Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Komiksy europejskie => Wątek zaczęty przez: starcek w Nd, 02 Maj 2021, 09:32:21
-
Kurc ciśnie z serią, nawet już dodruki są a tu nie ma osobnego wątku? Hmm.
Do tych, co kupili wszystkie tomy, mam pytanie.
Czy po drugim tomie (tylko ten przeczytałem) poziom podwyższa się, czy w dalszym ciągu mamy tę irytującą narrację z opisywaniem tego, co widać na poszczególnych kadrach? Miałem wrażenie, że czytam skrypt dla rysownika z wytycznymi, co narysować. Baardzo irytujące.
-
Ja bym powiedzial, ze sie lekko podwyzsza, a moze ja sie orzyzwyczailem, w kazdym razie taki jest po prostu Storm.
-
Ja bym powiedzial, ze sie lekko podwyzsza, a moze ja sie orzyzwyczailem, w kazdym razie taki jest po prostu Storm.
potwierdzam. wg mnie najlepsze w Stormie jest to, czym karmiono nas jeszcze za czasów KF i początków Egmontu, czyli Kroniki pandarwiańskie; w zbiorczakach zaczyna się to w połowie tomu 5. Choć już wcześniej też były dosyć ciekawe opowieści. Z tego co pamiętam, na samym początku serii rzeczywiście narracja jest bardziej łopatologiczna niż później.
-
Pamiętam,że jak czytałem te pierwsze tomy to po prostu odpuszczałem czytanie tekstów w ramkach co zdecydowanie polepszyło mi odbiór komiksu .
-
Kurc ciśnie z serią
To nawet nie jest śmieszne.
Data wydania:20 listopad 2018
Data wydania:30 wrzesień 2019
Data wydania:30 wrzesień 2020
Zanosi się że ok 2030r będzie komplet.
-
Co rok, to prorok - bardzo ładne tempo. ;D
Dzięki za wyjaśnienia - popatrzę na te od 5. tomu.
-
To nawet nie jest śmieszne.
Data wydania:20 listopad 2018
Data wydania:30 wrzesień 2019
Data wydania:30 wrzesień 2020
Zanosi się że ok 2030r będzie komplet.
zależy o jakim komplecie mówisz. z tego, co wiem, Storm wciąż się ukazuje, nie pamiętam, czy główna seria, czy tylko poboczne, ale jednak. jeśli masz na myśli Storma w wykonaniu Dona Lawrence'a, to chyba już niewiele zostało (od albumu nr 23 głównej serii mamy innego rysownika). nie wiem, na ile tomików została skrojona edycja wykorzystywana przez Kurca, być może rzeczywiście to forma otwarta, która jest uzupełniana na bieżąco wraz z odpryskami. z tym że np. takie "Kroniki międzyczasu" to już taki trochę bełkot, który ja na pewno odpuszczę.
-
Tego jest chyba teraz z 30 odcinków.
Rzadko się to zdarza u Storma ( tylko w tomie 7 jeszcze co najwyżej to nastąpiło ) lecz album nieparzysty jest lepszy od parzystego. Teraz się trochę to bardziej wyrównuje. Dotąd zawsze było na odwrót ( nadto widoczne jest to w tomie 1 czy 5 ), jednak historia z pociągiem jest bezbłędna, historia z robotami nie do końca.
-
Zanosi się że ok 2030r będzie komplet.
A jak wyjdzie spin-off z rudą to jeszcze dłużej ;D
-
W tej chwili Storm ma 33 odcinki a u nas wydano 20. Wiem, że będą jeszcze 2 a potem co dalej? Zmienił się już w tym momencie rysownik lecz czy Lodewijk dalej pisze?
