Autor Wątek: Dufaux  (Przeczytany 12894 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Midar

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 06 Maj 2022, 14:01:09 »
Jeśli chodzi o samą Skargę, miałem podobnie. Jak dla mnie beznadzieja i trzymałem jedynie dla rysunków Rosińskiego, jednak one same też jakieś rewelacyjne tu nie były i sprzedałem w końcu...
Ja natomiast, nie wyobrażam sobie nie mieć tego komiksu. Mam w dwóch wydaniach i bardzo go lubię. Zaraz po  Szninklu i Thorgalu mój nr 3 od Rosińskiego. Scenariuszowo też, jak dla mnie jest udany.

Offline Death

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #31 dnia: Pt, 06 Maj 2022, 14:23:09 »
Też bardzo lubię Skargę. Szczególnie dyptyk Sioban-Blackmore. Lubię takie fantasy. A Rosiński wówczas jeszcze świetnie rysował. Drugi dyptyk już gorszy, ale też lubię.

Offline freshmaker

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #32 dnia: Pt, 06 Maj 2022, 20:30:12 »
dla mnie skarga jest bardzo udana ale ten komiks kojarzy mi się z premiera u nas, spotkaniami z GR itd., wiec dla mnie to był cały event. fabuła trochę sztampowa ale wciągająca, rysunki świetne. tez mam w 2 wydaniach.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #33 dnia: So, 04 Czerwiec 2022, 18:02:24 »
Skarga Utraconych Ziem: Rycerze Łaski

Pod względem wizualnym wymiata. To na pewno przewaga tomu 2 nad 1. Ja bym nawet zaliczył do najładniejszych komiksów ever. Wygląd kobiet taki, że Delaby mógłby zastępować Manarę jako twórcę erotyków. Scenariuszowo nie odbiega jakoś od tego co było w pierwowzorze. Niby ciekawiej to napisane ale w zasadzie to tylko więcej tego samego. Trzeba lubić ten świat, te klimaty by się cieszyć uniwersum Skargi. We wstępie do Sioban opisano ten cykl w skrócie oraz jeszcze poprzedni - Czarownice - cykl trzeci, który teraz ma dwa albumy. Pewnie i na to bym się skusił ale jak wyjdzie całość i wszystkie albumy w jednym, zbiorczym tomie. Tylko tak ma sens czytanie serii.

Widać seria się sprzedaje jak tak się rozrasta - coś co miało być takim chwilowym oddechem jak inny komiks - Western - już będzie mieć z 16 części.

Offline wujekmaciej

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #34 dnia: Pt, 05 Sierpień 2022, 11:18:49 »
Czy ktoś zechciałby się podzielić opinią na temat niedawno wznowionego Giacomo C ?

Offline Klint

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #35 dnia: Śr, 10 Sierpień 2022, 22:11:26 »
Czy ktoś zechciałby się podzielić opinią na temat niedawno wznowionego Giacomo C ?

Pod względem wydania, jest to naprawdę solidna pozycja. Papier, jakość druku, w dodatkach starsze okładki. W tej kwestii ciężko coś zarzucić. Graficznie też jest ok.
Jeżeli chodzi o fabułę to już sprawa wygląda troszkę gorzej. Komiks oryginalnie wyszedł w późnych latach 80 i Dufuax nie miał jeszcze tak solidnego warsztatu. Jak zwykle odrobił lekcje i aspekty historyczne są solidne. Niestety ani intryga, ani bohaterowie nie są mocną stroną komiksu i całość wypada średnio dobrze.
Niemniej późniejsze tomy fabularnie prezentują wyższy poziom, a Dufuax radzi sobie coraz lepiej.
Także jeżeli o mnie chodzi to oczekiwałem wznowienia tej serii, kupiłem pierwszy tom i kupię kolejne.

Offline kv

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #36 dnia: Śr, 10 Sierpień 2022, 22:14:23 »
Mam nadzieję, że nie urwą jak Dampierre... tfu, tfu przez lewe ramię :o
Grzebiet jak u Dampierre'a stąd tak sobie skojarzyłem.... ;D

ukaszm84

  • Gość
Odp: Dufaux
« Odpowiedź #37 dnia: Śr, 10 Sierpień 2022, 22:31:24 »
Pod względem wydania, jest to naprawdę solidna pozycja. Papier, jakość druku, w dodatkach starsze okładki. W tej kwestii ciężko coś zarzucić. Graficznie też jest ok.
Jeżeli chodzi o fabułę to już sprawa wygląda troszkę gorzej. Komiks oryginalnie wyszedł w późnych latach 80 i Dufuax nie miał jeszcze tak solidnego warsztatu. Jak zwykle odrobił lekcje i aspekty historyczne są solidne. Niestety ani intryga, ani bohaterowie nie są mocną stroną komiksu i całość wypada średnio dobrze.
Niemniej późniejsze tomy fabularnie prezentują wyższy poziom, a Dufuax radzi sobie coraz lepiej.
Także jeżeli o mnie chodzi to oczekiwałem wznowienia tej serii, kupiłem pierwszy tom i kupię kolejne.

