Autor Wątek: Aria w integralach  (Przeczytany 2530 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline 79ers

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #30 dnia: Śr, 20 Maj 2020, 20:47:02 »
Ja tam Arię lubiłem zwłaszcza, że bywała darmowym dodatkiem do gier Sfery  ;D

Offline Mruk

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #31 dnia: Śr, 20 Maj 2020, 23:10:01 »
Ja tam Arię lubiłem zwłaszcza, że bywała darmowym dodatkiem do gier Sfery  ;D

Z tego co napisałeś można wywnioskować, że jeśli zostanie wydana nie jako darmowy dodatek, tylko trzeba będzie za nią zapłacić, raczej przestaniesz ją lubić...

Offline vision2001

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #32 dnia: Cz, 21 Maj 2020, 09:54:03 »
Po festiwalu w Łodzi praktycznie już nie był dostępny w sklepach internetowych.
No tak praktycznie to był dostępny (choć z trudnościami). Sam kupiłem 3 sztuki w bonito.pl (1 egz. dla siebie, pozostałe, wiadomo, na handel).

A co do samego komiksu, o którym jest temat to pamiętam tylko, że dawno temu czytałem "Rycerza z Aquariusa" i baaaaardzo mi się podobał. Z tego co pamiętam to miął taką aurę tajemniczości i dreszczyku. Ale ile ja miałem wtedy lat? 10 czy 12?
Jak komiks wyszedłby ponownie po polsku - brałbym!
« Ostatnia zmiana: Cz, 21 Maj 2020, 09:56:12 wysłana przez vision2001 »

Offline tuco

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #33 dnia: Cz, 21 Maj 2020, 12:12:06 »
zadziwiająca jest siła nostalgii! :)
myślę, że gdybym czytał tylko te 3 albumy sfery wieki temu, to też wyczekiwałbym z niecierpliwością Arii. a w zasadzie to wyczekiwałem jej z niecierpliwością, aż w końcu udało mi się poczytać więcej. mój entuzjazm staczał się niczym po równi pochyłej. przeczytałem 20 kilka albumów i jakoś od lat nie mam ochoty na więcej. nie chcę nikogo zniechęcać, choć na pewno tak to zabrzmiało. gdybym miał teraz wybór, wolałbym zostać ze swoją nostalgią po przeczytanych Wrotach i Aquariusie, ale wówczas chciałbym bardzo więcej... i tak w kółko. zamknięty krąg (nostalgii) :)

Offline 79ers

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #34 dnia: Cz, 21 Maj 2020, 15:58:44 »
Z tego co napisałeś można wywnioskować, że jeśli zostanie wydana nie jako darmowy dodatek, tylko trzeba będzie za nią zapłacić, raczej przestaniesz ją lubić...
Przy obecnym przeładowaniu rynku nie spieszę się do Arii, ale brałbym tyle, że wolniej niż inne musiszmiecie. Był czas, że były gry Sfery, Dragona i trochę książek , więc miały bezwzględne pierwszeństwo, a z komiksowa na już był tylko Thorgal, komiks Fantastyka i uzupełnianie brakujących KiK-ów, Kleksów i Tytusów. Obecnie nie stać mnie czasowo i finansowo na nowe planszówki, więc nie mam dylematu co wybrać.

Ongrys wydaje się najlepszym adresatem dla tej serii jako wydawca ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że wypuściłby Arię podobnie jak Bruno Brazila również w pojedynczych albumach co by mi odpowiadało.  ;D ;D

Offline Chmielu

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #35 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 10:39:45 »
A dla mnie Aria zawsze była aczytalna (podobnie jak Storm) i - w przeciwieństwie do Storma - fatalnie rysowana.

Szok, że wyszło tego aż 40 albumów.

Zapamiętałem chyba tylko ten motyw SF wpleciony bodajże w drugi z albumów.

Ale tuco ma rację: nostalgia potrafi zamieszać.

1990 rok - reklamowana jako "Thorgal w spódnicy" ;)

Online freshmaker

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #36 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 11:04:26 »
odnośnie nakładów dodatków - dodatki do hugo były zrobione specjalnie do łodzi na przyjazd bedu, tak twierdził kołodziejczak. resztka która została była puszczona do księgarń.

artbook thorgala to zły przykład - tak część nakładu poszła na przemiał ze względu na uszkodzenie okładki przez drukarnię. reszta jw. - ja swojego odbierałem w bonito.

