Autor Wątek: Andreas  (Przeczytany 12766 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline perek82

Odp: Andreas
« Odpowiedź #45 dnia: So, 04 Styczeń 2020, 17:30:31 »
Na spróbowanie Cromwell Stone. Pięknie narysowane, klimat reprezentatywny i dostępny w rozsądnej cenie.
Arq i Rork to już jak się jest pewnym, że styl Andreasa pochodzi. Bo to dużo droższe / trudniejsze do zdobycia.
Promethea (1-3) - 4,5/5
Bogowie z Gwiazdozbioru Aquariusa - 3,5/5
Czarny młot (1-4) - 4/5
Metronom - 3,5/5
Trzeci testament - 3/5

Offline Deg

Odp: Andreas
« Odpowiedź #46 dnia: So, 04 Styczeń 2020, 17:48:56 »
Wsiąkłem w Andreasa dzięki Rorkowi wydanemu przez Komiks Fantastyka. Na Allegro można dziś te komiksy kupić po 4-5 zł, więc jeśli chodzi o sprawdzenie, czy podejdzie, to nie ma potrzeby inwestować od razu w Arq czy Cromwella. Ale jeśli "Fragmenty" i "Przejścia" się spodobają, to śmiało można zabierać się za resztę :)
This is my truth, tell me yours.

Online donT

Odp: Andreas
« Odpowiedź #47 dnia: So, 04 Styczeń 2020, 18:58:28 »
Wszystko zostalo juz powiedziane. Ja rowniez na poczatek polecam Rork oraz Cromwell Stone. Kwintesencja Andreasa.

Offline pokia

Odp: Andreas
« Odpowiedź #48 dnia: Cz, 09 Styczeń 2020, 15:43:35 »
Ja się ostatnio zabrałem za Koziorożca. Jak to u Andreasa, mam problem z rozróżnianiem twarzy niektórych postaci.

Ale to nic w porównaniu z fabułą. Wszystko było fajnie, aż do tomu 6 Atak. Dla mnie to przegięcie, ogromna (re)wolta, nie z gruchy, ni pietruchy. Dosyć absurdalne. W następnym tomie nie lepiej. Boje się czytać dalej. Nie piszę o konkretach, aby nie spojlerować.

A jak mam polecać Andreasa, to najlepiej Cromwel Stone. Opad szczęki murowany, całość zamknięta w jednym wydaniu, przystępna cena. Kiedyś to był biały kruk w kosmicznej cenie.

Online misiokles

Odp: Andreas
« Odpowiedź #49 dnia: Cz, 09 Styczeń 2020, 17:23:41 »
Ale najlepsze tomy 11-13 wciąż przed tobą.

Offline Eguaroc

Odp: Andreas
« Odpowiedź #50 dnia: Śr, 22 Kwiecień 2020, 17:56:28 »
Niecała godzinka późnym popołudniem wystarczyła na zaznajomienie się z kupionym niedawno przeze mnie "Coutoo". Umieszczone na tylnej okładce hasła głoszące o kultowości tego komiksu na pewno zachęcają do lektury, jednak według mnie trochę blakną w konfrontacji z fabułą, bo o ile warstwa graficzna jest klimatyczna i w jej wypadku ciężko o coś się przyczepić, tak sama historia nie ma w sobie niczego, co by mnie jakoś mocno tknęło. O ile akcja jest prowadzona sprawnie i to na kilku płaszczyznach jednocześnie, o tyle samo rozwiązanie intrygi nie wydaje mi się jakoś bardzo ciekawe i nie widzę tu też wielu niejasności czy powodów do niezrozumienia, o jakich można naczytać się w Internecie. Oczywiście Andreas zostawił trochę pola do interpretacji za sprawą postaci Toby-Toby'ego, jednak poza jego wątkiem raczej wszystko zdaje się jasno powiedziane. Generalnie biorąc pod uwagę cenę i czas potrzebny na lekturę raczej ciężko mówić o jakimś rozczarowaniu, ale komiks sam w sobie to taki średniak i jak dla mnie maks 5/10.

Offline eferce

Odp: Andreas
« Odpowiedź #51 dnia: Pt, 24 Kwiecień 2020, 15:09:45 »
czytając 'Nawiedzonego Rycerza', rzucił mi sie kadr Sale'a, który wyglada bardzo Andreasowsko:



Komus jescze tak się wydaje? Możliwe, żeby sie inspirował? - 'Nawiedzony rycerz' powstawał na poczatku 90tych czyli pare lat po Cyrrus/Mill (gdzie tez byl motyw labiryntu i podobne rysunki).

