Autor Wątek: Lucky Luke  (Przeczytany 41552 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bazyliszek

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #150 dnia: Pn, 21 Kwiecień 2025, 12:02:43 »
No ja rozumiem, że 14-latkowie brali też udział np. w Powstaniu Warszawskim. Ale taka dziewczynka raczej w żadnym razie nie zostałaby przyjęta, czy też choćby tolerowana w armii Północy lub Południa w 1864-65 roku. Chłopiec owszem, ale raczej nie dziewczynka.

Offline Kadet

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #151 dnia: So, 10 Maj 2025, 11:51:12 »
No i jeśli Jane urodziłaby się w 1850 roku, to nie mogłaby brać udziału w Wojnie Secesyjnej, bo jak się ona kończyła to miała 15 lat.

Przypominam, że w ostatnim kadrze na planszy 4 Calamity dodaje podczas swojej opowieści "Musisz też wiedzieć, że jestem kłamczuchą", a na planszy 9 zaprasza Luke'a do ponownego wysłuchania historii jej życia słowami "Dołącz do nas! Tej wersji nie słyszałeś!".
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Castiglione

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #152 dnia: So, 10 Maj 2025, 15:09:23 »
O, czyli jak zwykle kłania się czytanie ze zrozumieniem.

Offline Bazyliszek

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #153 dnia: So, 10 Maj 2025, 21:31:08 »
Tak widziałem to. Ale skoro sama zaczyna swoją historię, że urodziła się w 1850 roku a potem dodaje, że ma wojenne historie w zanadrzu, to sama się nie składa w swoich kłamstwach.

Offline Kadet

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #154 dnia: So, 10 Maj 2025, 21:36:16 »
No dobrze. Ale gdzie tak w zasadzie Calamity mówi, że walczyła w wojnie secesyjnej? Mam poprzednie wydanie, może w nowym coś się zmieniło, ale na pierwszy rzut oka nigdzie tego nie widzę.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Bazyliszek

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #155 dnia: Nd, 11 Maj 2025, 12:56:04 »
@UP
Masz rację - pomyliłem się. Jest o tym, że była w Armii woźnicą już jak dorosła ale nie że było to podczas Wojny Secesyjnej. Wojny z Indianami rozgrywały się już po niej.


Online amsterdream

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #156 dnia: So, 26 Lipiec 2025, 22:31:25 »
W końcu komplet Lucky Luke Morrisa. Myślałem że już nie doczekam.

Czas nas zmienił, chłopaki...

Offline Dracos

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #157 dnia: So, 26 Lipiec 2025, 23:36:54 »
Gratuluję ja jakoś nie mam siły do zbierania pojedynczych albumów, ale miło popatrzeć na zbiorek :)

Offline Bazyliszek

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #158 dnia: Nd, 27 Lipiec 2025, 02:01:23 »
Też miałem zamiar to zebrać ale ostatnio zapał mi oklapł. Za dużo mam już tej makulatury, może na razie spasuję trochę z innymi seriami.

Offline Death

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #159 dnia: Nd, 27 Lipiec 2025, 03:04:57 »
Ja mam na jednej półce 64 przeczytane (62 miękkie białe i 2 te czarne w HC, a na drugiej 21 nieprzeczytanych (20 białych miękkich i 1 Mawila w HC).
Nie kupiłem jeszcze najnowszego o bawełnie i brakuje mi jednego o młodości Luke'a. Czyli w Polsce wyszło 87 komiksów z LL. Masakra. To jedno z moich trzech kompleksów z dzieciństwa. Zawsze jak jeździłam do rodziny do Niemiec, to oni tam w każdym saloniku prasowym mieli kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt zeszytów LL. A ja w Polsce wiecznie po kilkadziesiąt razy czytałem te cztery z Egmontu i jeden zielony z dziwnego wydawnictwa. Więc teraz po prostu muszę mieć wszystkie.