A w jakich komiksach Dufaux miał solidny warsztat? Serio pytam i bez ironii, bo dla mnie to wszystkie jego scenariusze opierają się na tym samym - wybiera sobie jakiś okres historyczny, opracowuje go bardzo po łebkach, dodaje trochę elementów nadnaturalnych i jakoś się to sprzedaje bo te settingi są dość barwne i różnorodne. A może po prostu nie trafiłem na coś naprawdę dobrego od niego, dlatego pytam.

Offline Klint

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #38 dnia: Cz, 11 Sierpień 2022, 13:20:16 »
A w jakich komiksach Dufaux miał solidny warsztat? Serio pytam i bez ironii, bo dla mnie to wszystkie jego scenariusze opierają się na tym samym - wybiera sobie jakiś okres historyczny, opracowuje go bardzo po łebkach, dodaje trochę elementów nadnaturalnych i jakoś się to sprzedaje bo te settingi są dość barwne i różnorodne. A może po prostu nie trafiłem na coś naprawdę dobrego od niego, dlatego pytam.

Jessica Blandy, Murena - szczególnie drugi cykl i Rycerze Łaski to w mojej opinii tytuły bardzo dobre.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Dufaux
« Odpowiedź #39 dnia: Cz, 11 Sierpień 2022, 13:26:09 »
Jessica Blandy, Murena - szczególnie drugi cykl i Rycerze Łaski to w mojej opinii tytuły bardzo dobre.

Dzięki, Jessiki i Mureny nie czytałem, Skarga jest dla mnie bardzo spoko i chyba mam do niej najwięcej sympatii ze wszystkich rzeczy Dufaux, choć może w dużej mierze ze względu na sentyment, nie wiem.

Offline deFranco

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #40 dnia: Cz, 11 Sierpień 2022, 16:32:39 »
Blandy dla mnie słaba seria. Rysunki niespecjalne, fabuła bez ikry, a sama bohaterka niewiarygodnie
płytka i nudna. Nie mówiąc już o tym, że momentami miałem wątpliwość czy to w ogóle jest postać
pierwszoplanowa. Pojawia się na chwilę i znika . . . . Wytrwałem sześć pierwszych albumów i dałem
sobie spokój.
Z Dufaux, też mam spory problem. Facet niewiarygodnie idzie w masówkę. Rocznie po kilka tytułów.
Trzeba dobrego wędziska i przynęty by wyłowić z tego gąszczu coś wartościowego. Mi przypadła
do gustu Barakuda, reszta z miejsca lądowała "na sprzedaż". Nie czytałem tylko "Dżina".
Dodatkowo jak dla mnie nie trafia z rysunkami (loteria 50 na 50), w sporej części jakieś takie mdłe (Blandy).
Czekam na kontynuację "The Dream". Póki co nie oceniam.
Jeśli chodzi o typowe generyczne frankofony sensacyjne to Dufaux dla mnie zawsze był marnym cieniem
Van Hamme'a. Dla mnie I liga to "XIII" i tu od lat się nic nie zmienia. Półka niżej, ale ciągle bardzo dobrze
to "Largo Winch". Kolejna półka niżej to "Wayne Shelton" (tylko dobre). Jessica Blandy jest
jeszcze niżej u mnie niż "Shelton".
Na upartego od Dufaux wziąłbym "Niklosa Kodę". To dla mnie półka na równi z "Sheltonem".
Fabuły nie powalają, ale przynajmniej rysunki bardziej mi odpowiadają niż w "Blandy".

Kolega, który czyta frankofony w oryginale i zna moje preferencje, napisał mi kiedyś, że
mogłyby mi przypaść do gustu serie "Beatifica Blues", "Władca mgieł (Maitre des brumes)" i "Fox".
No ale ich akurat u nas ani widu ani słychu.

Offline wujekmaciej

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #41 dnia: Pt, 21 Kwiecień 2023, 19:32:20 »
Jak myślicie, Łupieżcy Imperiów to będzie dobry komiks ? ;)

Offline Pinto

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #42 dnia: Pn, 24 Kwiecień 2023, 18:58:01 »
Ktoś już czytał?

Offline martin685

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #43 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 14:24:19 »
Ktoś już czytał?

