A małe zainteresowanie bo pierwsze tomy nie są dostępne. Kółeczko niemocy się domyka.
Fortuny Winczlavów - w którą to serię również nie wejdę, bo nie znam Largo Wincha...Ale ona jest niezależna, więc nie wiem z czym masz problem. To tak jakby powiedzieć, nie wchodzisz w serię Batmana, bo nie znasz serii Batman - Detective Comics.
Ale ona jest niezależna, więc nie wiem z czym masz problem. To tak jakby powiedzieć, nie wchodzisz w serię Batmana, bo nie znasz serii Batman - Detective Comics.
Kurc już kilka razy odpowiadał na to pytanie. Jest zbyt małe zainteresowanie serią, aby wznowił pierwsze tomy wdane przez Egmont. Nie znaczy, że by nie chciał.
@deFranco to proponuje udać się na najbliższą imprezę komiksową (KW jest w czerwcu) i wytłumaczyć panu Bartoszowi, jaki wielki błąd popełnia nie wznawiając tomów wydanych przez Egmont. Patrząc co się dzieje obecnie z mniejszymi wydawcami, Kurc po prostu podjął zimną kalkulację czy się im opłaca takie wznowienie i wszyło, że się nie opłaca i woli nie wtopić środków, które może przeznaczyć na nowości. Ja się nie dziwię.
@michał81To nie jest złośliwość. Widzę, że to co napisałem cię nie przekonuje, dlatego odsyłam bezpośrednio do wydawcy. Bartosz Kurc nie tylko jest wydawcą, ale takim samym fanem komiksu, z którym można pogadać i który podczas rozmowy na siłę ci nie wciska swoich komiksów (tak mam na myśli Scream).
Ale po co ta złośliwość ? Jeśli masz dobre info (domyślam się że z samego źródła) co się Kurcowi
opłaca, a co nie, to dyskutować nie będę. Ale swoje zdanie wyrazić mogę.
Largo Winch nie jest serią na tyle popularną, aby te wznowienia miały w obecnej chwili sens.Dokładnie, pierwsze 4 tomy (od Twój komiks) latami walały się po wyprzedażach. Można było po 4 złote kupić. Na gildia.pl 2 i 3 tom, po 18 latach nadal do kupienia. Pozostałe dwa za śmieszne pieniądze na Allegro. Plus wydanie Egmontu, które też nasyciło rynek. Tylko kompletny entuzjasta, nienastawiony na zysk wydałby to teraz.
Problem tylko może stanowić dostanie tanio tomu z albumami 5-8.
To właśnie tom 2 zbiorczy z albumami 5-8 jest tutaj największym problemem. Tutaj nie można mówić o przesycie rynku, bo tego tomu w ogóle na nim nie ma - nie da się go kupić nawet z drugiej ręki, a przynajmniej ja już dawno nie widziałem żadnej oferty (a sprawdzam co jakiś czas).
Ale mogliby puścić chociaż jakiś mały nakład dla zainteresowanych.
A że Egmont nie planował dalej wydawać, a magazynowanie niesprzedanych setek komiksów kosztuje, album poszedł na przemiał.
Nie dziwota, że trudno trudno o używki. Drugi zbiorczy tom sprzedał się fatalnie, więc jest w posiadaniu tych osób, które chciały go wówczas kupić i raczej się z nim nie chcą rozstać. A że Egmont nie planował dalej wydawać, a magazynowanie niesprzedanych setek komiksów kosztuje, album poszedł na przemiał. Dlatego tak trudno znaleźć jakieś oferty. Spekulanci nie inwestowali w ten tytuł, a w żadnej piwnicy czy księgarni nie zalega, bo zwroty poszły do wydawcy, to i nie ma go na rynku wtórnym.A i owszem, u mnie zalega... na strychu. Razem z pierwszym zbiorczym tomem, oba w stanie idealnym. Może trochę wstyd się przyznać, ale Largo mi nie podszedł.
A i owszem, u mnie zalega... na strychu. Razem z pierwszym zbiorczym tomem, oba w stanie idealnym. Może trochę wstyd się przyznać, ale Largo mi nie podszedł.
Fajnie tak odwracać kota ogonem?No to się nie zrozumieliśmy, w żaden sposób nie chciałem być złośliwy. W przeciwieństwie do Ciebie, wobec tego co piszesz w dalszej części swojej wypowiedzi.
Largo chyba nie dotrwa do aukcji, bo już się znalazł na niego ktoś chętny. Przynajmniej na drugi tom, a pierwszego samotnie wystawiać nie będę.
Fajnie tak odwracać kota ogonem? Rozumiem, że niepojęte dla ciebie jest zjawisko zalegania na półkach sklepowych i nie odróżniasz go od trzymania już kupionego komiksu w domu. A może kupiłeś na kreskę i nie zapłaciłeś w księgarni, dlatego piszesz o zaleganiu? Cała kolekcja tak ci zalega w domu? Może czas najwyższy sprzedać zalegające komiksy i zmienić hobby? Nie będziesz musiał uskarżać się na zaleganie komiksów w domu. To ponoć oczyszczające takie wyzbycie się zalegających komiksów z domu. Pieniądze ze sprzedaży można oddać na szczytny cel. Dom dziecka albo operację chorych dzieci. Zastanów się, to dużo lepsze rozwiązanie niż zaleganie niepotrzebnych komiksów.o, motyla noga!
A i owszem, u mnie zalega... na strychu. Razem z pierwszym zbiorczym tomem, oba w stanie idealnym. Może trochę wstyd się przyznać, ale Largo mi nie podszedł.nie ma się czego wstydzić, mi też nie podszedł. w ogóle uważam, że Van Hamme u nas mocno przereklamowany, pewnie z sentymentu starych czytelników, którzy czytali Thorgala czy innych Władców Chmielu jeszcze w przedszkolu (nigdy nie zapomnę chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyłem kolegę z ławki w pierwszych dniach podstawówki, czytającego Thorgala w Relaksie).
Wobec czego mogę przeprowadzić mały sprawdzian i wystawić oba tomy w weekend na aukcji, o której dam znać na forum. Chyba że komuś bardzo zależy, to proszę o kontakt PW. Presji na ich sprzedaż nie miałem i nie mam.
Chętnie bym wszedł w tę serię, no ale nie ma jak
Chętnie bym wszedł w tę serię, no ale nie ma jakWeź 1 tom od kierpica, resztę od Kurca i czytaj bez tomu 2. Ja tak zrobiłem i póki co (jestem na 6 tomie) jakichś fabularnych luk nie ma - z dwa razy pojawił się przypis kierujący do brakującego tomu, ale zawsze odnosił się do jakiegoś dialogu wspominkowego. Dyptyki stanowią w miarę zamknięte całości, więc możesz śmiało czytać to, co jest, zakładając zaopatrzenie się w tom 1 z drugiej ręki (bo ten to akurat trzeba przeczytać).
I znowu się spóźniłem, bo tom 2 wziąłbym z pocałowaniem ręki :( A piątek zapowiadał się tak przyjemnie...
Chętnie bym wszedł w tę serię, no ale nie ma jak
(...) chociaż akurat rysunki Bertheta poniżej europejskiej średniej.