Drugi mój kompleks z dzieciństwa, to fakt, że rodzice nie chcieli mi kupić PlayStation 1. Zresztą też to się wiąże z Niemcami, bo starszy kuzyn przywiózł kiedyś z Niemiec na wakacje do Polski tę konsolę i żeśmy kilka tygodni napieprzali w Tekkena i inne genialne gry. Potem inny kuzyn, tym razem starszy aż o 8 lat, z mojej wioski, kupił sobie PlayStation 1, a potem 2, a mnie rodzice nie chcieli. Więc teraz mam Switcha, PlayStation, Xboxa i komputer. Tak się rodziły kompleksy. :D

Trzeci kompleks z dzieciństwa, to pamiętam jak mi mama nie chciała kupić Asteriksa z wielbłądem na okładce. Pamiętam jak dziś, w którym to było kiosku i z której strony za szybą go widziałem. A potem, żeby mnie dobić, kolega z ławki przyniósł do szkoły Asteriksa lecącego na dywanie. Tego już było za wiele i wymusiłem zakup u ojca. I następnego dnia już miałem dywan, ale wielbłąda to przeczytałam dopiero po wielu latach, jak Egmont w końcu wznowił w granatowej edycji.

Wracając do Lucky Luke'a, to kto na okrągło nie czytał pięciu wydanych w Polsce albumów, wiedząc o tym, że Helmuty mają w byle kiosku w każdym nazilandzie kilkadziesiąt tomów, ten nie zna życia.

Offline Takesh

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #160 dnia: Nd, 27 Lipiec 2025, 10:33:34 »
@Death

Święte słowa....

Ja w latach osiemdziesiątych byłem w Niemczech i też w każdym kiosku i saloniku Disney, Asteriks, Lucky Luke i cała masa innych. No i sh.

Ach te wspomnienia.... :'(

Offline Death

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #161 dnia: Nd, 27 Lipiec 2025, 10:43:46 »
Dokładnie, Carl Barks w albumach A4 obok Lucky Luke'a i Asterksa. I to w czasach, kiedy u nas Barksa to miałeś 10 stron w Kaczorze Donaldzie, a nawet nie wiedziałeś, że nazywa się Barks. Tyle tylko wiedziałem, że te komiksy z początku były najlepsze (chyba, że z tyłu numeru trafił się komiks (tego nienazwanego jeszcze wówczas autora) o świecy, Magice i małym Sknerusie, te były jeszcze lepsze, ale wyszło dosłownie kilka komiksów Rosy.
Zresztą tak jest do dziś, Barks, LL, Asteriks, na każdą kieszeń, w saloniku na dworcu i galerii).

Offline greg0

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #162 dnia: Nd, 27 Lipiec 2025, 10:51:14 »
@Death

Święte słowa....

Ja w latach osiemdziesiątych byłem w Niemczech i też w każdym kiosku i saloniku Disney, Asteriks, Lucky Luke i cała masa innych. No i sh.

Ach te wspomnienia.... :'(
Te inne które ja wszędzie widziałem to: Fix & Foxi .
W RFN to był w tamtych czasach hit.
Miałem nawet jakiś zeszyt.
Ważne żeby narzekać...

Offline Bazyliszek

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #163 dnia: Nd, 27 Lipiec 2025, 14:09:19 »
@Death
Szacun. Bardzo wzruszająca historia. Właśnie takie doświadczenia budowały kiedyś pokolenie TM Semic/90's Kid's. :) Byliśmy biedni i zapuszczeni ale się nie daliśmy i dziś odbijamy sobie swoje kompleksy. Ja wtedy nie nabrałem na mojej wsi bakcyla do Asterixa, Thorgala czy właśnie Lucky Luke'a. Miałem z nim kontakt tylko przez tą kreskówkę na TVP 2. :) Dopiero teraz jako dojrzały czytelnik mogę sobie pofolgować. :) Ale również jako dorosły widzę co się dzieje w moim domu, ile na to kasy idzie. Dlatego na razie zebrałem te 20-parę LL, brakujące tytuły z testu Hachette i się trochę powstrzymam, bo są granice. Jak los zechce to powoli sobie to zbiorę.


Offline Castiglione

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #164 dnia: Nd, 27 Lipiec 2025, 14:31:37 »
Ale również jako dorosły widzę co się dzieje w moim domu, ile na to kasy idzie. Dlatego na razie zebrałem te 20-parę LL, brakujące tytuły z testu Hachette i się trochę powstrzymam, bo są granice. Jak los zechce to powoli sobie to zbiorę.
Co nie przeszkodziło ci w napisaniu kilkunastu postów o tym, jak to Egmont za wolno wydaje tę serię ::)