Autor Wątek: Dylan Dog  (Przeczytany 18442 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pawel.M

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 11 Wrzesień 2020, 18:57:31 »
... i zawyżający cenę produktu :(
Właśnie o to chodzi - za dużo kupuję książek/komiksów, żeby wchodzić w drogą pulpę nadmuchaną prawie siedemdziesięcioma stronami dodatków.

Offline Death

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #31 dnia: Nd, 13 Wrzesień 2020, 16:17:38 »
Wydaje mi się, że od lat mocno deprecjonuje się w Polsce Dylana Doga patrząc przez pryzmat tych kioskowych wydań we Włoszech. Ciągle używa się słowa pulpa jakby to było coś tak średniego, ze najlepiej jakby wychodziło na papierze toaletowym, żeby od razu wyrzucić do kosza po przeczytaniu w pociągu. Tymczasem ten komiks w wielu swoich odsłonach prezentuje dalece wyższy poziom, niż część Marveli i innych super majtek wydawanych u nas w HC za około stówę. Ta okładka po lewej, na którą głosowaliśmy na Facebooku to małe dzieło sztuki (warto porównać z okładkami superhero), a rysunki w Dylanie nieraz wymiatają. Nie jestem jakimś wielkim fanem tego komiksu, ale lubię go i uważam, że często jest niesłusznie wrzucany do koszyka z napisem pulpa na srajtaśmie. Może akurat wyjdzie w jakimś ładnym wydaniu, a dodatki będą tak dobre jak ta grafika na okładce. Zawsze to wyższy poziom niż kolejne promienie z tyłka. :) On nie jest wydawany na południu Europy w takich tomikach, bo go nie szanują tylko tam jest taka kultura, że życie toczy się na mieście. Kupisz sobie w kiosku Dylana Doga, La Gazzetta dello sport i siedzisz w kawiarni. :)

Offline freshmaker

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #32 dnia: Nd, 13 Wrzesień 2020, 17:51:10 »
dla osób nieczytających superhero ten post jest kompletnie niezrozumiały. co ma dylan do marvela? kto u nas wcześniej wydawał go na srajtasmie?

Offline deFranco

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #33 dnia: Nd, 13 Wrzesień 2020, 18:03:17 »
Nie obchodzi mnie czy to pulpa czy nie pulpa. Nie rozumiem tej zaraźliwej manii, byle drożej,
byle z dodatkami, byle ekskluzywniej, byle więcej wersji okładek, co by fajnie na półeczce wyglądało.
Naprawdę tym chcecie zachęcić "wahających się" do zbierania ?
Nie przeszkadza mi to przy one-shotach czy krótkich seriach.
Ale litości, Dylan ma już kilkaset odcinków. Jakie szanse bez znajomości włoskiego,
czy chorwackiego poznać choćby 10% tego. Po pierwszej "porażce" Egmontu z DD,
kiedy rynek trochę się rozkręcił, miałem nadzieję, że weźmie to ktoś i
rzuci jako normalnego kioskowca za parę złotych, wydawanego chronologicznie
i powiedzmy co dwa/trzy miesiące. Dziś już takiej nadziei nie mam.
Co parę lat ktoś zrobi nam łaskę i wyda jakiś śliczny integral z wybranymi (tradycyjnie,
według widzimisię tłumacza) opowiastkami. Dzięki łaskawcy !
Kij z tym, ze okładkowa może być ze 120. Ważne że dodatki będą.

Offline PJP

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #34 dnia: Nd, 13 Wrzesień 2020, 18:12:10 »
Zazwyczaj te dodatki to pójście na maksymalną łatwiznę - jakieś grafiki, warianty okładek i tyle. Marnotrawstwo miejsca. No ale kawałek historii czy wywiad już jest za trudny do ogarnięcia. I na co to komu? Fani wezmą wszystko ;)

Offline adamarluk

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #35 dnia: Nd, 13 Wrzesień 2020, 18:13:08 »
Idealnym rozwiązaniem wydaje się komiks o podobnym formacie do dotychczas wydawanego ale o objętości porównywalnej do Usagiego. W takim grubasku za powiedzmy 100zl okładkowe mielibyśmy 4-5 tomików.
W innym przypadku szans na powodzenie nie widzę.

