Autor Wątek: Kroniki Mittona  (Przeczytany 2238 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Komediant

Kroniki Mittona
« dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 00:12:53 »
Na świeżo po lekturze pierwszego tomu debiutu Jeana-Yvesa Mittona w Polsce, Kronik Barbarzyńców. Troche dość skrajnych opini sie już o komiksie i autorze pojawiło w topiku wydawcy, przy czym próba śledzenia tam wątku to koszmar.
"Bardziej Vega niż Tarantino" ktoś tam rzucił, ale nie wiem jak można by ten zarzut obronić, raczej nie można. Bawiąc sie w skojarzenia to prędzej Ennis x Hermann, przy czym z Ennisa jest brak zahamowań w pokazywaniu przemocy, humor i luz w opowiadaniu historii, ale nie ma aż tak przerysowanych postaci  i jednak Mitton fabularnie potrafi bardziej wciągnąć. Z Hermanna jest znakomita znajomość języka komiksu i umiejętność opowiadania rysunkiem, zróżnicowanie ujęć, podreślanie scen kolorem. Oddanie klimatu paniki, nieuchronności najgorszego przy okazji najazdu hord barbarzyńców - miód.
Liczę że się poziom utrzyma, póki co spore zaskoczenie na plus, widać u autora wielką pasję do komiksu, opowiada z jajem, to cholernie rzadko spotykane w europejskich komiksach.

Kroniki Barbarzyńców edytorsko- dobry papier i druk, solidne tłumaczenie Łapińskiego, w pierwszym tomie bez literówek. Czcionka dość generyczna, ale nie gryzie się z rysunkiem jak to chociażby w Hanami się zdarza. Wydawca powienien był dorzucić cztery strony - dwie na porządną stronę tytułową (zamiast tego jest od razu okładka z tytułem pierwszego tomu, troche to amatorsko wygląda) i dwie na koniec z posłowiem o autorze i historii samego komiksu.

Online parsom

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #1 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 08:40:10 »
A jak niby można obronić stwierdzenie, że to Tarantino komiksu?

Offline Komediant

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #2 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 18:38:04 »
To nie moje stwierdzenie więc nie powiem, przy czym z dwojga złego to bardziej Tarantino niż Vegą a nie odwrotnie.

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #3 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 19:08:56 »
  A co jest złego w Tarantino?

Offline Komediant

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #4 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 21:02:40 »
Z dwojga złego, nie z dwóch złych.
Inaczej: jeśli juz to bardziej Tarantino niż Vega.

Offline Brvk

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #5 dnia: Wt, 04 Czerwiec 2024, 11:20:38 »
Kroniki Barbarzyńców to nieprzeciętny przykład klasycznego komiksu frankofońskiego. Dobre rysunki, wyśmienite operowanie kolorem, żywa paleta barw. Przygodowa fabuła nastawiona na akcję i zaskakujące wolty fabularne, którym logika wydarzeń lub racjonalność zachowań bohaterów muszą się poddać. Mimo tego nie uważam, by głupota lub nieprawdopodobność opowieści drastycznie odstawała od ogólnej jakości komiksów ultrarozrywkowych  ;)

Rzecz wyróżnia się nagromadzeniem brutalności, zwłaszcza golizny i seksu. Pewne sceny mogą odrzucać banalizowaniem gwałtów, inne zaskakiwać obscenicznością lub po prostu zniesmaczyć, ale trzeba oddać autorowi, że podaje treści z zachowaniem szczątkowej cenzury, co pozwala mi traktować historię jako tytuł dla dojrzałych czytelników, a nie realizację jego niezdrowych fascynacji.

Nie jest to seria zmieniająca życie, daleko jej do lektury obowiązkowej, ale może, przy odpowiednim nastawieniu, dać sporo zabawy. Polecam fanom frankofonów, wychowanych na grzecznych kolorowych historiach fantasy - sprawdźcie, jakie przygody miałby Thorgal, gdyby nie był takim harcerzem  :D


Offline studio_lain

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #6 dnia: Wt, 04 Czerwiec 2024, 12:09:53 »
Te skojarzenia z Tarantino to  chyba kwestia podobnych inspiracji czyli po prostu filmowej/komiksowej/literackiej pulpy podnoszonej do rangi powiedzmy sztuki wyższej
Plany Studia Lain

POMROKA (Tenebres) - lipiec
Slaine Pogromca Smoków - sierpień
Opowieści z Telguuth - sierpień
Altor - wrzesień
Darkness - wrzesień/październik
Solo - wrzesień/październik

Offline Zwirek

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #7 dnia: Wt, 04 Czerwiec 2024, 14:55:58 »
Mitton oprócz brawury w rysunku, bardzo dobrze czuje medium, ma świetne przejścia między kadrami, bawi się konwencją i jest spójny.

Czytam teraz komiks Cyd Palaciosa, bardziej historyczna opowieść, ale sposób narracji jest o dwie klasy niżej niż u Mittona. Palacios często jest niespójny w narracji jak i w rysunku, a jego operowanie obrazem, sekwencyjność, pozostawiają dużo do życzenia.

Offline Nephilim

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #8 dnia: Wt, 04 Czerwiec 2024, 14:56:14 »
A jak niby można obronić stwierdzenie, że to Tarantino komiksu?
Masz wyjaśnienie w temacie Studia Lain.

Offline Komediant

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #9 dnia: Śr, 05 Czerwiec 2024, 22:29:55 »
Krótkie przedstawienie komiksów Mittona, z punktu widzenia niemieckiego czytelnika (integrale na matowym papierze i ze sporą ilością dodatków robią wrażenie, trochę zazdro), szczęśliwie na anglojęzycznym kanale:


Offline Nephilim

Odp: Kroniki Mittona
« Odpowiedź #10 dnia: Cz, 06 Czerwiec 2024, 08:10:42 »
Krótkie przedstawienie komiksów Mittona, z punktu widzenia niemieckiego czytelnika (integrale na matowym papierze i ze sporą ilością dodatków robią wrażenie, trochę zazdro), szczęśliwie na anglojęzycznym kanale:

Niestety, u nas wciąż 'na sucho'. I nie ma znaczenia czy Lain czy egmont. Komiks, od biedy okładki i temat załatwiony. To jak egmont wydaje Skorpiona czy Orły Rzymu woła o pomste do nieba. A na biednego nie trafiło.