Już o tym było, ale do dziś nie wiem po cholerę wydali te Orły Rzymu w integralu zbierającym pięć tomów. Chyba tylko po to, żeby zrobić ukłon w kierunku czytelników, którzy mają pięć tomów od Taurusa. Z drugiej strony pięć pojedynczych albumów obok integrala z kolejnymi tomami wygląda słabo.
Wg tego co mówi TK, w E nadal zastanawiają się jak to wydawać dalej... Trzeba to było wydawać np. dyptykami, albo zostawić do wydania na później i najpierw wydać wszystko inne Mariniego, a tak będziemy czekać niewiadomo jak długo na kolejne tomy.