Ja dostałem wczoraj, i przeczytałem pierwszy album, czyta się płynnie, historia mnie wciągnęła, sposób narracji przypomina mi trochę 7 żywotów krogulca, osadzenie w realiach historycznych, wątek fantastyczny w tle, aczkolwiek mający wpływ na wydarzenia, jest tajemnica, są bardzo dobre rysunki (choć wg mnie te w Krogulcu są bardziej klimatyczne, to jednak te w Łupieżach są bardziej dopracowane, choćby tła). Dialogi są wg mnie całkiem niezłe, może z raz czy dwa coś brzmiało dla mnie mało naturalnie. Zobaczymy jak będzie dalej. Zaznaczam, że nie czytałem nigdy nic innego od Dufaux.

Więcej mogę powiedzieć o sposobie wydania, porządny format, lakier na okładce i matowe tło robi dużo lepszy efekt niż okładka Krogulca, grzbiet wydaje się dobrze zszyty, po otwarciu komiks się nie zamyka tylko ładnie rozkłada na boki, grubość papieru wg mnie odpowiednia, faktura papieru matowa, choć wg mnie troszeczkę bardziej błyszcząca niż Krogulca. Czcionka pewnie kontrowersyjna, ale mi się podoba. Nie zauważyłem literówek. Na końcu trochę fajnych szkicy. Trochę mnie dziwi, że byli w stanie to wydać z ceną 150 PLN na Gildii, podczas gdy Krogulec kosztował 200 PLN za niemal dokładnie tę samą objętość, nieznacznie gorszą jakość wydania, nieznacznie mniejszy format. Czy różnica w cenie praw lub nakładu była aż tak duża?

Mam nadzieję, że fabuła dowiezie.
« Ostatnia zmiana: Wt, 25 Kwiecień 2023, 14:32:50 wysłana przez martin685 »

Offline vision2001

Odp: Dufaux
« Odpowiedź #44 dnia: Cz, 11 Maj 2023, 12:07:18 »
W temacie przeczytanych przeze mnie tytułów wychodzących spod pióra Dufaux mam mieszane uczucia i podchodzę do wydawanych u nas komiksów z różnym entuzjazmem, a tym bardziej rozsądniej inwestuję fundusze w kolejne tytuły (i nie tylko w przypadku tego autora). Dobrze, że są te "polecajki", bo pewnie sięgnę po coś, z zakupem czego zwlekam lub może nawet nie chciałem sobie kupić (choć od Dufaux posiadam lwią część wydanych u nas tytułów).

Z przytaczanych przez Was tytułów, które przeczytałem, to rzeczywiście cykl "Skarga Utraconych Ziem" wchodzi lepiej, gdy czyta się całość w krótkim okresie (za jednym posiedzeniem). "Murena" czy "Drapieżcy" to świetne tytuły (muszę je sobie "odświeżyć" i zobaczyć jaki będzie ich odbiór po kilku latach, może się tylko zestarzały?). "The Dream" pamiętam, że mi się czytało bardzo dobrze. "Barakkuda" to dla mnie świetnie rozpoczęta seria, ale straciłem do niej entuzjazm po przeczytaniu połowy historii, coś mi się w niej przestało podobać (już nawet nie wiem co) i odłożyłem komiksy z lekki rozczarowaniem, ale np. taką "Krucjatę" doczytałem dwa tomy i sobie odpuściłem dalszą lekturę (czy dalej jest ciekawiej?), "Konkwistador" też zaczął się fajnie, a potem znów historia wydawała mi się jakaś nijaka... Wrócę do wspomnianych przeze mnie tytułów i przeczytam je ponownie od początku do końca, a może zmienię do nich swoje zdanie? Choć może utwierdzę się w przekonaniu, że jednak miałem rację i nie są to nawet dobre czytadła? "Sagę Valty" (tom 1 i 2) pamiętam jako świetną serię, ale na tom 3 czekałem tyle czasu, że po zakupie nawet go nie przeczytałem, a że już zapomniałem wątki, to i do tego tytułu muszę siąść ponownie od początku do końca.

Co do części tytułów ciężko mi się wypowiedzieć, bo niektórych nie posiadam (Dżinn) lub jeszcze ich nie czytałem (Jessica Blandy, Giacomo C., Saria).

Ale ostatnio sięgnąłem i przeczytałem oba tomy "Niklosa Kody" - miło spędziłem z tym tytułem czas. I super, że te dwa tomy to zamknięta całość. Też pewnie chwyciłbym za kontynuację, gdyby ta się pojawiła (i była w rozsądnej cenie). Ale nie jest to żadna wybitna lektura, która na dłużej zostanie w pamięci.

Zatem pewnie "Łupieżcy Imperiów" też pojawią się u mnie na półce (i polecany "Krogulec" od Kurca, bo ciągle nie mam), gdy ponownie pojawi się na gildia.pl :) Trzeba tylko spojrzeć w portfel i wyłuszczyć trochę mamony. ;)