Autor Wątek: Blueberry  (Przeczytany 33073 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline radef

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #135 dnia: Wt, 21 Czerwiec 2022, 01:51:05 »
Wg mnie można zacząć i od 0, i od 1, i od 2. Oczywiście, potem warto nadrobić te wcześniejsze, ale jak dla mnie każdy z tych tomów nadaje się na początek przygody z "Blueberrym".
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline Random_Hero

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #136 dnia: Wt, 21 Czerwiec 2022, 07:24:18 »
Przez tom 0 należy przebrnąć, potem od 1 już jest tylko co raz lepiej. Od tomy 3 to już jest (jak dla mnie) sztos.

Offline Lipa

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #137 dnia: Wt, 21 Czerwiec 2022, 19:13:00 »
Zamówiłem zerowy, jutro będzie, w weekend poczytam, dzięki za pomoc :)

Offline tuco

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #138 dnia: Wt, 21 Czerwiec 2022, 20:45:25 »
Zamówiłem zerowy, jutro będzie, w weekend poczytam, dzięki za pomoc :)
po zerowym może być lekka zgaga. weź od razu następny, zapijesz nim i zapomnisz drewniany smak pierwszych historii.

Offline nocny

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #139 dnia: Wt, 21 Czerwiec 2022, 22:27:15 »
To prawda, 0 nie jest najlepszym wprowadzeniem. Ja zacząłem od 1, potem 2, 3 i totalnie się zakochałem. A jak wyszła 0 to różnica jednak była mocno odczuwalna, to nadal fajny western ale jednak poziom jest widocznie niższy.

Offline Leszek

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #140 dnia: Pt, 04 Lipiec 2025, 21:16:30 »
Kilka lat temu przeczytałem tom 1 zbiorczy i nie zrobiło na mnie specjalnego wrażenia. Właściwie coś przez miesiąc brnąłem przez to poszukiwane złota. I już nie kupowałem następnych. Robi się to jakoś znacząco lepsze jeśli pierwszy tom zupełnie mi nie podszedł?

Offline Kadet

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #141 dnia: So, 05 Lipiec 2025, 12:32:50 »
Ja bardzo lubię "Blueberry'ego", ale jeśli miałeś problem z dwualbumową historią o poszukiwaniu złota, to nie wiem, jak spodobają Ci się następne tomy... W drugim integralu jest czteroalbumowa historia o kolei, którą można czytać osobno (ja właśnie od niej zaczynałem lekturę i bardzo mi się wtedy spodobała), a potem w zasadzie od trzeciego do szóstego tomu ciągnie się jedna wielka opowieść podzielona na mniejsze podcykle.

"Blueberry" to dla mnie wspaniałe, szczegółowe rysunki, mocny klimat Dzikiego Zachodu i ciekawi bohaterowie, przy czym oczywiście jest to jeden ze starszych tytułów i forma narracji (a w zasadzie ilość tekstu na stronie) czasem to odzwierciedla. Mnie akurat to nie przeszkadza i uważam, że "Blueberry'ego" czyta się znacznie przyjemniej niż różne frankofońskie ramotki, z którymi miałem kontakt (np. "Ringo" od Ongrysa), ale inni mogą mieć inne zdanie.

Uważam tylko, że kiedy za całą serię zaczyna odpowiadać Giraud (integrale 7-8), to poziom jednak spada. Moim zdaniem niepotrzebnie wepchnął do serii pewną tematykę, której do tej pory za bardziej tam nie było (bez spojlerów: chodzi mi o ten wątek seryjnego zabójcy - kto czytał, ten wie).
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Leszek

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #142 dnia: Nd, 20 Lipiec 2025, 18:21:03 »
ale jeśli miałeś problem z dwualbumową historią o poszukiwaniu złota, to nie wiem, jak spodobają Ci się następne tomy...
Może powinienem kiedyś to znów przeczytać, ale pamiętam to jako po prostu nudne. A kiedy nie było nudne to było absurdalne. Rysunki kojarzę jako poprawne. Nic czego można byłoby się czepiać, ale  też nic czym mógłbym się zachwycić. Być może miałem zbyt wysokie oczekiwania, po przeczytaniu wielu entuzjastycznych recenzji.

Offline Archelon

Odp: Blueberry
« Odpowiedź #143 dnia: Pt, 01 Sierpień 2025, 22:44:46 »
Mimo że Blueberry po raz pierwszy pojawiła się w 1963 roku we francuskim tygodniku komiksowym Pilote , Dargaud pod koniec tego roku świętuje sześćdziesiątą rocznicę serii westernów, tym razem wydania pierwszego albumu.

Zapowiedziano album rocznicowy. Ukaże się 14 listopada i będzie zawierał dziesiątki opowiadań i ilustracji autorstwa wielu twórców komiksów.
Lista: Dominique Bertail , Olivier TaDuc , Thierry Martin , Ronan Toulhouat + Vincent Brugeas , Félix Meynet , Paul Gastine + Jérôme Félix , Anlor + Olivier Bocquet , Antoine Giner-Belmonte + Fred Duval , Philippe Xavier + Matz , Corentin Rouge , Enrico Marini , Michel Blanc-Dumont , Blutch , Milo Manara , Mathieu Lauffray , Daniel Goossens.

W swoim hołdzie wspominają najważniejsze momenty z życia bohatera.