Autor Wątek: Blueberry  (Przeczytany 4686 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline laf

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #30 dnia: Wt, 26 Marzec 2019, 13:57:50 »

Marshal Blueberry - nie warto.
...

Muszę potwierdzić słowa kolegi, mnie również nie podszedł Marshall. Kiedyś na temat Marshalla pisałem coś takiego:
Cytuj
Jestem świeżo po "Marshal Blueberry" i niestety muszę przyznać, że odbiór całości tomu został zmasakrowany przez bardzo słaby trzeci album.
Przez dwie pierwsze części cała intryga wygląda bardzo zgrabnie, czuć pewien element zagrożenia, a nawet pojawia się wątek spiskowych teorii (których jestem fanem). Do tego wspaniała kreska Vance'a (nawet lepsza niż Moebiusa z głównej serii), z którą zapoznałem się po raz pierwszy.
I po tak ciekawym rozpoczęciu oraz rozwinięciu fabuły dochodzimy do obowiązkowego finału, który totalnie mnie rozczarował. Miałem nadzieję, że cała Organizacja pokaże większe pazurki i ukazany zostanie cały mechanizm przemytu broni. Ale jedyne co zobaczyliśmy to sztampowe przepychanki pomiędzy uczestnikami "bieda-Organizacji", której działalność jest zupełnie niewiarygodna (a przecież zaszła tak głęboko za skórę najwyższych władz wojskowych). A do tego zmiana stylistyki graficznej (za rysunki odpowiada zupełnie nijaki Rouge), która zupełnie nie pasuje do całego tomu. A szkoda, bo mógł to być bardzo fajny cykl poboczny, którego potencjał został w ostateczności zmarnowany  :sad: .

Offline keram2

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #31 dnia: Wt, 26 Marzec 2019, 16:48:08 »
Może Marshal jest słabszy od głównej serii, ale jednak nie jest taki zły.

Zgadzam się natomiast z tym, że Rouge - czyli rysownik trzeciego tomu, wypada gorzej od Vance'a, widać to zwłaszcza w postaciach kobiecych, główna bohaterka zupełnie niepodobna do siebie z tomów 1 i 2.

Nie znaczy to, że Rouge jest kiepskim rysownikiem, po prostu Vance jest mistrzem.

Offline Itachi

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #32 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2019, 19:45:22 »
Cała Francja żyje dzisiaj tym komiksowym newsem - Blueberry wraca! I w dodatku wiadomo kiedy wraca!

Od jakiegoś już czasu wiadomo było, że nad nowymi przygodami bohatera stworzonego przez Moebiusa (czy też Jeana Girauda) oraz Jeana Michela-Charliera pracują wspólnie Joann Sfar i Christophe Blain, giganci współczesnego komiksu europejskiego. Album miał mieć swoją premierę już w ubiegłym roku, ale data premiery była co i rusz przesuwana. Aż dziś poszła w świat wiadomość - "Blueberry. Amertume Apache" trafi na sklepowe półki 29 listopada.

Zapowiedzi towarzyszyła okładka, którą znajdziecie poniżej, a pod tym linkiem zdjęcia z procesu jej powstawania:

https://www.dargaud.com/Le-Mag/Actualites/Lieutenant-Blueberry-revelation-de-la-couverture?fbclid=IwAR3QNbmwkaCkz7Q9_6zNuDQG4y4sSO721lzrASaWNMqshyGLv-51jnuftoU




Offline ramirez82

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #33 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2019, 20:22:55 »
Wow!  :o Cieszę się bardzo, ale...

czy Blain nie powinien w końcu zrobić Pirata Izaaka 6?  :'(

Offline Hans

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #34 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2019, 20:23:51 »
Czekam z niecierpliwością  :)
W Polsce zapewne nie wcześniej niż w przyszłym roku....

Offline janjedlikowski

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #35 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2019, 21:35:12 »
Wow!  :o Cieszę się bardzo, ale...

czy Blain nie powinien w końcu zrobić Pirata Izaaka 6?  :'(

No powinien, może się jeszcze kiedyś doczekamy...

Offline brvk

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #36 dnia: Pt, 27 Wrzesień 2019, 19:49:51 »
I w tym momencie powinien wejść na scenę Egmont i ogłosić polską premierę równolegle z oryginałem.

Ps Czy Blain nie wspominał, że nie będzie kończył Izaaka? A może coś mylę..?

Offline Kadet

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #37 dnia: Pt, 27 Wrzesień 2019, 19:59:09 »
I w tym momencie powinien wejść na scenę Egmont i ogłosić polską premierę równolegle z oryginałem.

Albo ogłosić, że żeby zachować spójność wydań, poczeka, aż się uzbiera pierwszy integral ;)
Będę wdzięczny za wsparcie:
Majci: https://tiny.pl/t828d
i Kacpra: https://tiny.pl/tvlg1 - UDAŁO SIĘ! Dziękuję :)

Życzę wszystkim zdrowia! Zostańmy w domu.

Offline rzodkiew

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #38 dnia: Pt, 06 Marzec 2020, 13:21:46 »
Czy to, że w integralu nr 1 historie nie są zebrane wg chronologii wydania może popsuć lekturę?

Offline BosMan

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #39 dnia: Pt, 06 Marzec 2020, 13:55:21 »
Absolutnie nie. Gdyby ktos nie znal prawidlowej kolejnosci i przeczytal wedlug kolejnosci zawartej w tomie, moze nawet sie nie zorientowac, ze kolejnosc jest przestawiona.

Online parsom

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #40 dnia: Pt, 06 Marzec 2020, 14:07:30 »
To ja zapytam od innej strony - czy głupim pomysłem jest czytanie tych integrali w dowolnej kolejności?
Głosuj na mój projekt Lego Ideas: link.do/56xyk

Offline Takesh

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #41 dnia: Pt, 06 Marzec 2020, 14:46:17 »
Ja mam odwrotnie. Jak czytałem według kolejności podania jak w zbiorczych, to czułem, że czegoś brakuje. Zerknąłem w stopkę i zrozumiałem, że muszę czekać na kolejny zbiorczy, żeby skończyć aktualny....

Dlatego można czytać dowolnie, ale są pewne niuanse, które wychodzą jeśli czyta się całość.

Offline laf

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #42 dnia: Pt, 06 Marzec 2020, 15:12:36 »
Chronologia czytania Bluberry'ego - https://pl.wikipedia.org/wiki/Blueberry#Tomy
Najpierw czytasz cały integral 0, później pierwszą historię z integrala 1, następnie cały integral 2 i wracasz do dwóch ostatnich albumów z integrala 1. A dalej to już po kolei, tj. integrale 3-8.
Jest jeszcze Marhshall Blueberry (seria niestety znacznie słabsza niż seria główna), ale, choć chronologicznie dzieje się w trakcie serii głównej, to jednak ze spokojem można przeczytać na samym końcu. Albo nie kupować nie czytać w ogóle - nic się nie straci.

Online Kapral

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #43 dnia: Pt, 06 Marzec 2020, 15:35:15 »
Najpierw czytasz cały integral 0, później pierwszą historię z integrala 1, następnie cały integral 2 i wracasz do dwóch ostatnich albumów z integrala 1.

I to jest doskonały argument za integralami :D

Offline keram2

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #44 dnia: Nd, 08 Marzec 2020, 13:01:47 »
Pytanko.
Czy tylko ja uważam za dziwne, że Egmont rozpoczyna nowy western twórców Blueberry'ego (Jim Cutlass), podczas gdy seria o Młodości Blueberry'ego ciągle nie jest u nas wydawana?