W wolnej chwili może przekartkuję jeden do jednego i znajdę, to o czym piszesz, bo nie kojarzę dyskusji o przyciętych kadrach. Co do tłumaczenia, to mam dobre zdanie o pracach Marii Mosiewicz, więc nie wiem co masz na myśli. Bardzo lubię komiksy w czerni i bieli, ale moim zdaniem, w przypadku Corto, kolor dodał dużo do jakości. Najlepiej mieć oba wydania.
Edit. Internet podpowiedział mi coś takiego i nie dotyczy, to tomu pierwszego:
„Zarzuty dotyczące stronicowania ("Tango"): W przypadku tomu Corto Maltese Tango pojawiły się głosy, że polskie wydanie Egmontu nienaturalnie wydłużyło historię w porównaniu do wydań zagranicznych (np. 5 stron z oryginału rozciągnięte na 10 stron w polskiej wersji), co sugerowało błędy w składzie lub wykorzystanie nieodpowiedniego materiału źródłowego.”