Offline kknd2

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #37 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 11:06:39 »
Całość Arii mogli by wydać jak RORK'a lub Funky Koval, Yans
Wiedziony sentymentem kupiłbym pewnie pierwszy tom zbiorczy, resztę kto wie. Przy obecnych zaległościach może nawet przeczytałbym 2-3 historie i zaległaby na półce na później.

Aria siódme wrota, Aria Rycerze z Aquariusa i chyba Łzy bogini mam, leżą gdzieś w pudlach z innymi pierwszymi wydaniami Thorgali, Komiks fantastyka. Przypadła mi do gustu bo była lżejsza w czytaniu niż Thorgal, a i kreska łagodniejsza


Offline bibliotekarz

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #38 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 14:55:04 »
Jak widać opinie o komiksie są kiepskie a dwa wydawnictwa już na tym tytule wtopiły. Pozwolę więc sobie mieć odmienne zdanie - mogliby tego nie wydawać, ani w integralach ani nie w integralach, niech kolejne wydawnictwo nie przekonuje się o tym, że kupi to dziesięć osób, przeczytają dwie a pozytywne wrażenie będzie miała jedna. Jak ktoś ma ochotę do tego wracać (w praktyce widać, że nawet Ci którzy się zachwycają to ich opinia nie jest już pierwszej świeżości) to niech sobie sięgnie po te stare wydania (nostalgię wzmocni dotyk pożółkłego papieru i zapach starości). A wydawnictwa niech skierują swoją uwagę na tytuły wartościowe, dotąd nie wydane, a których do wyboru nie brakuje.

Online Martin Eden

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #39 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 15:21:56 »
To właśnie uczyniłem - skuszony dyskusją na forum sięgnąłem po "Siódme wrota". Zastanowiło mnie, jaki odbiór będę miał po latach.

Największe wrażenie robi okładka: bohaterka z obnażonym mieczem skierowanym w stronę niewidocznego zagrożenia i jednocześnie czytelnika. Ostrze doskonale przecina jej postać na pół, w jej oczach czai się jakieś szaleństwo. Ta okładka to nie tyle zapowiedź Thorgala w spódnicy, co wręcz Conana z ekscytacją czekającego, kiedy bedzie mógł trochę "porobić mieczem".

W środku przygodówka, lekka niczym dobranocka. Nie zabili jej i uciekła, ale też nie do końca. Przeciwnicy jak jakieś tumany, jak w grze z PS na EASY levelu. Zaczarowana kraina pod ziemią, rzeczywiście jak ta kraina poza czasem, do której kiedyś Thorgal wpadł. Tutaj wszystko jakieś takie na szybko - to chyba największy mankament. Za szybko, za łatwo. Hippisowska kraina, "jesteśmy strasznie elitarni, nie przejdziesz naszych prób, zginiesz. Stoimy na straży sami nie wiemy czego".

Z rysunkami faktycznie coś nie halo - właśnie z proporcjami ciała, jak już ktoś napisał. Nie wspiera tego sposób ujmowania postaci przez autora. Nogi momentami jak kloce.

Ogólnie szybka opowiastka i pamiętam, że reszta, którą znam, też taka była. Co odcinek rozpierducha, bez wpływu na życie bohaterki. To taki punkt wspólny z przygodami Conana.

Okładka najlepsza.

Werdykt: Nostalgia 8/10, realnie 2-3/10. Dla hardkorowych fanów. Co jednocześnie nie przekreśla, że nie chciałbym spojrzeć jak to się dalej rozwijało w tych kolejnych iluś tam tomach. Ale po lekturze na pewno szybko wróciłoby w obieg sprzedażowy.

Zdecydowanie bardziej czekam na Cartlanda. Czyli nostalgia tutaj nie wygrywa z czymś, czego nie znam. No ale to może dlatego, że już 30 lat temu byłem wobec Arii sceptyczny. Wolałbym, żeby ktoś pociągnął Boba Morane.


