotu jaki miał ,przedstawiający zbliżoną opowieść, SĄD PARYSA ( wręcz marzy mi się eleganckie wznowienie tego tytułu) Mam też kilka uwag odnośnie fabuły , która momentami wręcz razi skrótowością. Bohaterowie są chwilami wręcz karykaturalni (Achilles nawet nie umywa się do swojego odpowiednika z SERCA AMAZONEK) a najciekawsi, najbardziej ludzcy są bogowie. Po raz kolejny dużym plusem są dodatki z ostatnich stron, które zawyżają ocenę albumu.
Reasumując jest to przyjemny komiks, którym warto się zainteresować, niemniej patrząc jaką opowieść przedstawia miałem prawo oczekiwać trochę więcej a tak jest 3,5 na 5.
Czekam na kolejne komiksy z tej serii, które z pewnością kupię.
Akurat Adam i Ewa idealnie pasują
Nie do końca chyba pasują do polskiej nazwy serii "Świat mitów".Pasują tak samo jak do oryginalnej "La sagesse des mythes, contes et légendes" - Mądrość mitów, podań i legend.
Nie chcę tu wchodzić w debatę światopoglądową, ale chyba raczej tu zręczniejsza byłaby nazwa "opowieść". Jestem katolikiem, ale też w kwestii np. różnych historii z Koranu raczej nie nazwałbym ich "mitami muzułmańskimi", żeby nie urazić osób innego wyznania.A czy w ogóle można używać określenia "mity"? Bo wychodzi na to, że prócz chrześcijan i muzułmanów to resztę można obrażać takim określeniem.
Zresztą, niezależnie od tego, jak na to patrzymy, i tak zostaje ten Casanova, do którego słowo "mit" w znaczeniu używanym powszechnie w języku polskim raczej nijak nie pasuje.Nie pasuje w rozumieniu potocznym. Z rozumieniem potocznym natomiast jest tak, że ono często słabo pasuje do rozumienia słownikowego bądź słownictwa specjalistycznego. Mitologia nie jest mitologią dla wyznawców danej mitologii. Mamy jak najbardziej w nauce terminy "mitologia współczesna", "mitologia polityczna", itp. Dzisiejsze społeczeństwo małp ze smartphonami nie różni się od społeczeństw archaicznych pod względem podatności na mitologizację i struktury mitów, co w ostatnich latach stało się wręcz szczególnie widoczne.
Nie pasuje w rozumieniu potocznym. Z rozumieniem potocznym natomiast jest tak, że ono często słabo pasuje do rozumienia słownikowego bądź słownictwa specjalistycznego.