Nie podoba mu się, że wydali pięć tomów w zbiorczym wydaniu, bo teraz ciężko to dalej sensownie wydać. E chyba też nie wie co dalej mają zrobić. Łącznie ma być 12-13 tomów, ale to na razie plany, które mogą się zmienić. W tym roku ukazał się ósmy tom serii. Więc może poczekają kolejny rok i wydadzą zbiorczo cztery tomy. Ale potem będziemy czekać kolejne 3-4 lata na ostatni zbiorczak? O ile Marini utrzyma tempo i nie zajmie się czymś innym w międzyczasie, co często mu się zdarza. Takie serie, które nie zbliżają się do końca, powinny być wydawane w pojedynczych albumach, ew. w dyptykach.