Autor Wątek: X-Men  (Przeczytany 259145 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gustavus_tG

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1800 dnia: Cz, 30 Maj 2024, 16:53:29 »
Byłoby super, gdyby Mucha kontynuowała wydawanie materiału z epików. Po Brood Saga jest w sumie tylko The Gift [...]

Jest jeszcze Ghosts, który jest bezpośrednio przed Mutant Massacre.

God loves, Man kills ma nową wersję rozszerzoną. Wyszła kilka lat temu. To by mogli też wydać, bo to dobre i zasługuje na lepsze wydanie.

To ciekawe wydanie PL na której wersji bazuje.

Online michał81

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1801 dnia: Cz, 30 Maj 2024, 17:29:52 »
To ciekawe wydanie PL na której wersji bazuje.
Oryginalnej.

Offline Takesh

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1802 dnia: Cz, 30 Maj 2024, 18:42:49 »
Wydania do tej pory bazowały na pierwotnej wersji, nie rozszerzonej.

Ale każde bazuje na oryginalnej  8)

Offline dmlakers1

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1803 dnia: Pt, 31 Maj 2024, 21:18:26 »
Mnie się wszystkie punkty zwrotne dobrze czytało oprócz Inferno. Ten komiks to jest tragedia, męczyłem ze dwa miesiące. Tam nawet Claremonta prawie nie ma, 3/4 scenariuszy jest autorstwa Louise Simonson. Najbardziej jednak czekam na te nadchodzące, lata 90-te to było u mutantów ich opus magnum.
U mnie z kolei były męczarnie przy pierwszych trzech tomach serii czyli trylogii Mesjasza. Tego się czytać nie da (moim zdaniem). Dlatego też bez roblemu trylogia poleciała na sprzedaż na OLX.
Z kolei kolejne tomy to dla mnie to co uwielbiam czyli lata 80-90 i czekam na kolejne.
Ale ja to jestem retro tetryk czyli wielbiciel opowieści z lat 60-70-80-90, który nie trafi komiksów współczesnych (napisanych w XXI wieku).

Offline 79ers

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1804 dnia: Pt, 31 Maj 2024, 21:41:37 »
U mnie podobnie, tyle że trylogię Mesjasza od razu pominąłem. Pozostałe żółte to to co lubię więc muszę mieć. Uzupełniłem Erą Apocalypse'a i wkrótce BW od Muchy.

Offline gashu

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1805 dnia: So, 01 Czerwiec 2024, 06:34:05 »
Z "X-Tinction Agenda" jest podobny problem, co z innymi X-menami z tego okresu. O ile Claremonta daje się jeszcze w moim przekonaniu czytać (chyba, że zabije go tragiczne tłumaczenie, co stało się np. w przypadku "Upadku Mutantów), to innych scenarzystów pojawiających się w tych tomach już nie bardzo.
No, chyba że ktoś lubi takie totalne ramoty.
Rysunkowo (poza Lee) też jest bardzo średnio.

Offline Gieferg

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1806 dnia: Pt, 05 Lipiec 2024, 23:03:26 »
https://filmozercy.com/wpis/przesyt-i-niedosyt-w-jednym-recenzja-komiksu-x-men-punkty-zwrotne-plan-x-terminacji

Gdyby się ktoś zastanawiał:
Tak, dali egzemplarz do recenzji i nie, nie ma to najmniejszego wpływu na jej zawartość.

Ten tom, choć nie był jakiś tragiczny (jak choćby Maximum Carnage), to jednak przypomniał mi czemu dość szybko olałem X-Menów za czasów Semica. Forma Milestones też mi średnio leży, więc chyba na tym poprzestanę.

Ale przynajmniej uzupełniłem X-Menów od Lee.


Offline amsterdream

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1807 dnia: So, 06 Lipiec 2024, 02:56:11 »
Mnie ten tom z jednej strony usatysfakcjonował bo fajnie po tylu latach było w końcu przeczytać całą historię a z drugiej utwierdził, że Louise Simonson to fatalna scenarzystka, zeszyty Claremonta kilka poziomów wyżej. To co zrobił tm-semic z tą opowieścią było pokraczne, ale z drugiej jakoś wiele czytelnicy nie stracili bo zeszyty Louise to zwykła nawalanka praktycznie bez żadnej treści. Jestem zdziwiony że ona w tamtych czasach aż dwie serie z mutantami pisała. W jednym zeszycie Claremonta jest więcej treści niż w sześciu Louise Simonson.
« Ostatnia zmiana: So, 06 Lipiec 2024, 03:01:49 wysłana przez amsterdream »
Czas nas zmienił, chłopaki.