Online keram2

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #40 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 15:40:46 »
Jak widać opinie o komiksie są kiepskie a dwa wydawnictwa już na tym tytule wtopiły. Pozwolę więc sobie mieć odmienne zdanie - mogliby tego nie wydawać, ani w integralach ani nie w integralach, niech kolejne wydawnictwo nie przekonuje się o tym, że kupi to dziesięć osób, przeczytają dwie a pozytywne wrażenie będzie miała jedna. Jak ktoś ma ochotę do tego wracać (w praktyce widać, że nawet Ci którzy się zachwycają to ich opinia nie jest już pierwszej świeżości) to niech sobie sięgnie po te stare wydania (nostalgię wzmocni dotyk pożółkłego papieru i zapach starości). A wydawnictwa niech skierują swoją uwagę na tytuły wartościowe, dotąd nie wydane, a których do wyboru nie brakuje.

Co do stwierdzenia: "już dwa wydawnictwa na tym tytule wtopiły", to chyba nie do końca tak było.
Dla SFery działalność komiksowa była chyba czymś ubocznym, natomiast Podsiedlik wtopił całościowo na komiksach (łącznie z Blueberrym). Tzn w obu przypadkach były inne przyczyny porażki niż "kiepskość" Arii.

Znam przynajmniej trzy tytuły (Valerian, Kryształowy miecz, Storm) do których wydawcy podchodzili dwukrotnie, a opublikowane później w integralach poradziły sobie na rynku.

Offline bibliotekarz

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #41 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 16:53:12 »
Znam przynajmniej trzy tytuły (Valerian, Kryształowy miecz, Storm) do których wydawcy podchodzili dwukrotnie, a opublikowane później w integralach poradziły sobie na rynku.
Tylko te trzy tytuły to serie przynajmniej momentami bardzo dobre, europejskie klasyki. Trudno mi porównywać do nich Arię. Takie porównanie to chyba jedynie polska specyfika, bo u nas serie te pojawiły się w tym samym czasie.

Nie wiem jak spada poziom Arii z tomu na tom, bo ci którzy czytali twierdzą zgodnie, że spada. Przypomina mi się jednak moje doświadczenie z Ian Kaledine. W Polsce też w tym samym czasie wyszły dwa tomy. I też na forum widziałem opinie, że trzeba to podobno koniecznie obecnie wydać w Polsce w całości. Czytałem tę serię po latach wraz z kilkoma tomami w amatorskim tłumaczeniu. Więc sprawa wygląda tak, że to co było w tym komiksie wartościowe to już się w Polsce ukazało. Dalej poziom obsuwa się tragicznie - historia znacznie zmienia swój charakter, ordynarnie rżnie cudze pomysły, scenariusz wygląda jak pisany przez gimnazjalistę. Nie uważam aby czyjaś nostalgia do dwóch pierwszych tomów jakiegoś komiksu była dobrym powodem dla wydawnictwa do wydania pozostałych czterdziestu, jeśli nic poza nostalgią za tym nie przemawia.

PS. Ktoś może czytał i może się wypowiedzieć. Czy dużą stratą dla polskiego rynku było nie wydanie zapowiadanego przez Pegasus Ivora? Jak to się prezentuje na tle innych komiksów historycznych, np. Vasca?
« Ostatnia zmiana: Pt, 22 Maj 2020, 17:01:39 wysłana przez bibliotekarz »

Online freshmaker

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #42 dnia: Pt, 22 Maj 2020, 18:35:28 »
ktoś to wspominał o zbiorczym wydaniu komiksu falka. to było denne nawet w tych nostalgicznych czasach.

ale komiks miał wg mnie bardzo dobre tytuły - blueberry, cubitus, blake and mortimer, ale polegli bo wydawali zbyt dużo i w momencie niezłego mini boomu komiksowego.

Offline maxim1987

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #43 dnia: So, 23 Maj 2020, 16:02:34 »
Tak czytam waszą dyskusję i stwierdzam, że muszę sobie przypomnieć Arię (tak, mam wszystkie 5 albumów!). Historię pamiętam jak przez mgłę, ale też jakoś najbarfziej kojarzą mi się Łzy bogini i Rycerze. BTW - jeśli dobrze przypominam sobie fabułę, to Arii może być finalnie bliżej do Jeremiaha niż Thorgala

Offline krzychw75

Odp: Aria w integralach
« Odpowiedź #44 dnia: Nd, 24 Maj 2020, 09:50:18 »
Kto chętny, może poczytać sobie translacje od tomu 6 do praktycznie 30 - bez 29 tomu.