Offline freshmaker

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #36 dnia: Nd, 13 Wrzesień 2020, 18:27:46 »
tak został wydany case files z dark horse. wydanie wzbogacone o wszystkie okładki mignoli wydaje się być idealne. niestety nie chwyciło w usa, do tego ocenzurowali gaucho i zmienili mu imię.

Offline Pawel.M

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #37 dnia: Nd, 13 Wrzesień 2020, 18:55:07 »
Jak dla mnie, modelowe wydawanie takich długich i starych serii, to Dredd. Kompletne Akta od Ongrysa - tomy po 350-400 stron, bez zapychania dodatkami i wydawanie na przemian starego i nowego. Owszem, nie ma to porównania z setkami tomów Dylan Doga, ale w tym przypadku też można puszczać tomy po 350-400 stron bez dodatków. A wydawanie w tomach po 160 stron, z których 42% to dodatki - dla mnie jest pomysłem poronionym.

Offline freshmaker

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #38 dnia: Pn, 14 Wrzesień 2020, 14:24:53 »
obecnie wg mnie dużo trudniej się przebić. egmont wprowadzał dylana w momencie rozkręcania kśk. wtedy dużo osób (w tym ja) kupowało całe pakiety egmontu. komiksów wychodziło mało, rynek żył z miesiąca na miesiąc od pakietu do pakietu.

teraz sytuacja jest lepsza dla czytelników bo wybór jest ogromny ale bez większej reklamy dylan polegnie.

Offline Lyricstof

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #39 dnia: Cz, 17 Wrzesień 2020, 15:54:47 »
Na Gildii zapowiedź już jest. Kilka nowych informacji więcej.  ;)

https://www.gildia.pl/komiksy/440213-dylan-dog-mater-morbi

Premiera 6 października.  8)
People are like the sea, sometimes gentle and friendly, sometimes stormy and treacherous. First of all, it's just water.

Offline eyesore

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #40 dnia: Cz, 17 Wrzesień 2020, 16:06:28 »
Na Gildii zapowiedź już jest. Kilka nowych informacji więcej.  ;)

https://www.gildia.pl/komiksy/440213-dylan-dog-mater-morbi

Premiera 6 października.  8)

czekamy na najważniejsze, cene  ;)

Offline Takesh

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #41 dnia: Cz, 17 Wrzesień 2020, 16:09:39 »
Tylko część stron w kolorze. Wiadomo dokładnie ile?

JanT

  • Gość
Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #42 dnia: Cz, 17 Wrzesień 2020, 16:38:07 »
Czemu nie zatrudnią profesjonalnych łamaczy? Do Amber brakuje ale pierwsze wrażenie najważniejsze :)


JanT

  • Gość
Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #43 dnia: Cz, 17 Wrzesień 2020, 19:21:48 »
Podali na FB że cena okładkowa 39 zł :)

Offline Lyricstof

Odp: Dylan Dog
« Odpowiedź #44 dnia: Pn, 12 Październik 2020, 15:36:06 »
Przeczytałem dzisiaj najnowszego Dylana. Dobrze mi się to czytało. Opowieść zdecydowanie zaciekawia. Można powiedzieć, że to taki trochę spokojniejszy Dylan, chociaż są momenty.  ;) Historia jest super skrojona, pełna emocji do samego końca. Wydanie naprawdę fajne, format identyczny jak Tank Girl od NSC. Polecam jako wejście w świat detektywa od koszmarów. Mi bardzo podszedł ten odcinak. I zdaje się następny ma być Mater Dolorosa, cały w kolorze. Chyba dobra droga przy wyborze tytułów, wydać te, które przez Włochów zostały powtórnie wydane w formie powiększonej. Czyli kolejne tytuły to:
Sette anime dannate,
Cronache dal pianeta dei morti,
Il sorriso dell’oscura signora,
Caccia alle streghe.
Mogło by tak być, ale zobaczymy jak będzie.
« Ostatnia zmiana: Pn, 12 Październik 2020, 15:37:57 wysłana przez Lyricstof »
People are like the sea, sometimes gentle and friendly, sometimes stormy and treacherous. First of all, it's just water.