Autor Wątek: Slaine  (Przeczytany 18023 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tomkin

Odp: Slaine
« Odpowiedź #60 dnia: Pt, 24 Maj 2024, 10:27:30 »
Obojętnie w jakim języku będziesz czytał, to czytaj po kolei. :)

U nas (z Lain ) wyszło pierwsze sześć tomów:
1. Świt wojownika
2. Zabójca czasu
3. Król
4. Rogaty bóg
5. Zabójca demonów
6. Władca nieprawości

Siódmy tom, to Skarby Brytanii, które jak na razie mamy tylko z Egmontu w dwóch zeszytach.
No i wyszły jeszcze Kroniki Brutanii, które są jakoś trzynastym tomem.

hmmm, no to wyszlo 6 tomów a potem przeskok na 13 ? nie rozumiem tej polityki.

Offline Death

Odp: Slaine
« Odpowiedź #61 dnia: Pt, 24 Maj 2024, 10:35:06 »
No ja też nie. Tym bardziej, że Świt wojownika to bardzo dobry komiks, więc nie jest jakimś tam słabym początkiem serii, czy coś, że mógłby zrazić czytelników na start... Slaine'y nigdy nie wychodziły po kolei, ale akurat teraz mamy sześć (siedem licząc Egmont) pierwszych, więc można czytać po kolei.

Offline Murazor

Odp: Slaine
« Odpowiedź #62 dnia: Pt, 24 Maj 2024, 10:51:05 »
Dokladnie to 15 tom, liczac pojedyncze albumy. I jest on jakby restartem, wiec mozna nawet od niego zaczynac. 

Tutaj lista: https://www.goodreads.com/series/97290-sl-ine

Offline Death

Odp: Slaine
« Odpowiedź #63 dnia: Pt, 24 Maj 2024, 10:56:47 »
Tak licząc, to nawet piętnastym, szesnastym, siedemnastym i osiemnastym. :)

Offline Piterrini

Odp: Slaine
« Odpowiedź #64 dnia: Pt, 24 Maj 2024, 11:22:49 »
Taka w tym "polityka", że Egmont wydał to, co prezentowało się najlepiej w tej serii. Czarno-białe historie też dobrze wyglądają, ale dopiero te malowane metaforycznie zwalają z nóg. Dopiero Studio Lain dekadę później wydało serię od początku, i niby już wspomniane było o kontynuowaniu, ale był ten przeskok do nowszych historii, a sądząc po jednej z ostatnich dyskusji wcale te malowane (czyli np. jeszcze niewznowione Skarby Brytanii) nie sprzedają się najlepiej:
Dla mnie to wciaz loteria a dzialam 10 lat. Jedyne co jest pewne to prawo serii. Chociaz widze pewien trend. Klasyczna realistyczna kreska plus przemoc i seks ;)
Według mnie kluczem do sukcesu Barbarzyńców jest mimo wszystko piękna, klasyczna kreska, a nie temat (on pomaga, ale tylko trochę). Ostatnio nie dostajemy tak dużo starszych tytułów, rysowanych w ten sposób. Ze Shane ta sama historia :)
Takiego więcej proszę, ale nie jakieś malowanie :P
Kroniki Brutanii też są ciekawe graficznie, ale jednocześnie są dosyć... Są "czytelniejsze" - na planszach kolory bywają jaskrawe, gruby kontur, taki komiks "przyjemny" dla oka, gdzie te z lat 90 skąpane były w ciemnych barwach, fantasy stylizowane na Frazettę... Także sporo różnych czynników, jeden plus że seria jest dosyć "zwarta", tj. już sporo wydane, da się nadgonić, tego nie da się powiedzieć o np. Dreddzie...

Offline freshmaker

Odp: Slaine
« Odpowiedź #65 dnia: Cz, 06 Czerwiec 2024, 00:35:51 »
jest szansa na fajne wydanie (wreszcie):
https://www.amazon.co.uk/dp/1837864632

Offline Piterrini

Odp: Slaine
« Odpowiedź #66 dnia: Wt, 18 Czerwiec 2024, 17:55:34 »
Odnośnie Rogatego Boga i nowego wydania, nowych skanów itp.:
https://shop.2000ad.com/catalogue/XB864/slaine-the-horned-god-anniversary-edition
widziałem ta nowa wersje - jest mniej malarska, bardziej szczegółowa
Co to znaczy?
U nas np. wydanie Egmontu było mniej szczegółowe od Studia Lain, ale nie nazwałbym go czymkolwiek zaczynającym się od "bardziej". Bo to że szczegółów nie widać (np. wyraźnych konturów, poszczególnych drobnych plam farb itp.) nie czyni wydania bardziej malarskim. Nie czepiam się - jestem ciekaw jw., ktokolwiek może przybliżyć...

Odnośnie nowszych Slaine'ów wydawanych przez Studio Lain:
Poważny pop-art, czyli przeciwieństwo tego czym jest Sláine.
Sláine nie jest poważny, ani nie jest modernistyczny, za to nawiązujący do celtyckich mitów i często rysowany jako fanstasy z dużą dawną humoru.
wiesz co - Kroniki Brutanii zmieniły formułę tego komiksu na poważniejszą, a to jest finał - zresztą zerknij jakie są okładki do Kronik
W ogóle nie wszedłem w tę serię Kroniki Brutanii bo mnie graficznie odrzuciła, nie czuję klimatu takiego Slaina.

Czy w takim razie jest sens kupować Slaine: Pogramca Smoków?
Graficznie spoko, ale czy fabularnie jest sens to czytać samodzielnie?
trzeba znać kroniki - ale to wielki finał? wiec czas się może przełamać ;)
i jak można nie kochać prac Simona Davisa ;)
Rysunki fajne, ale nie pasują mi klimatem do Slaina. Z tego też powodu nie zbieram Conana od Labrum, miałem pierwszy tom, gdzie rysunki były różnych autorów, ale większość mi nie pasowała do Conana.

Powiedzmy sobie szczerze, Slaine to nie jest komiks, który chcę mieć ze względu na fabułę i przekaz, czytam dla atmosfery, klimatu, więc rysunki muszą pasować do postaci i opowieści, tak, jak ja to czuję.
Coś w tym jest, te plansze z nowszych komiksów są jak najbardziej zjawiskowe, ale... Jeśli Bisley czy Fabry to taka zabawa fantasy (wciąż zachowująca synonimiczne z ikonicznymi ilustracjami tego typu cechy), to Davis się od tego odcina, jak jakaś wariacja Slaine'a...
Osobiście Slaine'a poznałem w komiksach malowanych w stylu mrocznego fantasy i taki Slaine mnie interesuje. Nie umniejszając prac Davisa, po prostu inne wrażenie wywierają...