Offline Nesumi

Odp: Andreas
« Odpowiedź #52 dnia: Nd, 26 Kwiecień 2020, 07:12:52 »
Jakbyś nie napisał, że to Sale, to byłbym pewien, że to z jakiegoś Koziorożca czy i innego ARQa.
Jeśli jesteś w czymś konsekwentny, przynajmniej nie grozi ci połowiczny sukces.

Offline bosssu

Odp: Andreas
« Odpowiedź #53 dnia: Wt, 05 Maj 2020, 14:08:22 »
Ale najlepsze tomy 11-13 wciąż przed tobą.
Mnie mocno męczyła ta seria ale wyjątkowo te tomy pozostawiłem jako majstersztyk.

Offline Archelon

Odp: Andreas
« Odpowiedź #54 dnia: Nd, 10 Maj 2020, 21:27:54 »
Komus jescze tak się wydaje? Możliwe, żeby sie inspirował? - 'Nawiedzony rycerz' powstawał na poczatku 90tych czyli pare lat po Cyrrus/Mill (gdzie tez byl motyw labiryntu i podobne rysunki).

Prawdopodobnie wspólne inspiracje.
Andreas był pod wpływem prac Neala Adamsa, który stosował kadrowanie w pionie, poziomie, po przekątnej, postacie wylewały się poza ramki, stosował kontrastowe oświetlenie (koniec lat 60tych i 70te).
Nazwał nawet postać w Rorku: Adam Neels.
Andreas w wywiadzie, który jest w Les Cahiers de la BD # 73 z 1987 roku wymienia Adamsa i Wrightsona. Natomiast najbardziej fascynuje się Frankiem Millerem pod względem narracyjnym.
Wywiad znajduje się w:

Ja znalazłem tylko wspomnienie co się w nim znajduje na forum Bdgest
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Maj 2020, 21:32:37 wysłana przez Archelon »

Offline eferce

Odp: Andreas
« Odpowiedź #55 dnia: Cz, 21 Maj 2020, 13:29:53 »
Super, dzieki za informacje - bede poszukiwał prac Adamsa.

Pytanie z innej beczki. Zabieram sie za kupke wstydu Andreasa (mam wszystko).

Czy ktos moze zasugerowac kolejność? Czy np. po Rork-Koziorożec przerzucic sie na Koziorożca i potem wrocic do Rorka?
Wystepuja jakies inne powiazania miedzy jego komiksami wplywajace na kolejność?

Do tej pory czytalem 2 pierwsze Rorki i Cyrrusa/Milla (którego nie zrozumialem wiec zainwestowalem w calosć żeby złapać kontekst i przeczytać raz jeszcze na końcu).

Offline tuco

Odp: Andreas
« Odpowiedź #56 dnia: Cz, 21 Maj 2020, 13:58:47 »
gdy się nie ma pewności, wtedy najpewniej jest stosować zasadę fifo, czyli mówiąc językiem wydań: najpierw to, co wyszło wcześniej. sugeruję Rork 1-7 (+ewentualnie 0), później Kozio. Możesz zostawić zerowy tom na sam koniec, jako wisienkę na torcie, choć akurat moment lektury "0" nie wpływa na odbiór Kozia.
dla ułatwienia:
Rork 1-7 (wyd.1984-93),
Kozio (wyd.1997-2016)
Rork 0 (wyd.2012)
Kozio układa się w pewne podcykle fabularne. Tomy 1-5 są bardziej "związane" z Rorkiem niż reszta.

Offline Archelon

Odp: Andreas
« Odpowiedź #57 dnia: Cz, 21 Maj 2020, 23:12:00 »
Super, dzieki za informacje - bede poszukiwał prac Adamsa.
Trzeba 50 lat wstecz się cofnąć. W największym skrócie chodzi o kadrowanie:



lub Wrightson:






Bywa, że twórcy zza oceanu inspirują się Andreasem
Rork:


Ron Garney z 1997


Offline krzychw75

Odp: Andreas
« Odpowiedź #58 dnia: Wt, 26 Maj 2020, 17:09:37 »
Jestem po lekturze 3 tomów (czyli 18 zeszytów) ARQa. Tak jak się spodziewałem, Andreas daje czadu w wielowątkowości i zagmatwaniu, ale w miarę logiczne to jest.
Jedynie zakończenie takie trochę miałkie, albo za szybko ucięte.

I nie rozumiem dlaczego 3 tom jest tylko czarno-biały? Nie wiem o co kaman....

Jakie są Wasze wrażenia?

Offline tuco

Odp: Andreas
« Odpowiedź #59 dnia: Wt, 26 Maj 2020, 23:26:47 »
coś tu o tym piszą, i nie tylko o tym
https://forum.gildia.pl/index.php/topic,30153.345.html