10 tom tym razem z przystankiem na ciąg dalszy. Wielka asteroida trochę przypomina to coś z Authorithy z 3 części atakujące Ziemię. Ciągle seria oferuje dość niecodzienne widoki i nieco archaiczne ale nietypowe scenariusze. Ciekaw czy w końcu twórcy zaczną się powtarzać i dojdą z bohaterami do jakiegoś miejsca przeznaczenia. No bo w końcu kiedyś Storm skończyć się musi a najpewniej zostanie urwany jak Tytus na nędznej księdze 31.
-
Ech, z początku Storm to fajny zamiennik z podupadającym Thorgalem, jak przeczytałem albumy 1 i 2 poczułem zew przygody, którego nie ma już kosmiczny wiking. Maniera tworzenia przygód Storma jednak też zaczyna męczyć bo w tych komiksach chodzi jednak głównie o rozwałkę a nie zatrzymanie się i ciekawszy sposób opowiadania w klimatach science fiction i opisywania tych światów tak jakby naprawdę istniały.
Storm to trochę inny odpowiednik przygód Lanfeusta i niewiele ponad to choć trzeba przyznać, że przygody trójcy ciągle potrafią być nietypowe i oryginalne i to ratuje Storma od przeciętności ( plus rysunki ).
Jeśli Kurc będzie dalej wydawał serię spodziewam się, że już bez tych dodatków, dużego tekstu na początek tylko goła opowieść.
-
Rozkwit i upadek Imperium Triganu t. 1
Rysunki Dona Lawrence'a są znakomite po dziś dzień. Lawrence jeszcze przed Stormem robił już znakomite plansze. A to przecież taka staroć z lat 60-tych, z masą tekstu i bardzo typowymi postaciami tamtych lat czyli szlachetni aż do mdłości dobrzy oraz źli do szpiku kości. Dobrzy są tak dobrzy, że zamiast ubić kolejnego drania co staje im na drodze to się za każdym razem litują i dają szansę. Żeby to jeden raz, ale tak jest niemal co rozdział a dobrzy nie uczą się na błędach i znów w pierwszym, przydługim rozdziale księgi drugiej robią to samo. Motywy też się powielają - "coś" z kosmosu co przylatuje co jakiś czas na Elekton musi być złe i już.
Jak scenariusze to naftalina i ściany tekstu przy których Storm to małe wypracowanie szkolne - tak jak ktoś uwielbia Storma za rysunki to tu też znajdzie praktycznie to samo.
-
Rozkwit i upadek Imperium Triganu t. 2
Chyba poza mną nikt tego nie czyta. Trudno się dziwić bo trudno się tak przebijać przez te ściany tekstu z archaicznymi scenariuszami z lat 60-tych. Jeśli tom 3 będzie ostatni to chyba dobrze bo ile można pleść podobne do siebie historie w stylu - coś z kosmosu trafia na planetę i przejmuje kontrolę nad Triganem, Janno i resztą szlachetnej jak w bajkach dla 10-latków ferajny? Albo jakiś lump staje się nagle władcą imperium i jest on tyranem, którego trzeba się pozbyć.
-
Ja czytam i bawię się pulpą świetnie :) Niemniej faktycznie może być wtórne.
-
jest chyba więcej osób, które to czyta, bo mamy już 2 tom. Ja znalazłem sposób na ten komiks - czytam tylko to co mówią bohaterowie i koncentruje się na rysunkach i pomijam wszystko co jest opisem tego co widać na rysunku. Od razu tekstu jest dużo mniej do czytania i od razu jest większa dynamika akcji :)
-
Ja czytam i bawię się pulpą świetnie :) Niemniej faktycznie może być wtórne.
Dlaczego przez niektórych tego typu komiksy, czy ogólnie stare komiksy nazywane są pulpą ?
Wydaje mi się, że w momencie powstania "Imperium Triganu" był komiksem wysokobudżetowym
i epickim. Nadal takim jest choć zestarzał się okrutnie. Pulpą to bym raczej nazwał równolegle
wydawane tanie włoskie komiksy kioskowe czy gazetowe paski o kowbojach.