Autor Wątek: Lucky Luke  (Przeczytany 16806 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline parsom

Lucky Luke
« dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 12:25:47 »
Patrzę i patrzę i nie widzę wątku poświęconego biednemu kowbojowi. No to pif paf i zakładam (chyba, że źle patrzę).


Offline parsom

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #1 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 12:27:21 »
A teraz pytanie - ma ktoś listę części LL ze scenariuszami Goscinnego? Zabieram się za uzupełnianie brutalnie kiedyś niedokończonej kolekcji i chcę zacząć od tego, co bawi mnie najbardziej.
« Ostatnia zmiana: So, 08 Czerwiec 2019, 13:09:30 wysłana przez parsom »

ramirez82

  • Gość
Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #2 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 13:03:22 »
Tu masz spis wszystkich albumów.

https://www.bedetheque.com/serie-213-BD-Lucky-Luke.html

Gościnny napisał tomy 9, 11-46. Polskie tytuły masz na rozpisce w każdym LL z nowego wydania.

Offline parsom

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #3 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 13:09:09 »
Super! Dzięki!

A przy okazji - którzy z pozostałych scenarzystów dają radę?

ramirez82

  • Gość
Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #4 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 14:06:17 »
Nawet nie zwracam uwagi na nazwiska innych scenarzystów. LL dzieli się dla mnie na te pisane przez Gościnnego i te przez niego niepisane. Te pierwsze to gwarancja świetnej rozrywki, przy tych drugich bawię się raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy nie jest to poziom Gościnnego.

Offline Death

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #5 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 14:21:58 »
Ja tak nie dzielę. Jestem fanem Goscinnego, ale nie psychofanem. I tak np. nie przepadam za albumem Asteriks i Normanowie, gdzie kompletnie nie bawi mnie i za przekombinowany uważam pomysł z lataniem i strachem, a Reszehezadę i Odyseję uważam za jedne z lepszych albumów, choć nie pisał ich Goscinny. Są dużo lepsze od Wielkiej przeprawy czy Podarunku Cezara. I podobnie w serii Lucky Luke. Daily Star czy Narzeczona Lucky Luke 'a uważam za lepsze niż kilka albumów Mistrza. Ale w topie ich nie mam.

Offline parsom

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #6 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 14:33:22 »
Z tego co widzę Goscinny napisał tez nr 51 - Daisy Town. Czy to może jakieś odgrzebany scenariusz pogrobowy? Bo z tego co pamiętam - nie był za specjalny.

Offline Death

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #7 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 15:00:54 »
To chyba komiks na podstawie animowanego filmu.

Offline starcek

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #8 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 15:03:34 »
A jak jest ze wznowieniami Egmontu? Wymieniać starsze wydania na te nowe, czy poprzednie tłumaczenie lepsze?
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline radef

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #9 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 15:09:21 »
Nie licząc albumów wydanych na początku lat 90. i "Dalton City" wszystkie komiksy są w pierwotnych tłumaczeniach.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline parsom

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #10 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 17:16:20 »
Czyli te które wyszły na początku lat 90 dostały później nowe tłumaczenia?

To chyba komiks na podstawie animowanego filmu.

No tak, zgadza się: https://www.filmweb.pl/film/Lucky+Luke.+Miasteczko+Daisy-1971-261388/descs
Stąd pewnie wersja albumowa była niekoniecznie na miarę Goscinnego.

za przekombinowany uważam pomysł z lataniem i strachem

Bo to panie koncept rzymski: "Strach dodaje nogom skrzydeł", Wergiliusz
A oni jak wiadomo - głupi byli.

Offline starcek

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #11 dnia: So, 08 Czerwiec 2019, 17:21:26 »
Trochę mną szarpnęło, gdy zobaczyłem jaką stertę tworzą albumy LL i postanowiłem nie dublować. Ale co lepsze, kurde, co lepsze?

A następne w kolejce Asterixy - po cholerę mi 4 wydania?  >:(
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline amsterdream

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #12 dnia: Nd, 09 Czerwiec 2019, 00:36:43 »
A przy okazji - którzy z pozostałych scenarzystów dają radę?

Kilku daje radę. Niektóre tomy pozostałych scenarzystów są nawet lesze niż parę tych najsłabszych od Goscinnego. Za wyjątkiem rzeczy od duetu Achde/Jul, których twórczość zupełnie mi nie leży. Kowboj w Paryżu to chyba najgorszy tom jaki czytałem... jakie tam suchary lecą.
Czas nas zmienił, chłopaki.

Offline nori

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #13 dnia: Nd, 09 Czerwiec 2019, 14:06:38 »
Ale to jednak kwestia gustu. Wiadomo, nikt nie zblizy się poziomem do najlepszych Lucków, ale np.: Kowboj w Paryżu, mimo tych sucharów i paru idiotyzmów, był dla mnie przyjemną w odbiorze lekturą. Obecnie mam od nadrobienia z 15 albumów, więc pewnie będzie baaaaardzo rożnie. :)
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline R~Q

Odp: Lucky Luke
« Odpowiedź #14 dnia: Wt, 12 Maj 2020, 19:18:08 »
Czy ktoś mógłby przybliżyć albo zalinkowac do wyjaśnienia, o co chodzi z obecnym wydawaniem Luke'a, dlaczego jest tak wydawane i jak najlepiej czytać? Od początku Goscinnego i do końca a potem całkiem od początku?